Atak dronów na Lwów. Gdzie uderzyły rosyjskie Shahedy i co stało się w centrum miasta?

Rosyjski atak dronów na Lwów objął nie tylko centrum miasta, ale także budynki mieszkalne i miejsce ważne dla historycznego dziedzictwa.

Atak dronów na Lwów. Gdzie uderzyły rosyjskie Shahedy i co stało się w centrum miasta?

Rosyjski atak dronów na Lwów w biały dzień uderzył nie tylko w budynki mieszkalne, ale także w samo serce historycznego miasta. Jeden z bezzałogowców trafił w rejon placu Sobornego, gdzie uszkodzony został zabytkowy obiekt obok świątyni w centrum Lwowa, a liczba rannych wzrosła do co najmniej 17 osób, informuje sport-tour.pl.

Rosyjskie drony zaatakowały Lwów w ciągu dnia. Ucierpiały budynki mieszkalne i historyczne centrum

We wtorek po południu Lwów znalazł się pod atakiem rosyjskich dronów Shahed. Uderzenia spadły zarówno na zabudowę mieszkaniową, jak i centralną część miasta, przez co ucierpieli cywile, a w sieci bardzo szybko zaczęły krążyć zdjęcia i nagrania pokazujące pożary oraz gęsty dym. Według mera Lwowa Andrija Sadowego w wyniku ostrzału rannych zostało 17 osób, a przynajmniej jedna z nich jest w ciężkim stanie.

Wcześniej szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Maksym Kozycki mówił najpierw o dwóch poszkodowanych, a później doprecyzował, że rannych jest już siedem osób. Z czasem bilans poszkodowanych wzrósł, a wszyscy ranni trafili do szpitali. Taka zmieniająca się sytuacja jeszcze mocniej pokazała skalę ataku, bo dane aktualizowano dosłownie chwilę po kolejnych uderzeniach.

Uderzenie w rejonie placu Sobornego. Uszkodzony zabytkowy budynek i wieża świątyni

Jeden z rosyjskich bezzałogowców trafił w budynek przy placu Sobornym. Chodzi o historyczny obiekt znajdujący się w strefie dziedzictwa UNESCO, dlatego skutki tego uderzenia mają znaczenie nie tylko lokalne, ale także szersze, kulturowe. Obok znajduje się dawny klasztor bernardynów, w którym dziś mieści się Archiwum Historyczne Miasta Lwowa, a także XVII-wieczny kościół św. Andrzeja.

W wyniku eksplozji uszkodzona została wieża świątyni. Na filmach i zdjęciach opublikowanych przez świadków widać płonący dach budynku oraz dym unoszący się wokół kościelnej wieży. Dla Lwowa to kolejny bolesny moment, w którym rosyjski atak dotyka nie tylko infrastruktury cywilnej, ale również miejsc budujących historyczną pamięć miasta.

Atak dronów na Lwów objął także dzielnice mieszkalne

Władze miasta poinformowały również o trafieniach w obiekty mieszkalne, między innymi na południu Lwowa, w rejonie Sychowa. Po uderzeniu uszkodzone zostały górne kondygnacje wielopiętrowego budynku mieszkalnego. Później, jak doprecyzował Andrij Sadowy, ten sam budynek został zaatakowany ponownie, ale już od drugiej strony.

Osobno pojawiła się informacja o incydencie przy ulicy Stepana Bandery. Mer Lwowa opublikował zdjęcie z miejsca zdarzenia, pokazując skutki kolejnego trafienia. Jeszcze jeden dron spadł na dom mieszkalny we wsi Sornyky pod Lwowem, co pokazuje, że zagrożone były nie tylko miejskie osiedla, ale także tereny wokół stolicy obwodu.

Reakcja władz. Rosja uderzyła w zatłoczone centrum miasta w biały dzień

Premier Ukrainy Julija Swyrydenko publicznie odniosła się do ataku w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że Rosja uderzyła w zatłoczone centrum miasta w ciągu dnia, kiedy na ulicach przebywa wielu ludzi, a ryzyko dla ludności cywilnej jest szczególnie wysokie. Ten akcent ma duże znaczenie, bo nie chodzi o przypadkowe trafienie na obrzeżach, lecz o atak, którego skutki mogły być jeszcze tragiczniejsze.

Swyrydenko zaznaczyła również, że Rosję mogą powstrzymać tylko siła, bezkompromisowe sankcje i zdecydowane działania. W obliczu kolejnego uderzenia w cywilne miasto ta wypowiedź brzmi jak wyraźny sygnał polityczny skierowany do partnerów Ukrainy. Po takich atakach temat dalszego wzmacniania presji na agresora ponownie wraca na pierwszy plan.

Zagrożone zostało Archiwum Historyczne Miasta Lwowa, ważne także dla polskiego dziedzictwa

Szczególną uwagę po ataku zwróciła sytuacja wokół Archiwum Historycznego Miasta Lwowa, obok którego spadł jeden z dronów. W tej instytucji przechowywane są jedne z najcenniejszych zbiorów rękopisów i księgozbiorów, dlatego ryzyko uszkodzenia takiego miejsca ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy. To również ważny punkt dla zachowania polskiego dziedzictwa archiwalnego we Lwowie.

Konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon w komentarzu dla PAP podkreślił, że Archiwum Historyczne Miasta Lwowa jest jednym z trzech najważniejszych miejsc w mieście, w których przechowywana jest polska spuścizna archiwalna. Zapewnił też, że pracownicy polskiej placówki dyplomatycznej są bezpieczni. Jak przekazał, wszyscy w tamtym momencie przebywali w dobrze zabezpieczonym schronie.

Dlaczego ten atak na Lwów ma szerszy wymiar

Ten atak na Lwów pokazał od razu kilka niepokojących rzeczy. Po pierwsze, rosyjskie drony ponownie uderzają w dzielnice mieszkalne, gdzie głównymi ofiarami stają się cywile. Po drugie, pod ostrzałem znalazły się zabytkowe budynki i obiekty kultury, których utrata byłaby nieodwracalna nie tylko dla miasta, ale także dla szerszego europejskiego dziedzictwa.

Właśnie dlatego atak na Lwów wykracza daleko poza ramy zwykłej regionalnej wiadomości. To kolejny przykład того, jak rosyjski atak dronów łączy terror wobec ludności cywilnej z zagrożeniem dla historycznej pamięci. Po każdym takim ostrzale coraz wyraźniej widać, że chodzi nie tylko o niszczenie budynków, ale też o próbę uderzenia w sam obraz miasta, jego przeszłość i jego codzienne życie.

Więcej o głośnym incydencie lotniczym w Polsce przeczytasz także w materiale o awaryjnym lądowaniu Cessny 182 na A1 w powiecie świeckim.

Udostępnij