Maja Chwalińska w głównej drabince Roland Garros. Tyle zarobi po zwycięstwie nad Suzan Lamens

Polka pokonała Suzan Lamens w finale kwalifikacji i po raz pierwszy w karierze zagra w głównej drabince paryskiego turnieju.

Maja Chwalińska w głównej drabince Roland Garros. Tyle zarobi po zwycięstwie nad Suzan Lamens

Maja Chwalińska awansowała do głównej drabinki Roland Garros po zwycięstwie nad Suzan Lamens w finale kwalifikacji. Polska tenisistka wygrała w dwóch setach — 7:6(4), 7:5 — i po raz pierwszy w karierze wystąpi w głównej części paryskiego turnieju, informale sport-tour.pl, powołując się na onet.pl. W Roland Garros dołączy do Igi Świątek, Magdy Linette i Magdaleny Fręch, które również będą reprezentować Polskę w turnieju głównym. Awans oznacza dla Chwalińskiej także solidną premię finansową — ma już zagwarantowane co najmniej 369 tys. zł.

Przed finałem kwalifikacji Chwalińska miała kilka istotnych atutów

Do decydującego meczu kwalifikacji Chwalińska, zajmująca 116. miejsce w rankingu WTA, przystępowała po dwóch pewnych zwycięstwach nad reprezentantkami Francji. Jej występy w pierwszych rundach dawały powody do optymizmu: polska tenisistka szybko radziła sobie z rywalkami i spędziła na korcie znacznie mniej czasu. Na drodze do głównej drabinki została jej już tylko jedna przeciwniczka — Suzan Lamens, 129. rakieta świata.

Rywalka Chwalińskiej miała za sobą znacznie trudniejszą drogę do finału kwalifikacji. W półfinale Lamens rozegrała wyczerpujący mecz z Iriną-Camelią Begu, który trwał ponad trzy godziny. Dla porównania Chwalińska w poprzednim spotkaniu spędziła na korcie niewiele ponad godzinę. Na korzyść Polki działał również ich bezpośredni pojedynek z lutego w turnieju w Oeiras, gdzie Chwalińska pewnie pokonała Lamens 6:1, 6:2.

Pierwszy set rozstrzygnął tie-break

Mimo wcześniejszego zwycięstwa nad Lamens tym razem od pierwszych gemów walka była znacznie bardziej wyrównana. Chwalińska źle weszła w spotkanie: przegrała pierwszego gema do zera i od razu straciła podanie. Polska tenisistka szybko jednak odpowiedziała i w identycznym stylu odrobiła przełamanie. Od tego momentu gra się wyrównała, a każda wymiana miała coraz większe znaczenie.

W siódmym gemie Lamens ponownie przełamała Chwalińską i wyszła na prowadzenie 4:3, co mogło być niebezpiecznym momentem dla Polki. Chwalińska nie pozwoliła jednak rywalce odskoczyć i natychmiast odpowiedziała breakiem. Końcówka pierwszej partii była nerwowa, ale żadna z tenisistek nie zdołała zamknąć seta przed tie-breakiem. W nim lepsza okazała się Chwalińska, która wygrała 7:6(4) i znalazła się o krok od awansu do głównej drabinki Roland Garros.

Chwalińska wróciła ze stanu 3:5 i dokończyła dzieło

Tennis Match Card
Roland Garros, Qualification WTA, 1/6
21. Maj 2026 – 12’10
Court 6, Paris
Maja Chwalińska
WTASingles rank 116
2 – 0
KONIEC
Suzan Lamens
WTASingles rank 129
Set scores: 7-6, 7-5

Drugi set rozpoczął się dla polskiej tenisistki bardzo dobrze. Już w trzecim gemie Chwalińska przełamała rywalkę i dostała szansę, by kontrolować przebieg partii. Ta przewaga nie dała jej jednak spokoju, bo mecz szybko zamienił się w serię wzajemnych strat serwisu. W kolejnych gemach tenisistki aż pięć razy odbierały sobie podanie, przez co spotkanie znów stało się bardzo nieprzewidywalne.

W pewnym momencie Lamens prowadziła już 5:3, a sytuacja Chwalińskiej wyglądała na trudną. Polka jednak nie odpuściła i doprowadziła do remisu 5:5. Po dwóch wygranych gemach z rzędu dołożyła jeszcze dwa kolejne, całkowicie odwracając losy końcówki seta. Ostatecznie Chwalińska wygrała 7:6(4), 7:5 i po raz pierwszy w karierze awansowała do głównej drabinki Roland Garros.

Dla Chwalińskiej to największy sukces w karierze w Roland Garros. Do tej pory jej najlepszym wynikiem w turniejach wielkoszlemowych była druga runda, a teraz w Paryżu stanie przed szansą na poprawienie tego osiągnięcia. Nawet w przypadku porażki w pierwszej rundzie polska tenisistka zarobi co najmniej 369 tys. zł. Ten występ już teraz jest dla niej ważnym przełomem — zarówno sportowym, jak i finansowym.

Sportowych emocji nie brakuje też w Ekstraklasie, gdzie Sebastian Bergier po meczu Korona — Widzew został ukarany i czeka na decyzję przed spotkaniem z Piastem Gliwice.

Udostępnij