Kanadyjskie życie Macieja z programu „Żona dla Polaka, informuje sport-tour.pl powołując się na telemagazyn.pl. Toronto” okazało się zaskakująco praktyczne: zamiast o romantyzmie zaczął mówić o tym, dlaczego polscy kierowcy mają komu zazdrościć.
Program „Żona dla Polaka” wrócił na antenę TVP1 z nowym odcinkiem i wyraźnymi zmianami. Tym razem bohaterowie nie są z Chicago, lecz z Toronto w Kanadzie, a jednym z nich jest Maciej, który mieszka tam już ponad 14 lat. To właśnie on w najnowszym wywiadzie dla „Telemagazynu” opowiedział o codzienności za oceanem w sposób, który łatwo zestawić z polską rzeczywistością.
Kim jest Maciej: wiek, miasto, praca i styl życia
Z wizytówki uczestnika wynika, że Maciej ma 46 lat i pochodzi z Gdyni. Od ponad dziesięciu lat pracuje jako menedżer projektów i programów w międzynarodowej firmie, więc przywykł do systemowego, biznesowego myślenia. Jego życie nie kręci się jednak wyłącznie wokół biura: lubi spacery po mieście, regularnie chodzi na siłownię, a w młodości trenował judo.
Osobną pasją Macieja jest motoryzacja z charakterem. Interesuje się starymi samochodami i jazdą na motocyklach, co dobrze widać w tym, jak opisuje komfort i przestrzeń na drogach. W relacjach — jak podkreśla — najważniejsze są partnerstwo, wzajemne zrozumienie i emocjonalny spokój, a także szerokie spojrzenie na siebie i świat, które chciałby widzieć również u kobiety.
Kogo zaprosił do siebie w pierwszym odcinku

W pierwszym odcinku „Polska żona: Toronto” widzowie zobaczyli, jak Maciej zaprosił do swojego domu od razu pięć kobiet. Wśród nich były: Wioleta, Ania, Angelika, Iwona oraz Magda. Która z nich ostatecznie skradnie jego serce — to na razie otwarte pytanie, ale start sezonu od razu nadał tempo i dorzucił sporo intrygi.
O czym mówił w „Telemagazynie”: drogi w Kanadzie i co chciałby „przenieść” do Polski
W minioną niedzielę Maciej pojawił się w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie podzielił się z widzami swoimi wrażeniami z udziału w show. Z kolei w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem dla „Telemagazynu” 46-letni uczestnik skupił się na bardzo konkretnej sprawie — drogach w Kanadzie. Zapytano go, co z kanadyjskiej rzeczywistości najchętniej zabrałby do Polski, a jego odpowiedź była wyjątkowo praktyczna.
Jak mówi Maciej, byłyby to większe, szersze drogi — stworzone z myślą o dużych, „fajnych” samochodach. W tej krótkiej wypowiedzi słychać zarówno codzienne doświadczenie, jak i sugestię innego poziomu infrastruktury: gdy jest więcej przestrzeni, jazda mniej męczy, a ruch wydaje się spokojniejszy. Nic dziwnego, że akurat ten szczegół poruszył wielu — czasem to właśnie detale z życia codziennego najcelniej pokazują różnice między krajami.
Jeśli śledzisz programy reality w TV, sprawdź też, kiedy wraca „Farma 5” na Polsat 16 lutego i dlaczego widzowie dostaną ją później niż zwykle.