Polacy a dezinformacja 2025: nowe dane o zagrożeniach, zaufaniu do AI i rządowych narzędziach bezpieczeństwa

Polacy a dezinformacja 2025 – zagrożenia, zaufanie do AI i nowe narzędzia rządowe bezpieczeństwa

Ostatnie lata pokazały nam, jak szybko potrafi zmienić się świat. Pandemia, wojna tuż za wschodnią granicą, drony naruszające polską przestrzeń powietrzną czy sabotaż na torach kolejowych — jeszcze niedawno brzmiałoby to jak scenariusz filmu, informuje sport-tour.pl, powołując się na spidersweb.pl. Dziś to codzienność, którą trzeba brać pod uwagę.

„W 2025 roku wojna nie jest abstrakcją, lecz realnym zjawiskiem wpływającym także na naszą przestrzeń bezpieczeństwa” — przypomina Bohdan Stech.

Kryzys? Większość nie wie, gdzie szukać rzetelnych informacji

Badanie przeprowadzone na zlecenie ClickMeeting pokazuje, że w sytuacji zagrożenia tylko część społeczeństwa potrafiłaby odnaleźć oficjalne komunikaty.

  • 37% Polaków wie, gdzie szukać sprawdzonych rządowych informacji.
  • 43% nie ma pewności.
  • 21% nie wie tego w ogóle.

To oznacza, że w krytycznym momencie znaczna grupa osób może trafić nie na instrukcje, lecz na plotki i chaotyczne komentarze.

Sztuczna inteligencja komplikuje sprawę

Polacy a dezinformacja 2025: nowe dane o zagrożeniach, zaufaniu do AI i rządowych narzędziach bezpieczeństwa
Polacy a dezinformacja 2025 – zagrożenia, zaufanie do AI i nowe narzędzia rządowe bezpieczeństwa

Technologia rozwija się szybciej, niż większość użytkowników potrafi za nią nadążyć. AI już dziś tworzy teksty, zdjęcia i nagrania, które trudno odróżnić od prawdziwych. Nic dziwnego, że 73% badanych uważa, iż powszechna dostępność sztucznej inteligencji zwiększa ryzyko dezinformacji oraz cyberzagrożeń.

Jak podkreśla Martyna Grzegorczyk z ClickMeeting:

„Nie chodzi tylko o to, jak korzystamy z AI. Równie istotne jest, jakie oprogramowanie i usługi internetowe wybieramy na co dzień i skąd one pochodzą”.

Mimo tej świadomości tylko 30% Polaków zawsze sprawdza źródło informacji przed jej udostępnieniem, a prawie 40% czerpie wiadomości głównie z mediów społecznościowych — miejsc wyjątkowo podatnych na manipulacje.

Jak reagują miasta i rząd

Samorządy i administracja szukają sposobów, by wzmocnić odporność informacyjną. W Poznaniu pojawił się pomysł, by w komunikacji miejskiej emitować wiadomości „Radia Poznań”, tak aby pasażerowie mieli kontakt z rzetelnymi źródłami, a nie przypadkowymi wpisami z sieci.

Rząd pracuje z kolei nad kilkoma narzędziami cyfrowymi:

  • nową aplikacją, która pomoże znaleźć najbliższy schron lub bezpieczne miejsce;
  • systemem zgłaszania podejrzanych incydentów, działającym w czasie rzeczywistym.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla:

„Budujemy społeczeństwo, które reaguje spokojnie, potrafi rozpoznać zagrożenie i nie daje się zastraszyć. Strach jest najważniejszym narzędziem tych, którzy chcą nam zaszkodzić”.

Udostępnij