Mboko – Andriejewa: jaki wynik w WTA Doha i jak doszło do zwrotu w decydującym secie?

WTA w Dosze: nastoletni thriller Mboko – Andriejewa i awans do ćwierćfinału

Mboko – Andriejewa: jaki wynik w WTA Doha i jak doszło do zwrotu w decydującym secie?

Kanadyjska tenisistka Victoria Mboko zafundowała w Dosze prawdziwy thriller — rozstawiona z numerem 10 obroniła piłkę meczową i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju WTA 1000, informuje sport-tour.pl powołując się na flashscore.com. W starciu dwóch nastoletnich sensacji przełamała opór Mirry Andriejewej, wygrywając po emocjonującej, trzysetowej batalii.

Mboko przetrwała wiatr i presję: 6-3, 3-6, 7-6(5)

19-letnia Kanadyjka zwyciężyła 6-3, 3-6, 7-6(5) po dwóch godzinach gry w trudnych, wietrznych warunkach. Andriejewa walczyła o każdą piłkę — jej obrona i świetne poruszanie się po korcie zmuszały Mboko do ciągłego ryzyka i szukania odważnych rozwiązań. Właśnie dlatego ten sukces robi jeszcze większe wrażenie: to trzecia wygrana Mboko nad zawodniczką z TOP 10 w karierze.

Końcówka meczu okazała się bolesna dla 18-letniej Rosjanki. W decydującym secie serwowała po zwycięstwo, jednak nie potrafiła postawić kropki nad „i”, a po porażce opuszczała kort ze łzami w oczach. Taki finał najlepiej pokazuje, jak cienka była granica między ćwierćfinałem a odpadnięciem z turnieju.

Jak wyglądała „huśtawka” trzech setów

Na początku pierwszego seta Mboko weszła w mecz ostro i bez kompleksów, szybko obejmując prowadzenie 3-1 i narzucając tempo wymian. Andriejewa zareagowała błyskawicznie, odrobiła przełamanie i doprowadziła do 3-3, ale potem Kanadyjka znów przyspieszyła i zamknęła partię na swoją korzyść. Przewaga Mboko była widoczna w inicjatywie — częściej dyktowała kierunek ataku i zmuszała rywalkę do grania z niewygodnych pozycji.

W drugim secie wiatr mocno zaburzył rytm obu tenisistek — serwisy „uciekały”, a przełamania pojawiały się jedno po drugim. Mimo tej niestabilności kluczowy okazał się gem przy 5-3, kiedy Andriejewa wreszcie utrzymała podanie i doprowadziła do decydującej partii. W takich momentach mental jest równie ważny jak technika, bo wystarczy chwila rozproszenia, by mecz wymknął się spod kontroli.

Trzeci set był znacznie solidniejszy przy serwisie i długo opierał się na detalach. Andriejewa uderzyła w odpowiednim momencie, wyszła na 5-4 i miała piłkę meczową, lecz jej nie wykorzystała — i wtedy zaczęły się problemy. Mboko odrobiła stratę przełamania, przejęła inicjatywę w tie-breaku, zagrała kilka kapitalnych akcji i przy trzeciej piłce meczowej zakończyła spotkanie efektownym winnerem z bekhendu.

Rewanż za Adelajdę i kolejna przeszkoda w Dosze

To było drugie spotkanie Mboko i Andriejewej w tym sezonie. W styczniu, w finale w Adelajdzie, wygrała Andriejewa 6-3, 6-1, gdy rywalka grała z ograniczeniami i nie była w pełni sił. Tym razem w Dosze Kanadyjka oddała „dług” w najbardziej dramatyczny sposób — obroną piłki meczowej i awansem do ćwierćfinału w Dosze.

Po meczu Mboko nie ukrywała, jak wiele kosztowało ją to zwycięstwo: „To zabrało ze mnie wszystko. Na końcu obie byłyśmy bardzo zmęczone. Cieszę się, że udało mi się przetrwać i wygrać dzisiaj” — powiedziała. Dodała też, że jest tu po raz pierwszy, podoba jej się atmosfera i z niecierpliwością czeka na kolejny występ.

W następnym meczu Mboko zmierzy się ze zwyciężczynią pary mistrzyni Australian Open Elena Rybakina — Qinwen Zheng. Dla turnieju oznacza to kolejne głośne starcie, bo stawką będzie półfinał pierwszego w tym roku WTA 1000.

Ćwierćfinały WTA 1000: co oznacza ten wynik dla Mboko

Dla Mboko to drugi ćwierćfinał WTA 1000 w karierze. Po raz pierwszy tak mocno zaznaczyła swoją obecność w sierpniu w Montrealu, kiedy między innymi pokonała czterokrotną mistrzynię wielkoszlemową Naomi Osakę i wygrała Canadian Open. Dzisiejsze zwycięstwo nad Andriejewą potwierdza, że tamten wystrzał formy nie był przypadkiem — Kanadyjka potrafi wygrywać z rywalkami z najwyższej półki nawet w stresie i przy maksymalnej presji.

W innych spotkaniach w Dosze także nie brakowało wydarzeń. Maria Sakkari zanotowała pierwszy od 2024 roku awans do ćwierćfinału imprezy rangi 1000, pokonując kwalifikantkę Varvarę Graczową 7-6(3), 6-0. Rozstawiona z numerem 14 Karolina Muchová przeszła dalej po tym, jak jej rodaczka Karolina Plíšková skreczowała z powodu urazu nogi już w pierwszym secie.

W grze pozostaje również ubiegłoroczna finalistka Jelena Ostapenko, która wciąż walczy o tytuł. Z kolei Elisabetta Cocciaretto po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału WTA 1000, co może stać się dla niej ważnym punktem zwrotnym w tym sezonie.

Jeśli śledzisz tenisowe zwroty akcji, sprawdź też Hurkacz – Bublik: wynik i kluczowy moment meczu w Rotterdamie Co się stało w końcówce?

Udostępnij