Polskich emerytów od marca 2026 roku czeka kolejna podwyżka świadczeń, a równolegle w polityce pojawiła się inicjatywa, która może szczególnie wpłynąć na najniższe emerytury, informuje sport-tour.pl powołując się na forsal.pl. Poniżej wyjaśniamy, co dziś wiadomo, jakie kwoty mogą trafić „na rękę” i dlaczego wokół pomysłów narasta spór.
Co zmieni się od marca 2026 i dlaczego budzi takie emocje
Waloryzacja emerytur w Polsce co roku rusza w marcu i 2026 nie będzie wyjątkiem. Dla milionów osób to nie jest zapis w kalendarzu, tylko realna korekta domowego budżetu na rachunki, leki oraz codzienne wydatki. Kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt złotych miesięcznie często przesądza o tym, czy da się spokojnie „domknąć” miesiąc bez sięgania po oszczędności.
Na tym tle coraz głośniej wybrzmiewa propozycja prezydenta Karola Nawrockiego, która celuje w osoby z najniższymi świadczeniami. Dla części seniorów brzmi jak konkretna pomoc, jednak wśród ekspertów wywołuje mieszankę nadziei i wątpliwości. Dyskusja dotyczy nie tylko kwot, ale też tego, jak taka zmiana wpłynie na cały system emerytalny.
Jak liczy się waloryzację i czemu wskaźnik nie jest jeszcze „przyklepany”

Mechanizm waloryzacji (waloryzacja emerytur) opiera się na dwóch filarach: średniorocznej inflacji oraz realnym wzroście przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego roku. Przepisy gwarantują, że do wzoru trafia także „część płacowa” — co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnej pensji. Efektem jest procentowy wskaźnik, który podnosi kwotę emerytury, a seniorzy widzą nowe sumy w wypłatach.
Na początku 2026 roku w obiegu najczęściej pojawia się prognoza waloryzacji na poziomie około 4,9%. Ostateczna wartość zależy jednak od pełnych danych makroekonomicznych, więc finał zapada dopiero po zamknięciu i analizie wskaźników. W lutym Główny Urząd Statystyczny (GUS) publikuje kluczowe informacje, m.in. dotyczące wynagrodzeń w gospodarce narodowej, bez których nie da się domknąć wyliczeń.
Żeby szybko złapać logikę, najprościej ująć to w trzech krokach:
- inflacja za rok buduje „bazę” podwyżki,
- dochodzi komponent związany z realnym wzrostem płac (minimum 20% tego wzrostu),
- wyliczony procent mnoży się przez aktualną emeryturę (brutto), a dopiero potem widać kwotę „na rękę” (netto).
Ile może trafić na konto: przykłady po waloryzacji 4,9%
Skalę zmian najlepiej pokazują konkretne kwoty netto, czyli po odliczeniu składki zdrowotnej i podatku. Poniższe wyliczenia bazują na scenariuszu 4,9% i odnoszą się do kwot, które pojawiają się w kalkulacjach dla marca 2026 roku. Ta sama podwyżka procentowa w praktyce odczuwa się inaczej — wszystko zależy od wysokości świadczenia.
„Gdy podwyżkę liczy się procentowo, wyższe emerytury prawie zawsze dostają większy przyrost w złotówkach — i właśnie to próbują skorygować zwolennicy minimalnej, gwarantowanej dopłaty.”
Poglądowa tabela (brutto/netto) wygląda następująco:
| Emerytura teraz (brutto) | Teraz (netto) | Po 4,9% (brutto) | Po 4,9% (netto) | Wzrost (netto/mies.) |
|---|---|---|---|---|
| 2000 zł | 1820 zł | 2098 zł | 1909,18 zł | +89,18 zł |
| 2500 zł | 2275 zł | 2622,50 zł | 2386,48 zł | +111,48 zł |
| 3000 zł | 2670 zł | 3147 zł | 2786,13 zł | +116,13 zł |
| 3500 zł | 3065 zł | 3671,50 zł | 3200,64 zł | +135,64 zł |
| 4000 zł | 3460 zł | 4196 zł | 3614,84 zł | +154,84 zł |
| 5000 zł | 4250 zł | 5245 zł | 4443,25 zł | +193,25 zł |
Jak to wygląda w skali roku na przykładzie 3000 zł brutto? Przyrost wynosi 116,13 zł netto miesięcznie, czyli 1393,56 zł netto w 12 miesięcy. Dla wielu gospodarstw domowych to równowartość części rocznych opłat za media albo stałych wydatków na leki, więc temperatura sporu wokół formuły nie bierze się znikąd.
„Godna emerytura”: co proponuje prezydent i kto może zyskać najwięcej
Prezydent Karol Nawrocki przedstawił projekt „Godna emerytura”, który ma chronić osoby z najniższymi świadczeniami. Założenia są proste: zagwarantować, że każda emerytura wyniesie co najmniej 2000 zł, a dodatkowo wprowadzić minimalną, gwarantowaną kwotę podwyżki w wysokości 150 zł. Sens drugiego rozwiązania jest praktyczny: jeśli czysta waloryzacja procentowa da mniej niż 150 zł, wtedy podwyżka i tak ma zostać „dociągnięta” do tej granicy.
Dla osób z najniższymi emeryturami może to mieć kluczowe znaczenie. Procent na poziomie 4,9% przy małej bazie często daje wzrost, który trudno uznać za przełomowy, zwłaszcza przy cenach w sklepach i kosztach usług. Dlatego stała dopłata 150 zł brzmi dla części seniorów jak realna ulga, a nie symboliczna korekta.
Dlaczego pomysł 150 zł dzieli ekspertów i polityków

Krytycy podwyżek kwotowych najczęściej wskazują na ryzyko „spłaszczania” różnic między emeryturami. W ich ocenie stała dopłata może z czasem osłabiać zależność między świadczeniem a długością pracy oraz wysokością odprowadzanych składek. Pojawia się też obawa, że system zacznie dryfować w stronę modelu zbliżonego do „emerytury obywatelskiej”, gdzie wypłaty stają się bardziej podobne niezależnie od historii zawodowej.
Jest również argument praktyczny. Gdy maleje różnica między świadczeniami, część osób może mieć mniej motywacji do dłuższej aktywności zawodowej, bo dodatkowe lata pracy nie przełożą się na równie wyraźny wzrost przyszłej emerytury. Zwolennicy projektu odpowiadają, że bez „podłogi” 150 zł najsłabiej uposażeni emeryci będą stale przegrywać z kosztami życia nawet przy dobrze wyglądającym wskaźniku procentowym.
Kiedy decyzje mogą wejść w życie i co seniorzy powinni śledzić
Na dziś „Godna emerytura” pozostaje inicjatywą prezydencką, a do jej wdrożenia potrzebne są działania rządu i parlamentu, w tym prace w Sejmie. Z tego powodu przy planowaniu budżetu na marzec 2026 podstawą nadal jest standardowa waloryzacja procentowa, która działa automatycznie. Wszystko, co wykracza poza obecne zasady (minimum 2000 zł i gwarantowane +150 zł), zależy od tempa prac legislacyjnych i finałowego głosowania.
Żeby nie zgubić się w natłoku informacji, dobrze mieć na radarze trzy punkty:
- potwierdzenie kluczowych danych makro w lutym (to ono przesądza o wskaźniku),
- drogę projektu „Godna emerytura” w parlamencie (terminy, komisje, głosowania),
- własne wyliczenia netto, bo ten sam procent nie oznacza tych samych pieniędzy.
Jeśli domowy budżet mocno reaguje na różnicę rzędu 80–150 zł miesięcznie, rozbieżność między czystą waloryzacją procentową a gwarantowaną dopłatą może okazać się decydująca.
Tak samo warto wiedzieć, co zrobić, gdy nagle nie działa bankowość, dlatego zajrzyj do naszego poradnika o awarii Alior Bank i sprawdzeniu, czy problem jest po twojej stronie.