W połowie kwietnia Warszawa oficjalnie podsumowuje sezon zimowy 2025/2026, który okazał się dla miasta jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach, informuje sport-tour.pl, powołując się na onet.pl. Opady śniegu, gołoledź, silne mrozy i gwałtowne wahania temperatur poważnie obciążyły miejskie służby, a wydatki na utrzymanie dróg i infrastruktury pieszej osiągnęły rekordowo wysoki poziom.
Ta zima była dla stolicy Polski nie tylko próbą pogody, lecz także testem wytrzymałości służb komunalnych i miejskiego budżetu.
Czym zapisał się sezon zimowy w Warszawie
Miasto zmagało się z trudnymi warunkami zimowymi przez blisko dwa miesiące. W tym czasie w Warszawie przeprowadzono 67 akcji służb na ulicach. Prace obejmowały nie tylko jezdnie, ale także chodniki, schody, przystanki, przejścia dla pieszych, kładki oraz wybrane trasy rowerowe.
Najbardziej wymagający okres przypadł na końcówkę grudnia i trwał do 21 lutego 2026 roku. Właśnie wtedy warunki pogodowe były najmniej stabilne, a temperatura miejscami spadała do około -20 stopni.
Warszawa przeżyła najbardziej intensywny sezon zimowy od 13 lat, a wydatki miasta niemal podwoiły się w porównaniu z poprzednią zimą.
Zima w liczbach
Aby lepiej zrozumieć skalę tego sezonu, warto spojrzeć na najważniejsze dane.
| Wskaźnik | Dane |
|---|---|
| Liczba akcji zimowych | 67 |
| Początek pierwszej akcji | 21 listopada 2025 roku |
| Najtrudniejszy okres | od świąt Bożego Narodzenia do 21 lutego 2026 roku |
| Czas utrzymywania się pokrywy śnieżnej | 57 dni |
| Maksymalna grubość śniegu w styczniu | 25 cm |
| Powierzchnia stref pieszych do odśnieżania | ponad 4 mln m² |
| Łączne wydatki | 107 mln zł |
| Koszt poprzedniego sezonu | 53 mln zł |
| Wysokość kar dla wykonawców | 3,5 mln zł |
Dlaczego ta zima okazała się tak kosztowna

Główną przyczyną wysokich kosztów były długotrwałe i trudne warunki pogodowe. Służby komunalne musiały stale reagować na zmiany temperatury wokół zera, kiedy śnieg szybko topniał, a następnie zamieniał się w lód. To właśnie dlatego na drogach i chodnikach często pojawiała się gołoledź.
Miejskie służby pracowały przez całą dobę, monitorując stan nawierzchni i prognozy pogody. W takich warunkach wydatki rosły nie tylko z powodu samych wyjazdów sprzętu, lecz także przez konieczność posypywania ulic, oczyszczania stref pieszych i wielokrotnego zabezpieczania niebezpiecznych odcinków.
W praktyce Warszawa płaciła nie tylko za śnieg, ale również za bezpieczeństwo tysięcy kierowców, pieszych i pasażerów komunikacji miejskiej.
Jak zmieniły się wydatki w porównaniu z poprzednim rokiem
Różnica finansowa między dwoma sezonami okazała się bardzo wyraźna. O ile poprzednia zima kosztowała miasto 53 mln zł, o tyle tegoroczna pochłonęła już 107 mln zł.
To oznacza, że wydatki:
- wzrosły niemal dwukrotnie,
- były najwyższe od 13 lat,
- pokazały, jak kosztowne mogą być długie okresy zimowe w dużym mieście.
Dla porównania, w poprzednim sezonie przeprowadzono jedynie 39 akcji zimowych, podczas gdy tym razem było ich 67. Absolutny rekord nadal należy jednak do sezonu 2012/2013, kiedy takich działań było aż 89.
Nie obyło się bez problemów z wykonawcami
Oprócz walki z pogodą miasto odnotowało również nieprawidłowości w pracy części wykonawców. Kontrole jakości wykazały, że nie wszystkie firmy wywiązywały się z obowiązków na odpowiednim poziomie.
W rezultacie:
- w jednym przypadku rozwiązano umowę,
- wymieniono firmę odpowiedzialną za Wilanów i Ursynów,
- łączna kwota nałożonych kar wyniosła 3,5 mln zł.
Władze miasta wyraźnie pokazały, że nawet podczas trudnej zimy niska jakość usług nie pozostanie bez konsekwencji.
Co dokładnie sprzątano zimą
Prace służb nie ograniczały się wyłącznie do głównych arterii drogowych. Duże obciążenie dotyczyło także miejskiej infrastruktury pieszej.
Do miejsc, które były odśnieżane i posypywane, należały:
- drogi i ulice,
- chodniki,
- przystanki komunikacji miejskiej,
- schody,
- kładki dla pieszych,
- wybrane trasy rowerowe.
Łącznie chodziło o ponad 4 mln metrów kwadratowych powierzchni, z których każdego dnia korzystają mieszkańcy i goście polskiej stolicy.
Po zimie przyszło wielkie wiosenne sprzątanie
Po ustąpieniu mrozów w Warszawie rozpoczęto szeroko zakrojone sprzątanie pozimowe. Trwało ono ponad miesiąc, ponieważ po sezonie na ulicach nagromadziło się dużo piasku, brudu i innych zanieczyszczeń.
Po zakończeniu głównego etapu miasto przeszło do standardowego trybu sprzątania, który będzie kontynuowany aż do jesieni.
Wiosenne porządki po tak wymagającej zimie stały się równie ważną częścią pracy jak samo odśnieżanie i zabezpieczanie nawierzchni w czasie mrozów.
Kto odpowiada za czystość w Warszawie
System dbania o porządek w Warszawie jest podzielony między kilka struktur. Za czystość odpowiada nie tylko miejska jednostka oczyszczania, ale również inne instytucje i administratorzy terenów.
Do tego systemu należą:
- Zarząd Oczyszczania Miasta,
- urzędy dzielnic,
- zarządcy terenów publicznych,
- wspólnoty mieszkaniowe,
- instytucje odpowiedzialne za drogi krajowe,
- służby opiekujące się terenami zielonymi.
Taki podział kompetencji pozwala objąć bardzo duży obszar miasta, ale jednocześnie wymaga sprawnej koordynacji pomiędzy różnymi podmiotami.
Więcej o planowanych zmianach przeczytasz też w materiale o emeryturze stażowej 2026.