Maja Chwalińska w TOP100 WTA? Z kim gra po sensacji w Roland Garros

Polska kwalifikantka sensacyjnie pokonała Qinwen Zheng w Roland Garros, a wynik tego meczu może otworzyć jej drogę do TOP100 rankingu WTA i bezpośrednich startów w Wielkim Szlemie.

Maja Chwalińska w TOP100 WTA? Z kim gra po sensacji w Roland Garros

Maja Chwalińska sprawiła jedną z największych niespodzianek tej edycji Roland Garros. Polska kwalifikantka pokonała Qinwen Zheng 6:4, 6:0 i po raz pierwszy w karierze awansowała do drugiej rundy paryskiego turnieju wielkoszlemowego, informale sport-tour.pl, powołując się na onet.pl. Zwycięstwo ma nie tylko sportowy ciężar, ale także poważne konsekwencje rankingowe — Chwalińska może znaleźć się w czołowej setce rankingu WTA, a Zheng czeka bardzo duży spadek.

Polka przystępowała do turnieju jako zawodniczka, która musiała przejść przez kwalifikacje. W głównej drabince trafiła jednak na rywalkę z absolutnie najwyższej półki, mistrzynię olimpijską z Paryża. Mimo tego Chwalińska nie tylko wygrała, ale zrobiła to w stylu, który natychmiast wywołał lawinę komentarzy w tenisowym świecie. Drugi set, zakończony wynikiem 6:0, stał się symbolem dominacji Polki na korcie.

Chwalińska blisko czołowej setki WTA

Triumf w pierwszej rundzie Roland Garros może mocno zmienić sytuację Mai Chwalińskiej w rankingu. Jeśli Polka utrzyma miejsce w TOP100, zyska szansę na bezpośrednie występy w turniejach wielkoszlemowych, bez konieczności gry w kwalifikacjach. To ważny próg w karierze tenisistki, bo daje większą stabilność startów i pozwala uniknąć dodatkowego obciążenia przed najważniejszymi imprezami sezonu.

Nie wszystko jest jednak jeszcze rozstrzygnięte. W drugim tygodniu Roland Garros odbędą się turnieje WTA rangi 125, które mogą wpłynąć na układ rankingu. Mimo to zwycięstwo nad Zheng już teraz jest dla Chwalińskiej jednym z najważniejszych wyników w karierze. W przypadku Qinwen Zheng konsekwencje będą odwrotne — według obecnych wyliczeń Chinka ma wypaść poza TOP100 rankingu WTA.

Świat komentuje zwycięstwo Polki

Po meczu w mediach społecznościowych pojawiło się wiele reakcji. Profil „Z kortu” nazwał występ Polki koncertem i podkreślił, że mistrzyni olimpijska nie znalazła sposobu na grę Chwalińskiej. Zwrócono też uwagę, że Polka po raz pierwszy wystąpi w drugiej rundzie Roland Garros, a jej zwycięstwo nad Zheng zakończyło się bardzo przekonującym wynikiem.

„KONCERT MAI CHWALIŃSKIEJ! Mistrzyni olimpijska nie miała dziś żadnych argumentów. Polka pokonała Chinkę 6:4, 6:0 i pierwszy raz w karierze zagra w 2. rundzie Roland Garros” — napisano na profilu Z kortu.

Podobnie zareagował profil „Sporty olimpijskie”, przypominając, że Chwalińska pokonała mistrzynię olimpijską z Paryża i w drugim secie nie oddała jej ani jednego gema. Wynik 6:4, 6:0 zrobił szczególne wrażenie, bo Polka nie tylko wykorzystała swoją szansę, ale z każdą kolejną partią wyglądała na korcie coraz pewniej. Takie zwycięstwo nad zawodniczką tej klasy naturalnie zostało odebrane jako przełomowy moment.

Zagraniczne media też zauważyły występ Chwalińskiej

O sukcesie Polki napisał również profil The Tennis Letter. Zwrócono uwagę, że Chwalińska grała w swojej pierwszej drabince głównej Roland Garros, wcześniej musiała przejść przez kwalifikacje, a mimo tego wciąż nie straciła seta w turnieju. Podkreślono także, że to jej pierwsza wygrana w głównej drabince Wielkiego Szlema od 2022 roku.

Znany dziennikarz tenisowy Jose Morgado również skomentował skalę niespodzianki. Przypomniał, że Chwalińska wygrała z mistrzynią olimpijską z kortów Roland Garros, a Zheng w drugim secie zdobyła tylko 11 punktów. Morgado zaznaczył też świetną serię Polki — Chwalińska wygrała 11 z ostatnich 13 meczów, co dodatkowo pokazuje, że paryski wynik nie był przypadkowym jednorazowym wyskokiem.

Żyżyński: jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze

Entuzjastycznie zwycięstwo skomentował także Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport. Dziennikarz ocenił, że Chwalińska zasłużenie zamęczyła Zheng swoją grą, a triumf należy do najważniejszych w jej karierze. W jego opinii Chinka od pewnego momentu wyglądała na bezradną wobec kolejnych forhendowych topspinów Polki.

„Wielki triumf, jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze i to całkowicie zasłużone” — napisał Żelisław Żyżyński.

Przed Chwalińską kolejny trudny test. W drugiej rundzie Roland Garros Polka zmierzy się z rozstawioną Elise Mertens. Po zwycięstwie nad Qinwen Zheng oczekiwania wobec niej naturalnie wzrosną, ale już sam awans i styl wygranej sprawiły, że jej występ w Paryżu stał się jednym z najgłośniejszych polskich tematów turnieju.

W kontekście sportowych emocji warto też sprawdzić, dlaczego zwycięstwo Usyka przez TKO w 11. rundzie nie zakończyło dyskusji o walce z Verhoevenem i możliwym rewanżu.

Udostępnij