W niedzielny poranek Norweg Johann André Forfang przekazał smutną wiadomość o śmierci swojego ojca, informuje sport-tour.pl powołując się na onet.pl. Hugo Forfang zmarł w wieku 68 lat, pozostawiając po sobie dotkliwą pustkę nie tylko w rodzinie, ale też w całym norweskim środowisku skoków narciarskich.
Wiadomość, której nie chciał pisać
Forfang ujawnił, że jego ojciec od dłuższego czasu walczył z ciężką chorobą, a w ostatnich tygodniach stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Z tego powodu zawodnik wcześniej wrócił do rodzinnego Tromsø, by zdążyć się pożegnać. Dla skoczka nie była to wyłącznie osobista tragedia — odszedł człowiek, który przez lata stanowił dla niego oparcie i fundament na drodze sportowej.
Człowiek dobrze znany w norweskich skokach
Hugo Forfang był rozpoznawalną postacią w norweskich skokach narciarskich i przez wiele lat aktywnie uczestniczył w życiu tej społeczności. Zapamiętano go jako osobę, która nie znikała po treningach czy zawodach: wspierał nie tylko syna, ale również młodych sportowców, pomagając im się rozwijać. Dyrektor norweskich skoków Jan-Erik Aalbu w rozmowie z Nettavisen podkreślił, że Hugo był spokojny, życzliwy i zawsze nastawiony na szukanie rozwiązań — nawet wtedy, gdy sam zmagał się już z poważną chorobą.
Ostatnie życzenie i słowa, które trudno czytać
W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych Johann André Forfang nazwał ojca swoim bohaterem i moralnym kompasem. Napisał, że „minionej nocy tata odszedł cicho” po ponad roku odważnej walki z rakiem, a żadnymi słowami nie da się oddać pustki, którą pozostawił. Skoczek wspomniał też o ostatnim życzeniu ojca: chciał, by syn skoczył ze spadochronem i pojechał na igrzyska olimpijskie — i Forfang zapowiedział, że to spełni.
Dlaczego wystąpi w Willingen
Mimo osobistej straty wiele wskazuje na to, że Forfang pojawi się na starcie niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Willingen. Jan-Erik Aalbu opowiedział, że rozmawiał ze sportowcem podczas śniadania i usłyszał od niego jasne wytłumaczenie: start w tych zawodach był największym marzeniem jego ojca. Jeśli nic się nie zmieni, Norweg wystąpi w konkursie — a ten występ będzie dla niego czymś znacznie ważniejszym niż wynik i punkty do klasyfikacji generalnej.
A jeśli interesuje cię sam konkurs w Willingen i występ Polaków, mamy też krótkie podsumowanie skoków z udziałem Żyły.