Radomiak Radom – Motor Lublin 1:1. Jak gospodarze uratowali punkt po błędzie rywali?

Remis w Radomiu po meczu pełnym zwrotów akcji. Motor prowadził po golu Karola Czubaka, ale po przerwie kosztowny błąd gości pozwolił Radomiakowi wyrwać cenny punkt.

Radomiak Radom – Motor Lublin 1:1. Jak gospodarze uratowali punkt po błędzie rywali?

W poniedziałek wielkanocny, 6 kwietnia, Radomiak Radom i Motor Lublin zakończyły jedno ze spotkań 27, informuje sport-tour.pl, powołując się na sport.interia.pl. kolejki Ekstraklasy remisem 1:1. Zespół z Radomia przez długie fragmenty wyglądał aktywniej i sprawiał lepsze wrażenie w grze, ale gości długo ratował przebieg meczu, aż wszystko zmienił poważny błąd po przerwie.

Napięcie w Radomiu wcale nie zniknęło

Radomiak przystępował do tego spotkania w niespokojnej atmosferze. Po głośnej historii wokół Goncalo Feio klub rozstał się z Portugalczykiem, a jego nowym miejscem pracy została portugalska Tondela. Po krótkim okresie pracy Kiko Ramireza zespół przejął kolejny Portugalczyk — Bruno Baltazar, a w tle tej zmiany walka o utrzymanie dla gospodarzy stała się jeszcze bardziej napięta.

Przed startem kolejki sytuacja Radomiaka nadal pozostawała krucha. Drużyna utrzymywała się nad strefą zagrożenia, ale nie miała żadnego większego marginesu spokoju, dlatego mecz z Motorem Lublin wyglądał jak test nie tylko sportowej jakości, lecz także odporności psychicznej. Dodatkowego znaczenia dodawał temu spotkaniu także status rywala, bo klub z Lublina przystępował do rywalizacji wyżej w tabeli i w lepszej dyspozycji.

Motor uderzył pierwszy, choć Radomiak wyglądał lepiej

Mimo dość ostrożnych przedmeczowych prognoz to właśnie gospodarze szybciej narzucili swój rytm. Radomiak częściej przesuwał grę do przodu, odważniej operował piłką i sprawiał wrażenie drużyny, która lepiej kontroluje przebieg spotkania. Problem polegał jednak na tym, że z tworzonych sytuacji nie udawało się wycisnąć najważniejszego, czyli konkretu na tablicy wyników.

Motor tymczasem doczekał się swojego momentu i niemal bez ostrzeżenia wykorzystał okazję. W 21. minucie Sergi Samper precyzyjnie dośrodkował piłkę w pole karne, a Karol Czubak dobrze uwolnił się spod krycia i strzałem głową skierował futbolówkę do siatki. Dla 26-letniego napastnika było to już 15. trafienie w tym sezonie, a sam zawodnik po raz kolejny potwierdził, że należy do najgroźniejszych snajperów obecnych rozgrywek.

Kuriozalny moment po przerwie odmienił mecz

Tuż po wznowieniu gry obraz spotkania zmienił się bardzo wyraźnie, ale nie za sprawą efektownej akcji, lecz przez kosztowny prezent od gości. Już w 47. minucie Motor fatalnie rozegrał piłkę pod własną bramką, a Rafałowi Wolskiemu pozostało tylko wykorzystać błąd i spokojnie doprowadzić do wyrównania. To właśnie ten epizod okazał się kluczowy, bo Radomiak dostał wreszcie to, o co tak długo walczył, a Motor sam oddał rywalowi inicjatywę.

Po golu na 1:1 oba zespoły nadal szukały trafienia, które mogłoby przechylić szalę zwycięstwa. Mimo kilku prób i większego napięcia w końcówce decydującego ciosu nikt już nie zadał. Spotkanie zakończyło się więc remisem, który pozostawił po obu stronach zupełnie inne odczucia.

Co ten remis oznacza dla obu drużyn

Dla Radomiaka ten punkt może mieć duże znaczenie w walce o utrzymanie. Drużyna z Radomia nie zagrała meczu idealnego, ale pokazała, że potrafi wrócić do gry i wykorzystać moment słabości przeciwnika. W tak wyrównanej sytuacji w dolnej części tabeli każdy zdobyty punkt może na finiszu sezonu ważyć naprawdę dużo.

Dla Motoru Lublin ten wynik wygląda raczej jak strata niż zdobycz. Zespół znów pokazał, że potrafi wykorzystywać swoje okazje i ma piłkarzy, którzy umieją rozstrzygać ważne momenty, lecz tym razem sam przekreślił swoją przewagę przez brak koncentracji. Po tym meczu Motor z dorobkiem 38 punktów zajmuje ósme miejsce, natomiast Radomiak ma 34 punkty, plasuje się na 13. pozycji i utrzymuje cztery oczka przewagi nad strefą spadkową.

Tymczasem coraz więcej uwagi przyciąga też forma Roberta Lewandowskiego, który po meczu z Atletico jest już o krok od wielkiego rekordu.

Udostępnij