Charytatywny stream Piotrka „Łatwoganga” Garkowskiego stał się jedną z największych internetowych akcji w Polsce, informuje sport-tour.pl, powołując się na money.pl. W ciągu dziewięciu dni transmisji na rzecz Fundacji Cancer Fighters zbiórka przekroczyła 180 mln zł, a do inicjatywy dołączyli celebryci, influencerzy, sportowcy oraz duże firmy.
Jak rozpoczęła się charytatywna akcja Łatwoganga
Stream wystartował 17 kwietnia na YouTube i od początku miał jasny cel: zebrać środki dla Fundacji Cancer Fighters, która pomaga osobom zmagającym się z chorobami nowotworowymi. Pomysł szybko wyszedł poza ramy zwykłej transmisji online, ponieważ widzowie nie tylko wpłacali pieniądze, ale też masowo udostępniali stream w mediach społecznościowych. To właśnie ta fala wsparcia sprawiła, że zbiórka przestała być lokalną akcją, a stała się wydarzeniem, którym żył polski internet.
Podczas maratonu nieprzerwanie odtwarzany jest utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany przez Bedoesa 2115 oraz 11-letnią Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Piosenka stała się emocjonalnym centrum całej kampanii, ponieważ połączyła rozrywkowy format streamu z prawdziwą historią walki z chorobą. Dzięki temu charytatywny stream Łatwoganga zyskał nie tylko ogromny zasięg, ale też bardzo mocny ludzki wymiar.
Zbiórka przebiła początkowy cel setki razy
Na początku organizatorzy planowali zebrać 500 tys. zł, ale ta kwota bardzo szybko stała się jedynie pierwszym symbolicznym progiem. W niedzielę 26 kwietnia po godzinie 11:00 licznik pokazywał już ponad 100 mln zł, a po godzinie 16:00 suma przekroczyła 180 mln zł. Ze względu na ogromne tempo wpłat finał akcji, który miał odbyć się o 16:00, został przedłużony do 20:00.
Taki wynik wyniósł transmisję do rangi rekordowego wydarzenia charytatywnego w internecie. Dla polskiego YouTube’a to już nie tylko głośny stream, ale przykład tego, jak cyfrowa społeczność może w kilka dni zebrać kwotę, która wcześniej wydawała się trudna do osiągnięcia w ramach jednego internetowego maratonu. Szczególnie ważne jest również to, że pieniądze trafią do osób potrzebujących leczenia, rehabilitacji oraz wsparcia w czasie walki z rakiem.
Kto wsparł zbiórkę Łatwoganga
Do akcji stopniowo dołączały znane osoby ze świata show-biznesu, sportu i mediów. Wśród uczestników oraz darczyńców pojawiają się między innymi Robert Lewandowski, Adam Małysz, Iga Świątek, Ewa Chodakowska, Magda Gessler, Maffashion, Julia Wieniawa, Katarzyna Nosowska, Bedoes 2115, Dawid Podsiadło, Sobel, Rafał Brzoska oraz Omenaa Mensah. Ich udział mocno zwiększył zainteresowanie zbiórką, ponieważ każde pojawienie się znanej osoby w transmisji wywoływało kolejną falę wpłat i komentarzy.
Osobną rolę odegrały duże firmy, które zaczęły przekazywać milionowe kwoty. Wśród największych darczyńców znalazły się Zen, Budimex i Tymbark — każda z tych firm wpłaciła po 2,5 mln zł. Znaczące wsparcie przekazały także marki i biznesy takie jak Kuchnia Vikinga, Wydawnictwo Niezwykłe, XTB, Neboa, Eveline Cosmetics, Allegro, Savicki Biżuteria, BeBioCosmetics oraz Grupa Żabka.
Dlaczego ten stream stał się czymś więcej niż zwykły maraton online
Fenomen Łatwoganga pokazał, że internetowa dobroczynność już dawno przestała ograniczać się do klasycznych zbiórek z krótkim opisem problemu. W tym przypadku zadziałało połączenie emocjonalnej historii, transmisji na żywo, muzyki, udziału gwiazd, wpłat od firm oraz ciągłego poczucia, że wszystko dzieje się tu i teraz. Właśnie dlatego ludzie wracali do streamu wielokrotnie, a licznik wpłat rósł niemal bez przerwy.
Dla Fundacji Cancer Fighters ta kampania stała się nie tylko finansowym przełomem, ale też potężnym impulsem informacyjnym. O działalności fundacji dowiedziały się miliony osób, a temat wsparcia pacjentów onkologicznych trafił do centrum publicznej uwagi. Ostatecznie stream Łatwoganga stał się przykładem tego, że kultura internetu może służyć nie tylko rozrywce, ale również realnej pomocy tym, którzy najbardziej jej potrzebują.
Skoro internet żyje rekordową zbiórką Łatwoganga, coraz większe emocje budzi też inna głośna sprawa z Polski — afera Zondacrypto i to, co znaleziono w biurze Przemysława Krala w Monako.