Kontuzja Lindsey Vonn po groźnym upadku. Jaki jest stan zdrowia i do jakiego szpitala trafiła?

Helikopter na trasie, szybki transport do szpitala. Co już wiadomo o kontuzji i stanie zdrowia Vonn

Kontuzja Lindsey Vonn po groźnym upadku. Jaki jest stan zdrowia i do jakiego szpitala trafiła?

Lindsey Vonn uległa groźnemu wypadkowi na olimpijskiej trasie we Włoszech, a pierwsze godziny po upadku wyglądały naprawdę niepokojąco, informuje sport-tour.pl powołując się na onet.pl. Teraz pojawiły się oficjalne informacje: zawodniczka doznała urazu, ale jej stan jest stabilny.

Upadek, po którym na trybunach zapadła cisza

Cały świat patrzył na Lindsey Vonn jak na jedną z największych gwiazd, jednak jej przejazd niemal od razu zamienił się w koszmar. Amerykanka upadła już na początku zjazdu i nie był to ten moment, kiedy da się po prostu wstać, otrzepać i jechać dalej. Na trybunach zapadła ciężka cisza, a w telewizyjnej relacji słychać było tylko jej krzyk — uderzenie wyglądało na bardzo poważne.

Sytuacja wymagała natychmiastowej pomocy medycznej, dlatego na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy. Pierwsze komunikaty były bardzo oszczędne i nie pozwalały ocenić, jak ciężka jest kontuzja. To właśnie ta niepewność sprawiła, że informacja o wypadku Lindsey Vonn na olimpijskiej trasie błyskawicznie obiegła sportowe media.

Co przekazała kadra USA i skąd wzięły się niepokojące podejrzenia

Na początku oficjalne konto U.S. Ski & Snowboard Team krótko wyjaśniło: „Lindsey zostanie zbadana przez personel medyczny”. Równolegle dziennikarze zaczęli zbierać szczegóły i szukać choćby wstępnych, potwierdzonych ocen jej stanu. W efekcie przestrzeń informacyjna szybko wypełniła się spekulacjami i „zakulisowymi” doniesieniami, które tylko podkręcały napięcie.

Niemiecki „Bild” zacytował trenera zawodniczki: nie widział się jeszcze z Vonn osobiście, ale miał znać wstępną diagnozę. Według jego słów pojawiło się podejrzenie złamania podudzia, a badania wciąż trwały. Dla kibiców zabrzmiało to jak najgorszy scenariusz, bo w narciarstwie alpejskim taki uraz niemal zawsze oznacza długą przerwę i żmudną rehabilitację.

Oficjalna aktualizacja ze Stanów: stan stabilny

Później napłynęły bardziej konkretne, oficjalne informacje ze struktur powiązanych z amerykańską federacją narciarstwa i snowboardu. W komunikacie podano: „Lindsey Vonn doznała urazu, ale jej stan jest stabilny i znajduje się pod dobrą opieką zespołu amerykańskich i włoskich lekarzy”. To ważny sygnał po pierwszej fali niepokoju, bo stabilny stan zwykle oznacza, że nie ma zagrożenia życia, a sytuacja jest pod kontrolą.

Jednocześnie słowo „uraz” bez dodatkowych szczegółów zostawia miejsce na różne scenariusze — od mocnego stłuczenia po potwierdzone złamanie. Właśnie dlatego temat kontuzji Lindsey Vonn wciąż pozostaje otwarty: kluczowe będą wyniki pełnych badań i ostateczna diagnoza. Od nich zależy, jak długa okaże się przerwa i czy zawodniczka będzie musiała zmienić plany na sezon.

Dokąd trafiła po wypadku i dlaczego czekała trzy godziny

Po upadku Amerykankę przewieziono do olimpijskiego szpitala Codivilla w Cortinie (Cortina). Tam czekała, aż zwolni się śmigłowiec do transportu, a oczekiwanie przeciągnęło się do trzech godzin. Dopiero później Vonn przetransportowano do szpitala w Treviso (Treviso), gdzie kontynuowano procedury medyczne i dalszą diagnostykę.

Taka trasa i opóźnienie mogą dziwić osoby spoza sportu, ale podczas dużych imprez podobne sytuacje się zdarzają — śmigłowce często obsługują kilka zdarzeń naraz i nie zawsze są dostępne od ręki. Najważniejsze, że przez cały czas zawodniczka pozostawała pod opieką lekarzy, a oficjalny komunikat potwierdził: „jej stan jest stabilny”. Teraz wszystko rozstrzygną wyniki badań, które mają odpowiedzieć na pytanie, jak poważny był ten upadek.

Jeśli interesują Cię sportowe niespodzianki na śniegu, sprawdź też nasz materiał Ester Ledecká w Livigno co poszło nie tak w slalomie gigancie równoległym faworytka zaskoczyła już od startu.

Udostępnij