Kim jest Lisa Murkowski? Republikańska senatorka z Alaska chwali Polska w NATO

Senatorka z Alaski chwali Polskę w NATO, łączy bezpieczeństwo Arktyki i Bałtyku oraz dystansuje się od linii Trumpa.

Kim jest Lisa Murkowski? Republikańska senatorka z Alaska chwali Polska w NATO

Gdy amerykańska senatorka chwali Polskę za wydatki na obronę, łączy temat Grenlandii z bezpieczeństwem Bałtyku — i jednocześnie bez wahania publicznie spiera się z własną partią — to zawsze jest sygnał, że w Waszyngtonie są politycy myślący szerzej niż tylko w kategoriach bieżących sondaży.

Lisa Murkowski to senatorka z Alaski, która od ponad dwóch dekad pozostaje w centrum kluczowych debat: o NATO, Arktyce, sojusznikach w Europie i granicach władzy prezydenckiej, informuje sport-tour.pl powołując się na tvn24.pl. Nie da się jej nazwać „anty-Trump”, ale równie trudno określić ją jako bezkrytyczną wobec Donalda Trumpa.

Najciekawsze decyzje w polityce często podejmują nie ci, którzy mówią najgłośniej, lecz ci, którzy konsekwentnie trzymają własną linię — nawet jeśli jest to niewygodne.

Dlaczego jej słowa o Polsce wywołały echo

29 stycznia 2026 roku Murkowski wystąpiła na konferencji w ambasadzie Szwecji w Waszyngtonie, organizowanej m.in. przez Polish Institute of International Affairs (PISM) oraz CEPA. Publicznie podkreśliła tam rolę Polski w wzmacnianiu bezpieczeństwa NATO i nazwała ją jednym z najskuteczniejszych oraz najważniejszych członków Sojuszu.

„Mam nadzieję, że reszta Europy pójdzie w ślady Polski” — powiedziała senatorka.

Ten przekaz działa na kilku poziomach jednocześnie:

  • to pochwała sojusznika, który realnie inwestuje w obronność,
  • to sygnał do innych stolic Europy: przykład już jest — powielajcie,
  • to element szerszej logiki: bezpieczeństwo Północy i Bałtyku jako jeden „teatr działań”.

Arktyka + Bałtyk: dlaczego Murkowski łączy dwie mapy w jedną

Kim jest Lisa Murkowski? Republikańska senatorka z Alaska chwali Polska w NATO
Kim jest Lisa Murkowski? Republikańska senatorka z Alaska chwali Polska w NATO

Dla senatorki z Alaski Arktyka nie jest abstrakcją. To logistyka, energetyka, obecność wojskowa i szlaki morskie. Dlatego konsekwentnie promuje tezę, że stabilność w Europie Północnej i w Arktyce jest bezpośrednio powiązana z tym, co dzieje się w regionie Morza Bałtyckiego.

Gdy spojrzeć na mapę „północnym spojrzeniem”, widać wyraźnie: korytarze dostaw, flota, lotnictwo i odstraszanie tworzą jeden system — a nie osobne, niezależne wątki newsowe.

Co to oznacza w praktyce (prosto i konkretnie)

  1. NATO planuje obronę nie „krajami”, lecz „przestrzeniami”: morze, niebo, logistyka, porty.
  2. Bałtyk i Arktyka mogą być spięte jednym łańcuchem ryzyk: od prowokacji po zagrożenia cybernetyczne i infrastrukturalne.
  3. Polska staje się kluczowa nie tylko geograficznie, ale też jako „węzeł” obecności, gotowości i zdolności operacyjnych.

Grenlandia i zasada „sojusznicy to nie trofea”

Osobnym nerwem w tej historii stała się Grenlandia. Na tle wypowiedzi i retoryki Donalda Trumpa o pożądaniu kontroli nad wyspą Murkowski poparła dyplomatyczne gesty solidarności z Danią i Grenlandią.

W połowie stycznia 2026 roku grupa senatorów odwiedziła Kopenhagę, spotykając się z przedstawicielami władz duńskich i grenlandzkich — jako jasny sygnał, że relacje sojusznicze nie mogą sprowadzać się do logiki „umowy silniejszego ze słabszym”.

Jest republikanką — ale nie „żołnierzem partyjnym”

Najbardziej wyrazisty marker jej niezależności to głosowanie podczas drugiego impeachmentu Donalda Trumpa: Murkowski była wśród siedmiu republikanów, którzy poparli uznanie go za winnego w sprawie „podżegania do powstania”, choć nie uzyskano wymaganych 2/3 głosów.

Jednocześnie podczas pierwszego impeachmentu głosowała za uniewinnieniem, ale publicznie nazywała zachowanie prezydenta „haniebnym” i „niewłaściwym”.

Jej styl to nie „burzyć”, lecz odcinać się tam, gdzie uznaje to za konieczne — i umieć to wytłumaczyć wyborcom.

Polityczna wytrzymałość: jak utrzymała się w Senacie

Murkowski potrafi wygrywać „trudne” wybory — i nie jest to metafora.

Krótka chronologia (tabela dla skali)

RokCo się stałoDlaczego to ważne
2002Trafiła do Senatu po tym, jak jej ojciec został gubernatoremStart kariery w Waszyngtonie poprzez niestandardowy mechanizm
2010Wygrała jako kandydatka write-in po przegranych prawyborachRzadki przypadek zwycięstwa dzięki „dopisywaniu nazwiska” na karcie
2022Ponownie wybrana na kolejną kadencjęUmocniła pozycję jako polityczka idąca własną trajektorią

Zwycięstwo „dopisywaniem nazwiska” działa tylko wtedy, gdy stoi za nim realne zaufanie wyborców — inaczej to sztuczka bez paliwa.

Kontrowersje w USA: kiedy krytykuje administrację

Końcówka stycznia 2026 roku dodała kolejny szczegół do jej portretu: wspólnie z senatorem Thomem Tillisem Murkowski wezwała do dymisji Kristi Noem w kontekście głośnych incydentów w Minneapolis, które wywołały społeczne poruszenie i federalne kontrole.

Tu kluczowy nie jest „wątek sensacyjny”, lecz sygnał polityczny: senatorka jest gotowa publicznie naciskać na władzę wykonawczą nawet wtedy, gdy nie opłaca się to partyjnie.

Kim jest poza polityką: kilka faktów, które dodają kontekstu

  • Urodziła się w Ketchikan (1957), z wykształcenia jest prawniczką.
  • Pracowała w legislaturze Alaski, zanim trafiła do Senatu USA.
  • Jej nazwisko ma polskie korzenie w linii przodków (fakt często przywoływany, ale jej pochwały Polski w 2026 roku dotyczyły przede wszystkim polityki obronnej, a nie pochodzenia).

Dlaczego ta historia jest ważna dla Europy (i dlaczego czyta się ją w Polsce)

Ocena Polski z ust amerykańskiej senatorki nie jest wyłącznie „miłym gestem”. To:

  • legitymizacja kursu na dozbrojenie: jeśli Waszyngton chwali, innym trudniej to ignorować,
  • wzmocnienie północnej flanki NATO: Bałtyk i Arktyka coraz częściej pojawiają się w jednym zdaniu,
  • sygnał o różnorodności wewnątrz USA: nawet w Partii Republikańskiej są politycy z własną optyką.

Dla Europy zawsze jest cenne wiedzieć, które głosy w amerykańskiej polityce wspierają logikę sojuszu — i z jakich powodów.

Після новин z USA warto też zobaczyć, jak Europa radzi sobie z kryzysami na miejscu po cyklonie Harry Sycylia liczy straty: 100 mln euro pomocy i odszkodowania dla 5 tys. osób.

Udostępnij