Złodzieje ponownie wykorzystują metodę „na kolec”, aby okradać kierowców tuż po wypłacie pieniędzy z bankomatu, informale sport-tour.pl, powołując się na fakt.pl. Schemat jest prosty, ale skuteczny: przestępcy obserwują ofiarę, uszkadzają oponę w samochodzie, a potem czekają, aż kierowca zatrzyma się i wyjdzie z auta.
Najczęściej do takich sytuacji dochodzi w pobliżu bankomatów, galerii handlowych, parkingów przy marketach i punktów usługowych, gdzie łatwo wmieszać się w tłum i przez dłuższą chwilę obserwować wybraną osobę.
Największym błędem jest przekonanie, że zagrożenie kończy się w chwili odejścia od bankomatu. W rzeczywistości wtedy może się dopiero zaczynać.
Na czym polega metoda „na kolec”
Metoda „na kolec” nie jest nowa, ale nadal działa, bo wykorzystuje bardzo naturalną reakcję kierowcy. Po zauważeniu problemu z kołem większość osób automatycznie zatrzymuje auto, wysiada i skupia całą uwagę na oponie.
Właśnie na ten moment czekają złodzieje.
Mechanizm zwykle wygląda następująco:
- przestępcy obserwują osoby wypłacające gotówkę,
- wybierają kierowcę, który może mieć przy sobie większą kwotę,
- po wypłacie śledzą jego samochód,
- po uszkodzeniu opony czekają, aż auto zatrzyma się w mniej bezpiecznym miejscu,
- wykorzystują chwilę nieuwagi i zabierają rzeczy pozostawione w środku.
„W tej metodzie najważniejsza nie jest siła, ale zaskoczenie. Kierowca myśli o awarii, a złodziej o tym, gdzie leży gotówka, torba lub telefon”.
Dlaczego kierowcy dają się zaskoczyć
Przebita opona natychmiast uruchamia stres. Samochód może zacząć prowadzić się inaczej, pojawia się hałas, a kierowca chce jak najszybciej sprawdzić, co się stało. To zrozumiałe, ale właśnie ten pośpiech bywa najgroźniejszy.
Przestępcy liczą na kilka rzeczy:
| Sytuacja | Co wykorzystują złodzieje |
|---|---|
| Kierowca właśnie wypłacił pieniądze | Prawdopodobnie ma przy sobie gotówkę |
| Auto stoi na parkingu | Łatwiej podejść niezauważenie |
| Pojawia się problem z kołem | Kierowca traci czujność |
| Wartościowe rzeczy zostają w aucie | Kradzież trwa bardzo krótko |
| Opona jest uszkodzona | Ofiara nie może szybko ruszyć w pościg |
Najczęściej giną pieniądze, torebki, saszetki, plecaki, dokumenty, telefony i portfele. Problem polega na tym, że wiele osób zostawia te rzeczy na fotelu pasażera, w otwartej torbie albo w widocznym miejscu.
Gdzie trzeba uważać najbardziej

Ryzyko rośnie szczególnie tam, gdzie kierowca korzysta z bankomatu i od razu wraca do samochodu. Złodzieje nie muszą znać dokładnej kwoty wypłaty. Wystarczy im obserwacja zachowania ofiary.
Szczególną ostrożność warto zachować przy:
- bankomatach na zewnątrz budynków,
- parkingach przy centrach handlowych,
- dużych marketach,
- stacjach paliw,
- słabo oświetlonych miejscach,
- bocznych ulicach, gdzie łatwo zatrzymać auto.
Im większy pośpiech i chaos wokół, tym łatwiej przeoczyć osobę, która obserwuje samochód albo idzie za kierowcą od bankomatu.
Co zrobić po wypłacie gotówki
Po wypłacie pieniędzy nie warto od razu wkładać koperty, portfela czy saszetki do widocznej torby. Gotówkę najlepiej schować zanim kierowca podejdzie do auta, a po wejściu do samochodu od razu zamknąć drzwi.
Najważniejsze zasady bezpieczeństwa:
- nie przeliczaj pieniędzy na widoku,
- nie zostawiaj gotówki na fotelu,
- nie odkładaj torby na siedzenie pasażera,
- sprawdź, czy nikt podejrzany nie kręci się przy aucie,
- po wejściu do samochodu zamknij drzwi,
- obserwuj, czy ten sam pojazd nie jedzie za tobą przez dłuższy czas.
Co zrobić, gdy po wypłacie gotówki pęknie opona

Jeżeli problem z kołem pojawi się krótko po skorzystaniu z bankomatu, nie należy działać automatycznie. Zatrzymanie się w przypadkowym, odludnym miejscu może być dokładnie tym, na co czekają złodzieje.
Bezpieczniej jest:
- Zachować spokój i nie wysiadać natychmiast.
- Zamknąć drzwi i okna.
- Sprawdzić w lusterkach, czy ktoś nie zatrzymał się tuż za autem.
- Powoli dojechać do oświetlonego miejsca, jeśli jest to możliwe.
- Zadzwonić po pomoc drogową, bliską osobę lub policję.
- Nie zostawiać torby, dokumentów ani telefonu w widocznym miejscu.
„Przebita opona to problem techniczny, ale w tej sytuacji może być też elementem zaplanowanej kradzieży”.
Jak nie ułatwić zadania złodziejom
Metoda „na kolec” działa dlatego, że kierowca sam odwraca uwagę od tego, co najcenniejsze. Dlatego podstawowa zasada brzmi: najpierw bezpieczeństwo, potem sprawdzanie koła.
Warto wyrobić sobie prosty nawyk: po wypłacie gotówki wszystkie ważne rzeczy powinny być schowane przy sobie albo w miejscu niewidocznym z zewnątrz. Samochód nie powinien wyglądać jak łatwy cel.
Szczególnie niebezpieczne jest zostawianie na widoku:
- torebki na fotelu pasażera,
- saszetki między siedzeniami,
- telefonu w uchwycie,
- portfela w konsoli,
- dokumentów w otwartej kieszeni plecaka.
Dlaczego ta metoda nadal jest skuteczna
Choć ostrzeżenia przed metodą „na kolec” pojawiają się od lat, przestępcy wciąż ją stosują, bo opiera się na przewidywalnym zachowaniu ofiary. Kierowca z przebitą oponą chce szybko rozwiązać problem, a nie analizować, czy ktoś go obserwuje.
Największe znaczenie mają trzy rzeczy: czujność przy bankomacie, brak wartościowych przedmiotów na widoku i spokojna reakcja po zauważeniu awarii.
Złodzieje liczą na kilka sekund nieuwagi. Kierowca może im je odebrać, jeśli nie wysiądzie z auta odruchowo i nie zostawi gotówki bez nadzoru.
Warto też sprawdzić, jakie zmiany finansowe mogą czekać seniorów w 2026 roku i kto może dostać nowe świadczenie 800 plus.