Viktoria Pilzno i FC Porto zremisowały 1:1 w meczu Ligi Europy, a kluczowe epizody przypadły na samą końcówkę pierwszej połowy oraz ostatnie minuty spotkania, informuje sport-tour.pl powołując się na wp.pl. Remis pozostawił wrażenie, że obie drużyny mogły ugrać więcej, ale każda w pewnym momencie sama wypuściła swoją szansę.
Przed pierwszym gwizdkiem w tabeli Ligi Europy zespoły dzieliły zaledwie trzy punkty. Dla Viktorii Pilzno był to bezpośredni moment, by dogonić Porto i w razie zwycięstwa zrównać się z nim punktami. Porto przyjechało w roli gościa i dobrze wiedziało, że nawet jeden słabszy wieczór może skomplikować sytuację.
Pilzno trafiło szybko, a Porto dostało rzut karny w najgorszym momencie
CO TAM SIĘ WYDARZYŁO?! 😬
— Polsat Sport (@polsatsport) January 22, 2026
🖐️ Vydra blokuje strzał ręką na linii
🟥 Rzut karny dla Porto i czerwona kartka dla Vydry
❌ Samu PUDŁUJE rzut karny#UEL pic.twitter.com/sEuddpwHa8
Czeski zespół dość wcześnie wyszedł na prowadzenie i zrobił to w efektownym stylu: Lukáš Červ uderzył zza pola karnego tak, że bramkarz nie miał realnych szans. Porto stopniowo dokładało pressingu i szczególnie groźnie wyglądało pod koniec pierwszej połowy, gdy goście potrzebowali przynajmniej wrócić do równowagi jeszcze przed przerwą. Właśnie wtedy wydarzył się moment, który mógł odwrócić losy meczu.
W doliczonym czasie Rodrigo Mora dośrodkował z rzutu rożnego, po czym zawodnik Porto uderzył głową w światło bramki. Matěj Vydra de facto uratował Pilzno, wybijając piłkę ręką z linii bramkowej, ale taka interwencja nie mogła pozostać bez konsekwencji. Po analizie VAR sędzia pokazał Vydrze czerwoną kartkę i podyktował rzut karny.
Samu znów spudłował, a „Smoki” dopięły swego w końcówce
Do jedenastki podszedł Samu — i nie trafił. Dla napastnika „Smoków” był to już drugi z rzędu zmarnowany rzut karny: wcześniej pomylił się także w ligowym meczu z Vitórią Guimarães (1:0). W takim spotkaniu jeden strzał z 11 metrów łatwo staje się punktem zwrotnym, a tym razem Porto musiało szukać innej drogi do gola.
Mimo straconej okazji Portugalczycy nie odpuścili i naciskali aż do końcowego gwizdka, próbując uniknąć porażki w Lidze Europy. Nagroda przyszła w 90. minucie: Deniz Gül wykończył akcję i wyrównał po podaniu Jakuba Kiwiora. Ostatecznie padł remis 1:1, a Jan Bednarek i Kiwior rozegrali cały mecz, pozostając kluczowymi postaciami w ustawieniach defensywnych.
Jeśli śledzisz sportowe emocje, sprawdź też nasz tekst o meczu Fręch – Paolini w Australian Open 2026, który zakończył udział Polki w turnieju.