Kontrakt Karbownika w Herthcie wygasa w czerwcu: czy Polak zostanie wolnym agentem i zmieni klub

Werder Brema obserwuje Polaka, a Hertha Berlin może stracić kluczowego obrońcę bez kwoty odstępnego już tego lata

Kontrakt Karbownika w Herthcie wygasa w czerwcu: czy Polak zostanie wolnym agentem i zmieni klub

Los Michała Karbownika w Herthcie Berlin wchodzi w decydującą fazę – już w czerwcu 24-letni Polak może zostać wolnym agentem, informuje sport-tour.pl powołując się na onet.pl. Niemieckie media podkreślają, że w tle pojawiają się problemy finansowe klubu, a wokół obrońcy zaczyna ustawiać się kolejka chętnych.

Kontrakt wygasa w czerwcu, a Hertha liczy pieniądze

Michał Karbownik, czterokrotny reprezentant Polski, od 2023 roku gra w Herthcie Berlin, która obecnie występuje w 2. Bundeslidze. Po sezonie jego umowa wygasa, co dla berlińczyków oznacza dodatkową presję w rozmowach o przyszłości zawodnika. Tym bardziej że – według informacji niemieckiej prasy – klub zmaga się z kłopotami finansowymi i może nie zdołać zatrzymać części kluczowych piłkarzy.

Po transferze z Legii Warszawa do Brighton kariera Karbownika wyraźnie wyhamowała, ale w Niemczech ponownie nabrała tempa. Dla Herthy ma to znaczenie nie tylko sportowe, ale też rynkowe: zawodnik, który regularnie wychodzi w pierwszym składzie, automatycznie zyskuje na wartości. Jeśli jednak nie uda się dopiąć przedłużenia kontraktu, klub ryzykuje utratę ważnego „aktywa” bez żadnej rekompensaty.

Wrócił po kontuzji i stał się nie do ruszenia w podstawowym składzie

Gdy Karbownik uporał się z problemami zdrowotnymi, szybko zamienił się w „żelaznego” gracza wyjściowej jedenastki. Od początku grudnia nie opuścił w lidze ani jednej minuty. To już dziewięć pełnych meczów z rzędu – wynik, który dobrze tłumaczy, dlaczego jego nazwisko znów jest na radarze.

Taki odcinek zwykle jest jasnym sygnałem: trenerzy mu ufają, forma jest stabilna, a organizm wytrzymuje obciążenia. Dla piłkarza, który jeszcze niedawno wracał po urazie, dziewięć spotkań bez rotacji to mocny argument w każdych negocjacjach. Dla potencjalnych zainteresowanych – komunikat równie czytelny: Karbownik jest w rytmie, gra regularnie i daje powtarzalną jakość.

Werder zrobił już krok. Co wiadomo o zainteresowaniu i pensji

Jak informuje „Bild”, poważne zainteresowanie Polakiem wykazuje Werder Brema. Według gazety Karbownik miał nawet otrzymać ofertę kontraktu, która obowiązywałaby niezależnie od tego, jak zakończy się sezon dla bremeńczyków. To istotny detal, bo sugeruje, że w Werderze widzą w nim wzmocnienie długofalowe, a nie doraźny ruch pod konkretną sytuację ligową.

Werder gra obecnie w Bundeslidze, znajduje się jednak w strefie spadkowej, choć wciąż ma realne szanse na utrzymanie. „Bild” podaje też orientacyjną pensję, jaką mógłby zarabiać Polak w Bremie – około 1 mln euro rocznie. Dla Herthy, która działa pod presją finansową, takie liczby mogą być czynnikiem przesądzającym i wypchnąć Karbownika bliżej zmiany klubu.

Sytuacja Herthy w lidze dolewa oliwy do ognia

W 2. Bundeslidze Hertha zajmuje dopiero 7. miejsce z dorobkiem 34 punktów. Do lokaty dającej bezpośredni awans traci 11 punktów. Do końca sezonu zostało 11 kolejek, a to oznacza, że każdy potknięcie zmniejsza szanse na atak na czołówkę.

W takim układzie temat przyszłości liderów robi się jeszcze bardziej palący: bez powrotu do elity przekonanie ważnych zawodników do pozostania jest znacznie trudniejsze. W przypadku Karbownika wybór może sprowadzić się do prostego bilansu – stabilna rola w Herthcie kontra możliwość gry w Bundeslidze już teraz.

Jeśli rozmowy nie ruszą w najbliższym czasie, lato może przynieść Herthcie bolesną stratę, a Werderowi gotowego do gry w podstawie obrońcę.

Po więcej olimpijskich emocji warto też zajrzeć do naszego materiału o tym, kto wygrał finał hokeja USA–Kanada na igrzyskach 2026.

Udostępnij