Z kim zagra Iga Świątek w Roland Garros? Magda Linette zmieniła układ drabinki

Magda Linette po trzysetowym meczu pokonała Jelenę Ostapenko w Roland Garros, a jej zwycięstwo otworzyło drogę do polskiego starcia z Igą Świątek w trzeciej rundzie.

Z kim zagra Iga Świątek w Roland Garros? Magda Linette zmieniła układ drabinki

Polska środa na Roland Garros przyniosła kibicom znakomite wiadomości. Najpierw Iga Świątek pokonała Sarę Bejlek i pewnie zameldowała się w trzeciej rundzie paryskiego turnieju, informale sport-tour.pl, powołując się na onet.pl. Niedługo później na kort wyszła Magda Linette, która stanęła przed znacznie trudniejszym zadaniem. Rywalką 73. zawodniczki rankingu WTA była Jelena Ostapenko, czyli 31. rakieta świata i tenisistka, która potrafi być wyjątkowo groźna w meczach z faworytkami.

Stawka tego spotkania była szczególna nie tylko dla Linette. Zwyciężczyni tego pojedynku miała w kolejnej rundzie zmierzyć się właśnie ze Świątek, dlatego wynik meczu od początku interesował polskich kibiców podwójnie. Faworytką była Ostapenko, ale Linette szybko pokazała, że nie zamierza czekać na błędy rywalki. Polka zagrała odważnie, skutecznie i w decydujących momentach potrafiła przejąć kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

Świetny początek Magdy Linette i pierwszy set pod pełną kontrolą

Linette rozpoczęła mecz znakomicie. Już w czwartym gemie przełamała Ostapenko i wyszła na prowadzenie 3:1, czym wyraźnie ustawiła pierwszą partię. Polka dobrze pilnowała własnego podania, ale równie ważne było to, że konsekwentnie naciskała rywalkę przy jej serwisie. Łotyszka nie potrafiła złapać rytmu, a Linette wykorzystywała jej problemy z regularnością.

Przy stanie 4:1 Polka miała aż cztery break pointy, które mogły dać jej bardzo wysokie prowadzenie 5:1. Nie wykorzystała żadnej z tych szans, ale nie wybiło jej to z rytmu ani nie pozwoliło Ostapenko wrócić do seta. Linette doczekała się kolejnej okazji i tym razem dopięła swego, przełamując rywalkę w końcówce partii. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:2 dla Polki i był jednym z najlepszych fragmentów jej występu w Paryżu.

Ostapenko odpowiedziała, ale trzeci set należał do Polki

W drugim secie sytuacja na korcie całkowicie się odwróciła. Ostapenko zaczęła grać znacznie agresywniej, a Linette szybko znalazła się pod presją. Łotyszka dwukrotnie przełamała Polkę w czterech pierwszych gemach i objęła prowadzenie 4:0, nie tracąc przy tym własnego podania. Taki wynik jasno pokazywał, że druga partia może skończyć się bardzo szybko.

Linette zdołała jeszcze wygrać dwa gemy, ale nie wystarczyło to, by realnie zagrozić rywalce. Ostapenko domknęła seta wynikiem 6:2 i doprowadziła do decydującej odsłony meczu. Trzecia partia zaczęła się dużo bardziej wyrównanie, a po czterech gemach na tablicy widniał remis 2:2. Wtedy Linette znów podniosła poziom gry i przełamała Ostapenko w szóstym gemie, co okazało się kluczowym momentem całego spotkania.

Od tego przełamania Polka miała już wyraźną przewagę. Wyszła na prowadzenie 5:2 i znalazła się o krok od jednego z najcenniejszych zwycięstw w tym sezonie. Tym razem nie wypuściła szansy z rąk i skutecznie zamknęła mecz. Ostatecznie Linette pokonała Ostapenko 6:2, 2:6, 6:2 i sensacyjnie awansowała do trzeciej rundy Roland Garros.

Linette zagra ze Świątek. To świetna wiadomość dla liderki polskiego tenisa

Zwycięstwo Linette oznacza, że w trzeciej rundzie Roland Garros dojdzie do polskiego pojedynku. Iga Świątek, która wcześniej tego samego dnia pokonała Sarę Bejlek, zmierzy się teraz z Magdą Linette. Dla kibiców w Polsce to wyjątkowy scenariusz, bo jedna z reprezentantek kraju na pewno awansuje do kolejnej fazy turnieju. Dla samej Świątek wynik meczu Linette z Ostapenko ma jednak jeszcze większe znaczenie.

Świątek uniknęła bowiem rywalki, z którą dotąd nie potrafiła wygrać. Ostapenko wielokrotnie sprawiała jej ogromne problemy i uchodziła za jedną z najbardziej niewygodnych przeciwniczek dla trzeciej rakiety świata. Awans Linette zmienia więc układ tej części drabinki i daje Świątek zupełnie inne wyzwanie w trzeciej rundzie. Zamiast kolejnego starcia z tenisistką określaną jako jej „koszmar”, czeka ją mecz z rodaczką, która w Paryżu właśnie pokazała, że potrafi wykorzystać wielką szansę.

Po zwycięstwie Linette warto też sprawdzić, czy Maja Chwalińska po sensacji w Roland Garros zbliży się do TOP100 WTA i z kim zagra w kolejnym meczu.

Udostępnij