Crimson Desert nie trafiło jeszcze do szerokiej publiczności, a już zdążyło mocno wpłynąć nie tylko na nastroje graczy, ale także na giełdową sytuację wokół Pearl Abyss, informuje sport-tour.pl powołując się na interia.pl. Pierwsze recenzje jednej z najbardziej wyczekiwanych gier 2026 roku okazały się wyraźnie bardziej mieszane, niż wielu się spodziewało, a rynek zareagował na to błyskawicznie.
Pierwsze recenzje Crimson Desert wypadły słabiej, niż oczekiwano
W ostatnich tygodniach o Crimson Desert mówiła praktycznie cała branża gier. Pearl Abyss regularnie podgrzewało atmosferę przed premierą, pokazując nowe fragmenty rozgrywki, materiały demonstracyjne i kolejne szczegóły dotyczące rozbudowanego RPG z otwartym światem. W efekcie jeszcze przed oficjalnym debiutem tytuł urósł do rangi jednego z najważniejszych gamingowych wydarzeń roku.
Dodatkowo oczekiwania napędzały również konkretne liczby. Z danych Alinea Analytics wynika, że użytkownicy Steama wyjątkowo intensywnie wyczekiwali premiery, a sam projekt miał wygenerować jeszcze przed pełnym debiutem 20 mln dolarów przychodu. Przy takim poziomie zainteresowania naturalnie rosły także nadzieje inwestorów, którzy liczyli na mocne wejście gry na rynek.
W branżowych komentarzach coraz częściej pojawiały się też opinie, że Crimson Desert może realnie rzucić wyzwanie nawet GTA 6 w walce o miano gry roku. Od nowej produkcji Pearl Abyss oczekiwano niemal wszystkiego naraz: świetnej oprawy wizualnej, ogromnego otwartego świata, dziesiątek godzin zawartości i dopracowanego systemu walki, który miał stać się jednym z największych atutów gry. Właśnie dlatego pierwsze oceny zostały przez część rynku odebrane nie jako solidny start, lecz jako wyraźne rozczarowanie.
Metacritic pokazał dobry wynik, ale giełda liczyła na więcej
Po publikacji pierwszych pełnych recenzji stało się jasne, że Crimson Desert nie wywołało aż takiego entuzjazmu, jakiego spodziewano się po miesiącach intensywnego hype’u. W serwisie Metacritic gra ma obecnie średnią ocenę na poziomie 78/100. Dla wielu tytułów to nadal bardzo przyzwoity rezultat, który zwykle oznacza po prostu dobrą i konkurencyjną produkcję.
Problem polega jednak na tym, że część akcjonariuszy najwyraźniej nastawiła się na znacznie mocniejszy odbiór. Wokół gry zbudowano tak wysokie oczekiwania, że wielu obserwatorów liczyło raczej na średnią bliższą 90 punktom albo nawet wyższą. Na tym tle wynik 78/100 przestał wyglądać jak sukces, a zaczął być odbierany jako sygnał, że gra nie okazała się bezdyskusyjnym hitem już po pierwszej fali recenzji.
Niektórzy krytycy podeszli do tytułu dużo surowiej i wystawili noty w przedziale 60–70 punktów. W bardziej krytycznych recenzjach najczęściej przewijają się zarzuty dotyczące topornego, mało intuicyjnego sterowania, a także świata, który sprawia wrażenie skomplikowanego, ale nie daje wystarczającej głębi pod względem narracji i konstrukcji otwartego świata. To właśnie te uwagi najmocniej uderzyły w obraz gry, która jeszcze chwilę wcześniej była przedstawiana jako potencjalna sensacja 2026 roku.
Akcje Pearl Abyss spadły niemal o 30%

Reakcja rynku przyszła bardzo szybko. Po publikacji pierwszych recenzji akcje Pearl Abyss na południowokoreańskiej giełdzie wyraźnie zanurkowały i spadły do poziomu 46 tys. wonów, czyli około 30 dolarów amerykańskich. Wcześniej papiery spółki były wyceniane na 65,6 tys. wonów, co oznacza przecenę sięgającą niemal 30%.
Dla firmy to mocny cios, bo Crimson Desert od dawna było postrzegane jako jeden z najważniejszych projektów w całym portfolio studia. W takich sytuacjach inwestorzy reagują nie tylko na same recenzje, lecz przede wszystkim na różnicę między realnym odbiorem gry a wcześniejszymi, bardzo wyśrubowanymi oczekiwaniami. I właśnie ten rozdźwięk najpewniej stał się głównym powodem gwałtownego spadku wartości akcji.
Trzeba jednak podkreślić, że średnia 78/100 sama w sobie nie oznacza porażki. Patrząc wyłącznie na wynik w Metacritic, bez emocji i bez presji giełdowej, można mówić o solidnej grze, która ma szansę znaleźć dużą grupę odbiorców. Tyle że dla spółki, po której spodziewano się niemal perfekcyjnego otwarcia, sam „dobry wynik” okazał się po prostu niewystarczający.
Crimson Desert wciąż może jeszcze odwrócić nastroje
Najważniejszy test dla Pearl Abyss dopiero się zacznie. Prawdziwy obraz sytuacji poznamy po głównej premierze, kiedy będzie już widać, jak grę przyjmą zwykli gracze, czy tytuł rzeczywiście mocno wystrzeli na Steamie i czy średnia ocen nie zmieni się po pojawieniu się większej liczby recenzji. Dopiero wtedy okaże się, czy obecne tąpnięcie na giełdzie było jedynie nerwową reakcją, czy początkiem dłuższego kryzysu zaufania.
Ogromne znaczenie będą miały także opinie samej społeczności. Historia branży gier wiele razy pokazywała już, że oceny mediów i odbiór graczy potrafią mocno się od siebie różnić. Dlatego Crimson Desert nadal ma szansę poprawić swój wizerunek, jeśli po premierze przekona użytkowników grywalnością, techniczną stabilnością i rzeczywiście głęboką zawartością.
Na ten moment obraz jest dość czytelny: Crimson Desert nie zaliczyło kompromitacji, ale też nie spełniło maksimum oczekiwań, które branża zdążyła wokół tej produkcji zbudować. W przypadku tak głośnej premiery 2026 roku to wystarczyło, by pierwsze recenzje natychmiast odbiły się na rynkowej wycenie studia.
Jeśli interesują Was najważniejsze nowości dla graczy, sprawdźcie też materiał o NVIDIA DLSS 5 i grach, które dostaną tę technologię.