Zwycięzca 5. edycji programu „Farma”, Aksel Rumenov, już dzień po finale pojawił się w studiu „halo tu polsat” razem z rodzicami i siostrą Aysel, informuje sport-tour.pl, powołując się na polsat.pl. Rozmowa była pełna emocji, bo dla uczestnika zwycięstwo okazało się nie tylko telewizyjnym sukcesem, lecz także ważnym osobistym przełomem.
Aksel Rumenov wspomina moment zwycięstwa w „Farmie”
W studiu Aksel nie ukrywał, że emocje po finale wciąż są bardzo żywe. Najmocniej zapamiętał chwilę ogłoszenia wyników, gdy czekał na pierwszą literę swojego imienia. Jak przyznał, kiedy usłyszał „Aksel”, wszystko wokół jakby się zatrzymało, a duma była większa niż cokolwiek, czego wcześniej doświadczył.
Podczas rozmowy prowadzący zwrócili uwagę na ciekawy szczegół rodzinny. Wszystkie imiona w rodzinie Rumenovów zaczynają się na literę „A”. Aksel potwierdził, że jego rodzice świadomie wybierali imiona według tego klucza, co dodało rozmowie bardziej osobistego i lekkiego tonu.
„Myślałem, że odpadnę po dwóch tygodniach”
Choć dziś Aksel Rumenov może świętować zwycięstwo, początki na farmie były dla niego wyjątkowo trudne. Zawodnik sportów walki trafił do świata, którego wcześniej właściwie nie znał. Przyznał, że na początku nie wiedział nawet, jak uruchomić traktor, dlatego nie był pewien, czy długo utrzyma się w programie.
Największym wyzwaniem okazały się codzienne obowiązki, czyli sprzątanie, gotowanie, praca fizyczna i życie w grupie pod stałą presją kamer. Aksel zakładał, że po dwóch tygodniach pożegna się z programem, bo trudno było mu od razu odnaleźć własny rytm. Paradoksalnie właśnie ten ciężki start sprawił, że jego droga do finału stała się dla widzów bardziej autentyczna.
Zwycięzca przyznał też, że na początku często wchodził w konflikty z innymi uczestnikami. Sam żartował, że zdążył pokłócić się niemal z każdym, a wiele osób mówiło mu później, że początkowo wszystkich irytował. Z czasem jednak sytuacja się zmieniła, Aksel złapał dystans, uspokoił się i pokazał inną stronę swojego charakteru.
Na co Aksel Rumenov przeznaczy wygraną z „Farmy”
Aksel Rumenov wygrał nie tylko Złote Widły, ale także nagrodę pieniężną, którą Ewa Wachowicz żartobliwie nazwała w studiu „sianem”. Dla samego zwycięzcy pieniądze mają jednak bardzo konkretne znaczenie. Przede wszystkim chce pomóc rodzicom i podzielić się z nimi częścią wygranej.
Część nagrody Aksel planuje przeznaczyć również na własną karierę. Nie zdradził szczegółowego planu, ale dał jasno do zrozumienia, że ma już pomysły na dalsze kroki. Po wygranej w „Farmie” nie chce zatrzymać się wyłącznie na roli uczestnika reality show.
Rodzina Aksela nie kryła wzruszenia

Jednym z najbardziej poruszających momentów rozmowy była reakcja ojca Aksela. Zwycięzca zapytał go, czy jest z niego dumny, a odpowiedź była krótka, szczera i bardzo emocjonalna. Ojciec nie ukrywał wzruszenia i powiedział, że naprawdę jest dumny z syna.
Mama Aksela również mówiła o nim z ogromną dumą. Podkreśliła, że zawsze była dumna z syna, ale po jego udziale w programie to uczucie stało się jeszcze silniejsze. Dla rodziny jego zwycięstwo było nie tylko telewizyjnym wydarzeniem, lecz także dowodem na to, jak bardzo się zmienił.
O przemianie brata opowiedziała także siostra Aysel. Według niej Aksel wcześniej był bardziej impulsywny, a po programie stał się spokojniejszy i dojrzalszy. Jej zdaniem udział w „Farmie” naprawdę wpłynął na jego charakter i pomógł mu spojrzeć na siebie z innej perspektywy.
Konflikty z Henrykiem i pojednanie po finale
W studiu wrócił również temat konfliktów, które towarzyszyły Akselowi podczas programu. Szczególnie dużo napięcia pojawiało się między nim a Henrykiem, co widzowie dobrze pamiętają z odcinków „Farmy”. Aksel przyznał, że między nimi rzeczywiście często dochodziło do spięć, ale po zakończeniu show udało im się dojść do porozumienia.
Według zwycięzcy Henryk później przyznał, że na farmie zachowywał się inaczej niż w normalnym życiu. Aksel tłumaczył to atmosferą reality show, w której każdy w pewnym sensie gra swoją grę. Jednocześnie dodał, że jego rywal momentami przesadzał i sam później miał to zauważyć.
Internauci także wsparli Aksela

Zwycięstwo w finale nie było jedynym sukcesem Aksela Rumenova. Uczestnik zdobył również Złoty Kłos, czyli nagrodę dla najpopularniejszego uczestnika wśród internautów. To pokazało, że jego historia poruszyła nie tylko osoby w programie, lecz także widzów śledzących show online.
W studiu Aksel podziękował wszystkim, którzy oddawali na niego głosy. Nie ukrywał radości z tego, że zdobył praktycznie wszystko, co było do zdobycia w tej edycji. Dla zwycięzcy takie wsparcie było ważnym sygnałem, że widzowie docenili jego emocje, błędy i przemianę.
Co dalej po „Farmie”?
Po finale Aksel otwarcie mówi, że chciałby pozostać w świecie mediów. Przyznał, że interesuje go telewizja, nowe projekty i nawet aktorstwo. Nie wyklucza, że kiedyś mógłby zagrać w filmie albo spróbować swoich sił w innym formacie przed kamerą.
Siostra Aysel również widzi przyszłość brata właśnie w aktorstwie. Wierzy, że po „Farmie” Aksel może wykorzystać rozpoznawalność i swój charakter do kolejnych zawodowych szans. Sam zwycięzca, zapytany, czy drugi raz zdecydowałby się na udział w programie, odpowiedział szczerze, że mimo trudnych chwil najprawdopodobniej ponownie podjąłby to wyzwanie.
Więcej emocji w polskich mediach wzbudziła także tragiczna wiadomość o śmierci 24-letniej Nikoli Węgłowskiej, córki Mariusza Węgłowskiego.