Derby w Zabrzu miały wszystko: szybkie tempo, zwrot akcji i nerwową końcówkę, informuje sport-tour.pl powołując się na onet.pl. Górnik Zabrze nie tylko odrobił straty po szybko straconej bramce, ale też dopiął swego w końcówce, wygrywając u siebie z Piast Gliwice 2:1 w meczu Ekstraklasa.
Derby z odwróconym wynikiem
Spotkanie w Zabrzu zaczęło się po myśli gości – to Piast Gliwice jako pierwszy trafił do siatki i przez chwilę kontrolował emocje na trybunach. Mimo zimowej przerwy mecz nie przypominał sennego początku rundy: obie drużyny od pierwszych minut grały odważnie, wysoko naciskały i szybko przenosiły piłkę pod pole karne. Właśnie ta intensywność sprawiła, że gospodarze znaleźli sposób na powrót i ostatecznie sięgnęli po komplet punktów.
Michal Gasparik: „Zespół pokazał, że jest mocny”
Po końcowym gwizdku trener gospodarzy Michal Gasparik podkreślał, że kibice mogli dostać dokładnie to, na co liczyli – dobre widowisko i dużo jakości po obu stronach. Zwrócił uwagę, że po przerwie zimowej często ogląda się mecze „szarpane”, ale tym razem piłkarze nie potrzebowali długiego rozbiegu.
„Dziś od pierwszej minuty kibice obejrzeli dobry futbol z obu stron” – ocenił Michal Gasparik.
Gasparik wrócił też do kluczowych momentów, które mogły ustawić spotkanie inaczej. Wspomniał niewykorzystaną sytuację Jarosław Kubicki, a także bramkę zdobytą po minimalnym spalonym, po której jego zespół niemal natychmiast stracił gola.
„Trochę nam zabrakło szczęścia… potem zespół pokazał, że jest mocny, zawodnicy mają charakter, powalczyli i wygraliśmy 2:1” – podsumował trener Górnika.
Niewykorzystane okazje i poprzeczka w końcówce
Trener Michal Gasparik przyznał, że Górnik Zabrze wypracował więcej groźnych sytuacji, ale zabrakło kropki nad „i”, czyli trzeciego trafienia, które uspokoiłoby końcówkę. Podkreślił przy tym klasę rywali, bo Piast Gliwice potrafił długo utrzymywać się przy piłce i trudno było odebrać mu kontrolę. W ostatnich minutach gospodarze odetchnęli z ulgą, gdy piłka po uderzeniu rywali zatrzymała się na poprzeczce.
„To byłoby niezasłużone” – stwierdził Gasparik, oceniając, że w przekroju meczu jego zespół zasłużył na zwycięstwo.
Wirus w drużynie i debiut Borislaw Rupanow
Na tle wygranej pojawił się też problem kadrowy, który zmusił sztab Górnik Zabrze do nagłych zmian w ostatniej chwili. Gasparik przekazał, że z powodu choroby wypadło trzech zawodników, a straty przyszły dosłownie w nocy przed meczem.
„Straciliśmy ich w ciągu ostatniej nocy, dlatego musiałem zmienić wyjściową jedenastkę” – wyjaśnił szkoleniowiec.
W tych okolicznościach zadebiutował Borislaw Rupanow, bułgarski napastnik pozyskany w styczniu, dla którego był to wymagający start w derbach. Trener dodał, że w zespole krąży wirus i pojawiły się problemy żołądkowe, dlatego piłkarze dostali dwa dni wolnego na regenerację.
„Mamy jakiś wirus w drużynie, pojawiły się problemy żołądkowe, stąd piłkarze dostali teraz dwa wolne dni” – powiedział Gasparik.
Daniel Myśliwiec: dobry pierwszy etap i moment, który zabolał

Szkoleniowiec Piast Gliwice Daniel Myśliwiec podkreślał, że derbowe spotkanie miało ogromne znaczenie dla kibiców i z tego powodu zespół chciał zrobić wszystko, by wygrać. Z pierwszej połowy był bardzo zadowolony, zwłaszcza z reakcji drużyny po zdobyciu bramki i determinacji w budowaniu kolejnych akcji.
„Chcieliśmy zrobić wszystko, by wygrać bardzo ważny dla naszych kibiców mecz. Z pierwszej połowy jestem bardzo zadowolony” – podkreślił Daniel Myśliwiec.
Myśliwiec wskazał też, że wyrównująca bramka dla gospodarzy padła po walce o piłkę, gdy jeden z piłkarzy Piast Gliwice dogonił ją i nie pozwolił, by wyszła na aut. W jego ocenie zespół niepotrzebnie wypuścił ten moment z rąk, choć wynikało to z dobrych intencji.
„Niepotrzebnie wypuściliśmy ten moment z rąk, co wynikało z dobrych intencji. To mnie napawa optymizmem na przyszłość” – dodał trener Piasta.
Na koniec wrócił do kluczowego epizodu przy drugiej bramce: jeden z jego zawodników poślizgnął się w ważnym pojedynku, co gospodarze natychmiast wykorzystali. Potem – jak ocenił – zabrakło konsekwencji, a Górnik Zabrze dobrze „przypilnował” wyniku.
„To nas wytrąciło z rytmu. Zabrakło nam potem konsekwencji… Górnik wiedział, że musi przypilnować wyniku i zrobił to bardzo dobrze” – podsumował Myśliwiec.
Jeśli szukasz więcej materiałów z Ekstraklasy, zobacz też Skrót i gole: Zagłębie Lubin – GKS Katowice 0:2, statystyki meczu i tabela po 19. kolejce.