Niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen przygotowuje się do decyzji, która jeszcze niedawno wydawała się niewyobrażalna dla marki tej skali — informuje sport-tour.pl, powołując się na ft.com. Firma po raz pierwszy w 88-letniej historii wstrzymuje działalność jednego z zakładów w Niemczech. Chodzi o fabrykę w Dreźnie, która zostanie zamknięta w warunkach długotrwałego spowolnienia w europejskiej branży motoryzacyjnej.
Zakład przez wiele lat pełnił raczej funkcję wyspecjalizowaną i pokazową, pozostając jednocześnie pełnoprawnym elementem sieci produkcyjnej koncernu. W najlepszych latach mógł wytwarzać do 200 tys. samochodów rocznie, jednak w ostatnim czasie pracował przy niepełnym obciążeniu.
Dlaczego Volkswagen zdecydował się na ten krok
Główną przyczyną jest słaby popyt na samochody na kluczowych rynkach, przede wszystkim w Europie i Chinach. Równolegle w Niemczech gwałtownie wzrosły koszty energii, co szczególnie dotknęło przemysł. Dla producentów posiadających duże zakłady oznacza to stały wzrost kosztów wytwarzania.
Swoją rolę odegrały także czynniki zewnętrzne. Ograniczenia handlowe ze strony USA utrudniły eksport i zwiększyły presję na wyniki finansowe koncernu. W takich warunkach Volkswagenowi coraz trudniej utrzymać produkcję w kraju na dotychczasowym poziomie.
Co działo się wcześniej
Zamknięcie fabryki w Dreźnie nie było decyzją nagłą. Wcześniej spółka ogłosiła już redukcję około 35 tys. miejsc pracy, uznając konieczność głębokiej optymalizacji. Kierownictwo koncernu nie ukrywa, że tradycyjny model produkcji w Niemczech przestaje być konkurencyjny.
Według związków zawodowych negocjacje dotyczące przyszłości zakładu trwały wiele miesięcy, jednak nie udało się znaleźć alternatywnego scenariusza pozwalającego na jego utrzymanie.
Dlaczego to ważne dla całej branży

Przez dziesięciolecia Volkswagen był symbolem stabilności niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Dlatego zamknięcie zakładu ma znaczenie wykraczające daleko poza jedno przedsiębiorstwo. To sygnał, że nawet najwięksi gracze nie mogą już ignorować strukturalnych problemów branży.
Eksperci przypuszczają, że przykład Volkswagena może zostać uważnie przeanalizowany także przez innych producentów samochodów. Wysokie koszty, niestabilność energetyczna i spadek popytu stopniowo zmuszają firmy do rewizji map produkcyjnych w Europie.
Jakie są dalsze plany Volkswagena
Koncern koncentruje się na redukcji kosztów, rozwoju elektromobilności oraz rozwiązań cyfrowych. W firmie podkreślają, że nie chodzi o zwijanie biznesu, lecz o jego dostosowanie do nowych realiów rynkowych.
Jednak dla Niemiec zamknięcie drezdeńskiej fabryki stało się już bolesnym precedensem. Pokazuje ono, że nawet historyczne marki nie są już zabezpieczone przed twardymi i niepopularnymi decyzjami.