Reprezentacja Polski jechała na turniej w Gorzowie Wielkopolskim jako wyraźny faworyt i potwierdziła to na korcie, informuje sport-tour.pl, powołując się na sportowefakty.wp.pl. Polki pewnie pokonały drużyny Nowej Zelandii i Rumunii 3:0, zapewniając sobie awans do przyszłorocznych kwalifikacji Billie Jean King Cup 2026. Wynik pokazał stabilność formy oraz rosnącą siłę kadry, która w pełni wykorzystała przewagę własnej hali.
Największą gwiazdą biało-czerwonych była oczywiście Iga Świątek, obecnie druga rakieta świata. Na „Arenie Gorzów” zdominowała rywalki, prezentując tenis od początku do końca pod pełną kontrolą. Najpierw rozbiła Elis Ze ze Stanów Zjednoczonych 6:0, 6:1, a później równie zdecydowanie pokonała Gabrielę Lee z Rumunii 6:2, 6:0, nie pozostawiając wątpliwości co do swojej klasy i determinacji.
Jej wkład w sukces reprezentacji został natychmiast dostrzeżony przez organizatorów turnieju, którzy nominowali 24-letnią polską tenisistkę do BJK Cup Heart Award. To wyróżnienie przyznaje się zawodniczkom, które nie tylko imponują poziomem gry, ale też wykazują ogromne zaangażowanie i dumę z reprezentowania kraju. Nagroda podkreśla zawodniczki łączące sportowy kunszt z niezwykłą postawą drużynową.
W uzasadnieniu nominacji podkreślono, że Świątek była najskuteczniejszą zawodniczką fazy play-off, tracąc w dwóch meczach zaledwie trzy gemy. Jej pewne zwycięstwa nad Elis Ze i Gabrielą Lee ponownie otworzyły Polsce drogę do kwalifikacji, a sama Iga potwierdziła pozycję jednej z najważniejszych postaci współczesnego kobiecego tenisa.
Obok Świątek do nagrody nominowane zostały również: Victoria Mboko z Kanady, Linda Nosková z Czech oraz Słowenka Kaja Juvan. Każda z nich odniosła w play-offach znaczące wygrane, a dodatkowego znaczenia całej inicjatywie dodaje fakt, że laureatka przekaże 3000 dolarów na wybraną przez siebie organizację charytatywną.
W głosowaniu może wziąć udział każdy kibic na świecie. Aby oddać głos, wystarczy wejść na oficjalną stronę Billie Jean King Cup i wybrać zawodniczkę, której występ zrobił największe wrażenie.
A skoro polscy kibice żyli w ostatnich dniach nie tylko tenisowymi emocjami, coraz głośniej komentowany jest także mecz Barça–Atlético, w którym Lewandowski znów nie wykorzystał karnego, wywołując falę memów i dyskusji w sieci.