Julia Wieniawa i „nocowanka” na WOŚP: aukcja przebiła 100 tys. zł, a ona ucina plotki o „saunie”

Nocowanka Julii Wieniawy na WOŚP: zasady, miejsce i kulisy internetowej burzy

Julia Wieniawa i „nocowanka” na WOŚP: aukcja przebiła 100 tys. zł, a ona ucina plotki o „saunie”

Nocowanka z Julią Wieniawą, wystawiona na charytatywną aukcję WOŚP, w kilka dni stała się jednym z najgłośniejszych tematów w internecie, informuje sport-tour.pl powołując się na pomponik.pl. Wraz z rosnącą stawką pojawiły się też domysły, dlatego artystka sama wyjaśniła, jak to spotkanie ma wyglądać naprawdę.

Charytatywna „nocowanka” i stawka, która już przekroczyła 100 tysięcy

Jerzy Owsiak co roku gromadzi wokół swojej inicjatywy ogromną społeczność, a tym razem do akcji dołączyła Julia Wieniawa. Aktorka wystawiła na aukcję „nocowankę” w swoim towarzystwie i od razu jasno określiła zasady spotkania. Zwycięzca licytacji nie przyjedzie sam — może zabrać ze sobą grupę znajomych, maksymalnie do 5 osób.

W opisie aukcji chodziło o wypoczynek w jednym z malowniczych, spokojnych miejsc na mapie Mazowsza, bez sugestii prywatnych apartamentów czy intymnych „scenariuszy”. Plan wydarzenia przypominał luźny, wspólny wypad: kolacja, maraton filmowy, karaoke, zdrowe przekąski oraz poranne ćwiczenia aerobowe. Licytacja przekroczyła już poziom ponad 100 tysięcy złotych i wciąż trwa, więc zainteresowanie tematem realnie podbija kwotę przeznaczoną na cel charytatywny.

Skąd wiral i dlaczego pojawiła się fala krytyki

Miniony rok był dla Wieniawy intensywny zawodowo, a jej nazwisko regularnie pojawiało się w mediach. Artystka rozwija się jako aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, równolegle działa jako influencerka oraz zasiada w jury popularnego programu „Mam talent!”. Niedawno do kin trafił film „Chcę więcej”, w którym towarzyszy jej Maciej Musiałkowski, co dodatkowo wzmocniło medialny szum wokół gwiazdy.

Sama „nocowanka” — jak podkreśla Wieniawa — nie miała być prowokacją, tylko odpowiedzią na reakcję fanów. Po jej wiralowym TikToku o zasadach spotkania, który stał się trendem, to właśnie obserwatorzy podsunęli pomysł, by przerobić go na charytatywny licytowany pakiet dla WOŚP. Wieniawa zgodziła się na ten ruch, ale nie spodziewała się, że projekt tak szybko „poniesie się” w sieci i wywoła aż tak ostrą dyskusję.

Wieniawa reaguje na plotki i doprecyzowuje zasady

Gdy w komentarzach zaczęło przybywać krytycznych głosów, część internautów zaczęła dopisywać do „nocowanki” elementy, których nie było ani w opisie, ani w samym pomyśle. Pojawiły się historie o „szczególnych warunkach” i dziwnych dodatkowych opcjach, które rzekomo miała oferować gwiazda serialu „Rodzinka.pl”. W odpowiedzi Wieniawa postanowiła zabrać głos publicznie i przeciąć spiralę insynuacji.

„Zrobiłam to i myślę, że wyjdzie fajnie. Wszystkie konfabulacje, insynuacje i sensacje wokół, to mówią o konfabulujących i insynuujących, nie o mnie.”

Artystka odniosła się też do najgłośniejszej plotki dotyczącej miejsca spotkania. Podkreśliła, że wydarzenie odbędzie się w zorganizowanej, bezpiecznej przestrzeni, a nie w jej prywatnym mieszkaniu. Jednocześnie ucięła narrację o „saunie”, zaznaczając, że taki punkt w ogóle nie pojawił się w opisie aukcji.

„Dopóki to podbija stawkę i mamy coraz więcej pieniędzy na szczytny cel, tym lepiej. Wiem, że będzie to zorganizowane w bezpiecznej przestrzeni, nie w moim domu. A żadnej sauny nie będzie, ponieważ nawet nie było jej w opisie aukcji, więc radzę następnym razem czytać ze zrozumieniem.”

Dlaczego ta licytacja budzi tyle emocji i co może z tego wyniknąć

Mimo kontrowersyjnego szumu mechanizm charytatywnej aukcji jest prosty: im większe zainteresowanie, tym wyższa stawka, a więc i większe wsparcie dla celu. Wieniawa daje do zrozumienia, że nie zamierza dopasowywać się do cudzych fantazji, ale też nie dramatyzuje, dopóki internetowy rozgłos realnie pomaga zbierać pieniądze. Najważniejsze pozostaje jedno — format „nocowanki” się nie zmienia: to grupowe, towarzyskie spotkanie z konkretną, bezpieczną organizacją, bez prywatnych lokacji i bez wymyślonych „dodatkowych atrakcji”.

Więcej o tym, kiedy premiera „Szybkich i wściekłych 11” i co ujawnił Vin Diesel, przeczytasz w materiale Fast Forever.

Udostępnij