FP-2 uderzył na Krymie. Co wiadomo o dronie, który strzela rakietami?

Ukraińska armia pokazała nowe nagranie z okupowanego Krymu. Dron FP-2 użył rakiet, które dotąd kojarzono głównie z lotnictwem.

FP-2 uderzył na Krymie. Co wiadomo o dronie, który strzela rakietami?

Ukraińska armia pokazała nowe nagranie z ataku drona na pozycje rosyjskich wojsk, informale sport-tour.pl, powołując się na onet.pl. Uwagę zwraca sposób przeprowadzenia uderzenia, ponieważ FP-2 wykorzystał niekierowane pociski rakietowe — broń kojarzoną zwykle z samolotami i śmigłowcami.

Ukraina testuje nowy sposób użycia dronów na froncie

Ukraińskie siły zbrojne nadal szybko zmieniają podejście do wykorzystania bezzałogowców w działaniach bojowych. Najnowsze nagranie z okupowanego Krymu pokazuje, że drony nie służą już wyłącznie do zrzucania ładunków wybuchowych albo klasycznych ataków FPV. Tym razem chodzi o drona FP-2, który zaatakował bazę rosyjskiej armii przy użyciu niekierowanych rakiet.

Tego typu uzbrojenie najczęściej montuje się na sprzęcie lotniczym, w tym na samolotach oraz śmigłowcach uderzeniowych. Ukraina, sądząc po opublikowanych kadrach, zdołała jednak dostosować taki arsenał do platformy bezzałogowej. Nie oznacza to jeszcze, że system jest dopracowany, ponieważ nagranie pokazuje, że celność tego rozwiązania nadal wymaga poprawy.

Dlaczego atak drona FP-2 ma znaczenie

Najważniejszy w tej konstrukcji nie jest sam start rakiety, lecz próba rozszerzenia możliwości dronów w realnych warunkach wojny. Jeśli bezzałogowiec może przenosić niekierowane pociski rakietowe, zyskuje zupełnie inny profil działania i może razić cele z większej odległości. Dla frontu oznacza to więcej wariantów ataku tam, gdzie zwykły dron FPV albo zrzut amunicji mają swoje ograniczenia.

Ukraińska armia podkreśla, że takie wyposażenie zwiększa elastyczność systemów uderzeniowych. Chodzi o możliwość dobierania rodzaju uzbrojenia do konkretnego celu oraz wymagań danej operacji. W praktyce takie rozwiązanie może okazać się przydatne zarówno przeciwko celom statycznym, jak i ruchomym.

Takie wyposażenie „zwiększa elastyczność systemów uderzeniowych w zależności od atakowanego celu i wymagań operacyjnych”.

Najważniejsze możliwości tego rozwiązania to:

  • atakowanie pozycji przeciwnika z większej odległości;
  • wykorzystanie drona jako nośnika uzbrojenia typowego dla lotnictwa;
  • rażenie celów statycznych i ruchomych;
  • szybkie dostosowanie dostępnej broni do nowych platform;
  • dalsze rozszerzanie roli bezzałogowców w działaniach bojowych.

Kijów rozwija własne uzbrojenie

Ten epizod jest kolejnym przykładem tego, jak Ukraina dostosowuje sprzęt do potrzeb wojny. Dron FP-2 z niekierowanymi rakietami nie wygląda jeszcze na gotowy i uniwersalny system, ale sam kierunek prac ma duże znaczenie. Ukraińscy inżynierowie oraz wojskowi pokazują, że potrafią szybko testować niestandardowe rozwiązania bez długiego oczekiwania na klasyczne programy zbrojeniowe.

Publikacja nagrania wpisuje się w szerszy proces wzmacniania ukraińskiego arsenału. Kijów niedawno zaprezentował także nową bombę szybującą własnej konstrukcji, która przygotowuje się do bojowego debiutu na froncie. W połączeniu z nowymi rozwiązaniami dronowymi pokazuje to, że Ukraina stawia nie tylko na zachodnią pomoc, ale również na własne technologie wojskowe.

Dla rosyjskich wojsk oznacza to dodatkowy problem, ponieważ katalog zagrożeń staje się mniej przewidywalny. Jeśli wcześniej niekierowane rakiety kojarzyły się głównie z lotnictwem, teraz mogą trafiać także na platformy bezzałogowe. Właśnie taka elastyczność sprawiła, że ukraińskie drony stały się osobnym i bardzo widocznym czynnikiem tej wojny.

Więcej o najnowszych działaniach bezzałogowców przeczytasz w materiale o ataku dronów na Moskwę, zestrzelonych maszynach i miejscach eksplozji.


Udostępnij