Czy Białoruś zaatakuje Polskę i Litwę? Łukaszenka zabrał głos i mówi o wsparciu Rosji

Łukaszenka zapewnia, że Białoruś nie planuje wojny z Polską i Litwą, ale jednocześnie ostrzega sąsiadów przed konsekwencjami ewentualnej agresji i przypomina o wsparciu Rosji.

Czy Białoruś zaatakuje Polskę i Litwę? Łukaszenka zabrał głos i mówi o wsparciu Rosji

Łukaszenka oświadczył, że Białoruś nie przygotowuje ataku na Polskę ani Litwę, informuje sport-tour.pl, powołując się na wp.pl. Jednocześnie zagroził twardą odpowiedzią w przypadku ataku i dał do zrozumienia, że Mińsk w razie zagrożenia dla istnienia państwa liczy także na wsparcie militarne ze strony Rosji.

Łukaszenka odrzuca scenariusz wojny przeciwko Polsce i Litwie

Alaksandr Łukaszenka twierdzi, że Białoruś nie planuje ataku na Polskę ani Litwę i nie chce wojny z żadnym ze swoich sąsiadów. Według niego działania zbrojne prowadzone z terytorium Białorusi przeciwko tym państwom byłyby możliwe tylko wtedy, gdyby ktoś próbował wciągnąć Mińsk w większy konflikt. W ten sposób opisał stanowisko białoruskich władz na tle napiętej sytuacji w regionie.

Łukaszenka nie poprzestał jednak na stwierdzeniu, że Białoruś nie ma zamiaru atakować swoich sąsiadów. Jednocześnie skierował bezpośrednie ostrzeżenie do państw graniczących z Białorusią. W swoim oświadczeniu wymienił Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, a w pewnym stopniu także Ukrainę, podkreślając, że kraje te z jego punktu widzenia nie powinny podejmować żadnych agresywnych działań wobec Białorusi.

Mińsk mówi o „wszystkich dostępnych środkach” obrony

Łukaszenka zaznaczył również, że obrona Białorusi nie oznacza automatycznie użycia broni jądrowej. Jak stwierdził, kraj dysponuje także innymi środkami reagowania na ewentualny atak i właśnie te instrumenty Mińsk zamierzałby wykorzystać w sytuacji zagrożenia. To oświadczenie wygląda na próbę złagodzenia debaty o scenariuszu nuklearnym, a jednocześnie pozostawia przestrzeń dla ostrych gróźb.

Jednocześnie w tej kwestii istnieje ważny aspekt, który bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo w regionie. Białoruś nie posiada własnej broni jądrowej, jednak Rosja w 2023 roku rozmieściła głowice nuklearne na terytorium Białorusi. Dlatego wypowiedzi z Mińska o „wszystkich środkach” obrony są nieuchronnie postrzegane w szerszym kontekście sojuszu z Moskwą i militarnej zależności od Kremla.

Rosja może włączyć się do obrony Białorusi

Ponadto Łukaszenka przypomniał o dwustronnym porozumieniu między Białorusią a Rosją. Oświadczył, że Moskwa przyłączy się do obrony kraju, jeśli zagrożone będzie istnienie białoruskiego państwa. W rzeczywistości nie był to sygnał wyłącznie do sąsiadów Białorusi, lecz do całego regionu, ponieważ w przypadku większej eskalacji Mińsk bezpośrednio łączy swoją obronę z militarnym udziałem Rosji.

Końcowa część jego wypowiedzi była szczególnie ostra. Łukaszenka powiedział, że Białoruś użyje „wszystkiego, co ma”, jeśli uzna sytuację za krytyczną. Tego rodzaju sformułowania wykraczają daleko poza zwykłą retorykę polityczną i dodatkowo zaostrzają napiętą atmosferę wokół Białorusi, Polski, Litwy oraz bezpieczeństwa w całej Europie Wschodniej.

Więcej o dramatycznych wydarzeniach w stolicy przeczytasz także w materiale o ataku w rejonie hołosijiwskim w Kijowie.

Udostępnij