Napięcie w „M jak miłość” sięga zenitu: we wtorek, 3 lutego o 20:55 na TVP2 (także na TVP VOD) widzowie zobaczą odcinek, w którym Franka wraca do szpitala przed operacją usunięcia tętniaka — a strach zaczyna dyktować każdy jej krok, informuje sport-tour.pl.
Franka wraca do szpitala i szykuje się na najgorsze
Mimo wsparcia bliskich Franka nie potrafi pozbyć się złego przeczucia. Dzień przed planowanym zabiegiem znów jedzie do szpitala na dodatkowe badania, ale zamiast ulgi przychodzi fala paniki. W pewnym momencie emocje biorą górę i zachowuje się tak, jakby chciała domknąć wszystkie „niedokończone sprawy”.
Właśnie wtedy Franka przekazuje Kindze tablet z nagraniami, które przygotowała w tajemnicy. Prosi, żeby zatrzymała go „na wszelki wypadek”, a po jej wyjściu ze szpitala oddała urządzenie i usunęła filmy — bo to, jak mówi, jedynie dowody jej histerii. Kinga odpowiada spokojnie i po ludzku, bez moralizowania: mroczne myśli zdarzają się każdemu, a z czasem Franka może jeszcze śmiać się z tego strachu.
„Zatrzymaj go na razie… Odbiorę go, kiedy wyjdę ze szpitala, a potem skasuję te nagrania… To tylko dowód mojej histerii i tego, jaka jestem głupia!”
„Rozumiem cię… Wiem po sobie, że czasem dopadają nas czarne myśli i złe przeczucia… Zobaczysz, jeszcze się z tego zaśmiejesz!”
Wsparcie Pawła

Paweł widzi, że żona boi się dosłownie wszystkiego, co wiąże się ze szpitalem, i próbuje wyrwać ją z tego napięcia. Proponuje wyjazd do Grabiny, mówi o domu i ogrodzie, gdzie „wszystko kwitnie i pachnie”, i maluje spokojną przyszłość po operacji — zwyczajną, bez lęku. Dla Franki to brzmi jak plan ratunkowy, ale wewnętrzny niepokój wciąż nie odpuszcza.
Franka mówi Pawłowi wprost, że się boi: co, jeśli operacja się nie uda, co, jeśli wszystko nagle się skończy. Paweł ucina te słowa, jakby obawiał się, że mogą przywołać najgorszy scenariusz, i nalega, że wszystko się ułoży, a najlepsze dopiero przed nimi. Nawet jego pewność nie jest jednak w stanie całkiem zagłuszyć tego, że Franka mentalnie przygotowuje się na czarną wersję wydarzeń.
„Może masz już dość tych szpitali, co? Jak to wszystko minie, zabiorę cię do Grabiny… Tam teraz jest tak pięknie… W naszym ogrodzie wszystko kwitnie i pachnie niesamowicie…”
„Boję się, Pawle… A jeśli to nagle się skończy? A jeśli operacja się nie uda? A jeśli ja…”
„Nie, nie mów tak, nie wolno, słyszysz?!… Wszystko będzie dobrze. I najlepsze dopiero przed nami, przysięgam…”
„Całe twoje życie czeka na ciebie”: najtrudniejsze pożegnanie

Franka wciąż waha się między nadzieją a strachem, a w rozmowie z Pawłem padają słowa, które zwykle mówi się przy pożegnaniu. Podkreśla, że zawsze będzie go kochać i nazywa najważniejszym mężczyzną w swoim życiu — żartem dodając, że jest jeszcze Antek. Dla Pawła to nie romantyczna scena, tylko sygnał alarmowy: Franka brzmi tak, jakby stawiała kropkę z wyprzedzeniem.
Paweł odpowiada tak, jak odpowiada ktoś, kto nie może się „rozsypać” przy bliskiej osobie. Prosi ją, żeby się nie nakręcała, i powtarza, że trzeba przetrwać tylko ten jeden dzień: jutro wszystko się skończy, a po kilku dniach wróci do domu. Podkreśla najważniejsze — w domu czekają na nią on i Antek, i to nie są puste słowa, tylko powód, żeby trzymać się mocno.
„Pamiętaj, że zawsze będę cię kochać… Jesteś dla mnie najważniejszym facetem… No, może poza Antkiem!… Ty… jesteś moją jedyną miłością…”
„A ty moją… I proszę, nie martw się już. Musimy przeżyć ten dzień, a jutro… Jutro będziesz miała to za sobą, a za kilka dni wypiszą cię ze szpitala! My z Antkiem czekamy na ciebie… Całe twoje życie czeka na ciebie!”
Wkrótce Franka prosi Pawła, by przywiózł Antosia do szpitala. Spotkanie z synem staje się dla niej wyjątkowo poruszające, a nawet w prostych zdaniach czuć napięcie — jakby łapała każdą minutę, która może okazać się ważna.
„No i co, rozmawiałeś bez nas? Antku, później opowiesz mi wszystko, co mama ci mówiła!”
„Trzymaj się, Franka… Jutro o tej porze będzie po wszystkim! I zobaczysz, wszystko będzie dobrze…”
Dramatyczny zwrot: lekarze muszą działać natychmiast
Kiedy rodzina wraca na ulicę Deszczową, sytuacja nagle wymyka się spod kontroli. Stan Franki szybko się pogarsza: pojawia się silny ból, rośnie ciśnienie, a lekarze podejmują decyzję o natychmiastowym przewiezieniu jej na salę operacyjną. To, co miało być tylko planowym etapem przed operacją usunięcia tętniaka, zamienia się w krytyczne minuty.
Bliscy znów pędzą do szpitala — tym razem nie tyle, by wspierać Frankę, ile by być obok Pawła, który zostaje praktycznie bezsilnym obserwatorem. Napięcie rośnie, a decyzje lekarzy każą wszystkim zastygąć w bolesnym oczekiwaniu. Czy Paweł i rodzina usłyszą wreszcie dobre wiadomości, widzowie przekonają się we wtorek, 3 lutego o 20:55 na TVP2 oraz na TVP VOD.
A jeśli interesują Cię też piłkarskie emocje po golu Trubina i reakcja kibiców na trybunach zajrzyj do naszego materiału o Marinie Trubin podczas meczu Benfica Real.