Iga Świątek zaczęła Australian Open od zwycięstwa, ale pierwszy mecz okazał się nerwowy i zdecydowanie nie był „spacerkiem”, informuje sport-tour.pl powołując się na sport.pl. Polka już w pierwszym secie miała sporo kłopotów, a jej sposób gry wywołał pytania nawet u ekspertów.
Zaskakująco trudny start drugiej rakiety świata
W pierwszej rundzie Australian Open Iga Świątek pokonała Chinkę Yue Yuan 7-6, 6-3. Na papierze wyglądało to na spotkanie, w którym faworytka powinna szybko zamknąć temat, jednak na korcie przebieg był zupełnie inny. Najwięcej problemów sprawił jej pierwszy set – rywalka sklasyfikowana na 130. miejscu w rankingu WTA doprowadziła do tie-breaka.
Świątek spędziła na korcie mniej niż dwie godziny, ale w tym czasie popełniła sporo błędów. Zanotowała 24 uderzenia kończące, lecz jednocześnie miała 35 niewymuszonych pomyłek, w tym aż 21 w samym pierwszym secie. Jak na tenisistkę jej klasy to statystyki, które zwracają uwagę – szczególnie na starcie turnieju wielkoszlemowego.
Cel Świątek w Melbourne i co nie zagrało w pierwszym secie

Dla Świątek Australian Open to jedyny turniej Wielkiego Szlema, którego jeszcze nie wygrała. Triumf w Melbourne pozwoliłby jej skompletować wielkoszlemową kolekcję w karierze. Dlatego każda oznaka niepewności na początku zawodów automatycznie staje się tematem dla kibiców i analityków.
Po meczu Polka przyznała, że początek nie był komfortowy. Mówiła, że była początkowo spięta, musiała się „rozkręcić” i wrócić do swojej gry, a także reagować szybciej i grać na pełnym zaangażowaniu. Podkreśliła, że nie zagrała idealnie, ale cieszy się z tego, że potrafiła wygrać także w dniu, kiedy „nie wszystko działa” i zwycięstwo wymaga dużo więcej.
Krytyka ze strony Anne Keothavong: za dużo ryzyka na starcie
Występ Świątek dla TNT Sports skomentowała była brytyjska tenisistka Anne Keothavong, niegdyś najwyżej notowana zawodniczka w kraju. Jej główna uwaga dotyczyła tego, jak Polka weszła w mecz: bardzo ostro, „na uderzenie”, jakby każdą piłkę chciała kończyć ryzykowną akcją.
Keothavong przyznała, że nie spodziewała się sensacji w wyniku, ale zaskoczył ją sam sposób rozpoczęcia – chęć uderzania do każdego zagrania i maksymalna agresja od pierwszych gemów. Jej zdaniem Świątek nie musi za każdym razem zaczynać aż tak odważnie i ryzykownie, bo tempo w pierwszych trzech–czterech gemach i tak bywa wyższe niż później. Ekspertka dodała też, że Polka momentami zbyt mocno próbuje „rozgromić” rywalki – a to może kończyć się seriami błędów.
Kiedy kolejny mecz Świątek i z kim zagra
W drugiej rundzie Australian Open Iga Świątek zagra z Czeszką Marie Bouzkovą. Ta w pierwszej rundzie pokonała Renatę Zarazuę 6-2, 7-5.
Spotkanie Świątek – Bouzková zaplanowano na czwartek, 22 stycznia. Dokładna godzina i miejsce w planie gier mają zostać ogłoszone w środę.
A skoro w sporcie dzieje się nie tylko na kortach, sprawdź też nasz materiał o tym, że Raków Częstochowa jest blisko transferu Isaka Brusberga z BK Häcken.