Sabah Baku dokonało czegoś, czego w historii tego klubu jeszcze nie było. Azerbejdżański zespół odrobił straty z pierwszego spotkania z Hapoelem Beer Szewa, wygrał rewanż 5:2 po dogrywce i awansował do fazy ligowej Ligi Mistrzów. W samym środku tej historii znalazł się Tymoteusz Puchacz. Polski obrońca w 90+4. minucie wykonał rzut rożny, po którym Tellur Mutallimov zdobył bramkę dającą Sabah dogrywkę, informuje sport-tour.pl.
Jeszcze chwilę wcześniej Sabah było poza Ligą Mistrzów. Jedno dośrodkowanie Puchacza sprawiło, że noc w Baku zmieniła się w najważniejszy europejski wieczór w historii klubu.
Oficjalny raport UEFA z rewanżowych meczów play-off potwierdza wynik 5:2 po dogrywce i 6:4 w dwumeczu. UEFA podkreśla również, że Sabah po raz pierwszy zakwalifikowało się do właściwej fazy Ligi Mistrzów.
Sabah – Hapoel Beer Szewa: mecz, który kilka razy zmieniał wszystko
Przed rewanżem sytuacja Sabah była trudna. Pierwsze spotkanie, rozegrane 19 sierpnia, zakończyło się zwycięstwem Hapoelu 2:1. Co ciekawe, również wtedy Puchacz zapisał przy swoim nazwisku asystę – przy golu Veljko Simicia na 1:0 dla Sabah.
W Baku gospodarze musieli więc odrabiać stratę, ale już w 10. minucie Igor Zlatanović dał prowadzenie Hapoelowi. W tym momencie izraelski zespół miał dwie bramki przewagi w całym dwumeczu.
- 10. minuta: Zlatanović trafia na 0:1.
- 38. minuta: Christian Nwachukwu wyrównuje na 1:1.
- 61. minuta: Guy Mizrahi ponownie daje prowadzenie Hapoelowi.
- 74. minuta: Umarali Rakhmonaliev zdobywa bramkę na 2:2.
- 90+4. minuta: Puchacz dośrodkowuje z rzutu rożnego, Mutallimov trafia na 3:2 i doprowadza do dogrywki.
- 101. minuta: Orphe Mbina zdobywa gola na 4:2.
- 115. minuta: Joy-Lance Mickels ustala wynik na 5:2.
Relację z kluczowego momentu z udziałem Polaka szczegółowo opisał także Sport.pl. Puchacz podszedł do rzutu rożnego w ostatnich sekundach doliczonego czasu, posłał piłkę na dalszy słupek, a Mutallimov uderzył z woleja. Chwilę później regulaminowy czas dobiegł końca.
„Sabah and LASK completed extraordinary comebacks…” – tak UEFA otworzyła swoje podsumowanie wtorkowych rewanżów play-off Ligi Mistrzów.
Dlaczego asysta Puchacza była tak ważna?
W statystykach była to jedna asysta. W kontekście całego dwumeczu – moment graniczny między odpadnięciem a historycznym awansem.
Przy wyniku 2:2 w rewanżu Hapoel prowadził w dwumeczu 4:3. Sabah potrzebowało jeszcze jednego gola tylko po to, by wyrównać wynik całej rywalizacji. Bramka Mutallimova po dośrodkowaniu Puchacza zmieniła stan dwumeczu na 4:4 i otworzyła gospodarzom drogę do dodatkowych 30 minut.
Polak nie zagrał już w dogrywce. Po ogromnym wysiłku w regulaminowym czasie został zmieniony, ale jego ostatnia akcja przed zejściem okazała się jedną z najważniejszych akcji całej kampanii Sabah.
| Moment | Sytuacja Sabah | Znaczenie |
|---|---|---|
| Przed rewanżem | 1:2 w pierwszym meczu | Sabah musiało odrabiać stratę |
| Po golu Mizrahiego | 1:2 w meczu, 2:4 w dwumeczu | Hapoel był bardzo blisko awansu |
| Po golu Rakhmonalieva | 2:2 w meczu, 3:4 w dwumeczu | Sabah potrzebowało jeszcze jednej bramki |
| 90+4 po rożnym Puchacza | 3:2 w meczu, 4:4 w dwumeczu | Dogrywka |
| Po dogrywce | 5:2, 6:4 w dwumeczu | Historyczny awans do fazy ligowej |
Sabah przeszło wszystkie cztery rundy kwalifikacji
Ten awans nie był efektem jednego sensacyjnego wieczoru. Sabah zaczęło kwalifikacje już w pierwszej rundzie i musiało przejść czterech rywali. Według oficjalnych wyników kwalifikacji UEFA droga azerskiego zespołu wyglądała następująco:
| Runda | Rywal | Wynik dwumeczu |
|---|---|---|
| I runda | The New Saints | 4:1 dla Sabah |
| II runda | KuPS Kuopio | 3:0 dla Sabah |
| III runda | AGF Aarhus | 5:2 dla Sabah |
| Play-off | Hapoel Beer Szewa | 6:4 dla Sabah |
Szczególnie charakterystyczne są dwie ostatnie rundy. Sabah przegrywało pierwsze mecze zarówno z Aarhus, jak i z Hapoelem 1:2. Za każdym razem odwracało jednak rywalizację w Azerbejdżanie. Duńczyków rozbiło 4:0, a Hapoel pokonało 5:2 po dogrywce.
Sabah nie weszło do Ligi Mistrzów najkrótszą możliwą drogą. Klub rozegrał osiem spotkań kwalifikacyjnych i przeszedł cztery kolejne dwumecze.
To naprawdę faza ligowa. Nie ma już kolejnej rundy eliminacji
Po takim meczu łatwo zgubić się w obecnym formacie europejskich pucharów, ale tutaj sytuacja jest jednoznaczna: Sabah zakończyło kwalifikacje i ma zapewnione miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów 2026/27.
Zasady UEFA przewidują 36 uczestników tej fazy. Każdy klub rozgrywa osiem spotkań z ośmioma różnymi rywalami – cztery u siebie i cztery na wyjeździe. Potwierdza to regulamin Ligi Mistrzów UEFA na sezon 2026/27.
Oznacza to, że Sabah nie czeka już żaden dwumecz „o wejście”. Klub z Baku znajdzie się w jednej tabeli z europejską czołówką i rozegra minimum osiem spotkań fazy ligowej.
Najważniejsza zmiana po meczu z Hapoelem: Sabah nie walczy już o Ligę Mistrzów. Sabah jest już uczestnikiem Ligi Mistrzów 2026/27.
Historyczny kontekst: Sabah dołącza do Qarabağu
Sukces ma znaczenie nie tylko dla samego klubu. Przed tym sezonem jedynym klubem z Azerbejdżanu, który występował we właściwej fazie Ligi Mistrzów, był Qarabağ. UEFA przypominała przed play-offami, że Sabah gra w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów po raz pierwszy, a wcześniejsze europejskie kampanie klubu kończyły się w kwalifikacjach Ligi Konferencji.
Po zwycięstwie nad Hapoelem sytuacja się zmieniła. UEFA wskazuje wprost, że Sabah dołączyło do Qarabağu jako drugi azerski klub, który zakwalifikował się do właściwej fazy najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych.
Dla Sabah skala skoku jest więc ogromna: od klubu, który w trzech wcześniejszych sezonach europejskich nie wychodził poza eliminacje Ligi Konferencji, do uczestnika 36-zespołowej fazy ligowej Champions League.
Puchacz miał wpływ na oba mecze z Hapoelem
Polski wątek jest większy niż jedna akcja z 90+4. minuty. Puchacz zanotował asystę również w pierwszym spotkaniu play-offów, kiedy Sabah objęło prowadzenie po golu Simicia. Rewanż przyniósł drugą asystę – tym razem tę, która utrzymała zespół w rozgrywkach.
Przed pierwszym spotkaniem Puchacz uczestniczył razem z trenerem Valdasem Dambrauskasem w oficjalnej konferencji prasowej klubu, której zapis opublikował Sabah FC. Kilka dni później obrońca został jednym z najważniejszych bohaterów całego dwumeczu.
- asysta Puchacza przy golu Sabah w pierwszym meczu,
- miejsce w podstawowym składzie w decydującym rewanżu,
- asysta z rzutu rożnego w 90+4. minucie,
- bezpośredni udział w akcji, która doprowadziła do dogrywki,
- awans z Sabah do pierwszej w historii klubu fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Co teraz czeka Sabah i Tymoteusza Puchacza?
Kolejnym ważnym terminem jest 27 sierpnia 2026 roku. Wtedy odbędzie się losowanie fazy ligowej Champions League. UEFA poinformowała, że 36 klubów zostanie podzielonych na cztery koszyki, a każdy zespół pozna ośmiu rywali. Z każdego koszyka przypadnie dwóch przeciwników – jeden mecz zostanie rozegrany u siebie, drugi na wyjeździe.
Szczegóły losowania i transmisji publikuje UEFA. Pełny terminarz z datami i godzinami spotkań ma zostać ogłoszony najpóźniej 29 sierpnia, a pierwsza kolejka fazy ligowej rozpocznie się 8 września.
Dla polskich kibiców oznacza to bardzo konkretną rzecz: w losowaniu warto śledzić nie tylko największe marki Europy, ale także Sabah. Po nocy z 25 sierpnia klub z Baku przestał być ciekawostką z kwalifikacji. Z Puchaczem w składzie wszedł na scenę, na której jeszcze nigdy wcześniej nie występował.
A wszystko rozstrzygnęło się w chwili, gdy zegar pokazywał już doliczony czas, a Puchacz ustawił piłkę w narożniku boiska.
Warto też sprawdzić, dlaczego Lewandowski i Chicago Fire pożegnali się z Leagues Cup po meczu z Monterrey.