Hurkacz – Bublik: wynik i kluczowy moment meczu w Rotterdamie. Co się stało w końcówce?

Hurkacz – Bublik w Rotterdamie: kluczowe momenty meczu i co przesądziło o wyniku

Hurkacz – Bublik: wynik i kluczowy moment meczu w Rotterdamie. Co się stało w końcówce?

Kampania Huberta Hurkacza w turnieju ATP 500 w Rotterdamie zakończyła się już na meczu otwarcia, informuje sport-tour.pl powołując się na tvp.pl. Polak miał swoje okazje, ale w najważniejszych momentach więcej spokoju zachował Aleksandr Bublik.

Wyrównany pojedynek, w którym zadecydowały detale

Hubert Hurkacz odpadł w pierwszej rundzie halowego turnieju ATP 500 w Rotterdamie na twardej nawierzchni, przegrywając z rozstawionym z numerem trzecim Kazachem Aleksandrem Bublikiem. Spotkanie trwało trzy sety i zakończyło się wynikiem 7:6 (7-2), 6:7 (1-7), 5:7 na korzyść Bublika. Dla Hurkacza ten mecz miał dodatkowy wymiar — w środę obchodził 29. urodziny, jednak świętowanie nie przełożyło się na zwycięstwo.

Od pierwszych piłek gra była bardzo równa, a obaj zawodnicy konsekwentnie utrzymywali podanie. W pierwszym secie nie oglądaliśmy ani jednego przełamania, więc rozstrzygnięcie musiał przynieść tie-break. W nim lepiej wypadł Polak — 70. rakieta świata przegrała przy własnym serwisie tylko jedną akcję i wykorzystała już pierwszą piłkę setową.

Drugi set: było przełamanie, ale finał uciekł

W drugiej partii napięcie nie spadało, a inicjatywa częściej przechodziła na stronę wrocławianina. W dziewiątym gemie Hurkacz dopiął ważne przełamanie przeciwko 10. zawodnikowi rankingu ATP, a chwilę później wyszedł serwować po zwycięstwo w całym meczu. Wszystko wyglądało na to, że za moment postawi kropkę nad „i”, ale właśnie wtedy rytm spotkania wyraźnie się zmienił.

Bublik natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym i wprowadził mecz w tryb walki na nerwy. W tie-breaku Kazach całkowicie przejął kontrolę — wygrał 7:1 i doprowadził do decydującego seta. Dla Hurkacza był to szczególnie bolesny zwrot, bo był o krok od wygranej.

Decydujący set: jeden słabszy moment i awans rywala

W trzeciej partii Polak znów trzymał poziom i dotrzymywał kroku wyżej notowanemu rywalowi, mimo że w tym sezonie wraca do regularnej gry po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. Nie pozwalał Bublikowi odjechać i szukał momentów, by docisnąć przeciwnika. O losach spotkania przesądził jednak jeden gorszy fragment.

Kluczowy okazał się 11. gem, w którym Hurkacz stracił podanie — to wystarczyło Bublikowi, by domknąć mecz. Polak miał jeszcze break pointy, żeby odrobić stratę, ale nie zdołał ich wykorzystać. W efekcie Aleksandr Bublik zameldował się w drugiej rundzie, a Hurkacz mógł czuć, że wynik wymknął się w samych końcowych detalach.

Niefortunna seria i bilans bezpośrednich starć

To już drugi turniej z rzędu, w którym Hurkacz żegna się z rywalizacją w pierwszej rundzie. Tydzień wcześniej niespodziewanie odpadł na tym etapie w Montpellier, więc początek sezonu układa się nerwowo. Przy powrocie po kontuzji taka seria potrafi uderzać w pewność siebie, nawet jeśli w grze widać, że forma stopniowo wraca.

Pojedynek w Rotterdamie był ósmym starciem tych rówieśników — Polaka i Kazacha — i dopiero drugą porażką Hurkacza w tej parze. Historycznie lepiej odnajdywał się przeciwko Bublikowi, lecz tym razem przewaga w kluczowych mikro-momentach była po stronie rywala. Dla tenisisty, który szuka stabilizacji po przerwie, takie mecze są szczególnie frustrujące, bo pokazują, jak niewiele brakuje do pełnego „meczowego” rytmu.

Debel: dramatyczny super tie-break i odpadnięcie w 1/8 finału

W Rotterdamie Hurkacz wystąpił także w deblu. W duecie z Rosjaninem Karenem Chaczanowem dotarł do 1/8 finału, ale tam para musiała uznać wyższość Portugalczyka Francisco Cabrala i Austriaka Lucasa Miedlera. Spotkanie znów było niezwykle wyrównane: 7:6 (8-6), 6:7 (4-7), 14-16.

Trzeci set rozgrywany w formule super tie-breaka zamienił się w test nerwów, a o wszystkim przesądziła dosłownie jedna piłka. Po takim finiszu porażka boli podwójnie, bo zwycięstwo było naprawdę blisko. Dla Hurkacza Rotterdam ATP 500 okazał się turniejem drobnych strat, które w sumie złożyły się na duże konsekwencje.

Jeśli interesują Cię sportowe kulisy i kluczowe momenty, sprawdź też nasz materiał: Short track w Mediolanie: dlaczego Polska odpadła w ćwierćfinale sztafety mieszanej?

Udostępnij