Krzysztof Ibisz po raz kolejny przypomniał, że wiek jest sprawą umowną — zwłaszcza gdy potrafi się z siebie śmiać, informuje sport-tour.pl powołując się na pomponik.pl. 25 lutego 2026 roku prezenter świętował 61. urodziny, a media społecznościowe Polsatu dosłownie zalała fala życzeń i komentarzy.
61-latek, którego „wiek nie dogania”
Krzysztof Ibisz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i prawdziwa „wizytówka” Polsatu. Przez lata obecności na antenie zbudował wierną publiczność i wciąż nie traci popularności, mimo że rynek medialny zmienia się błyskawicznie. Obecnie prowadzi program „halo tu polsat”, a tegoroczne urodziny — obchodzone 25 lutego 2026 roku — przyniosły mu symboliczne 61 lat.
Jak Polsat złożył życzenia w Instagramie

Z okazji 61. urodzin Krzysztofa Ibisza na oficjalnym Instagramie Polsatu pojawił się urodzinowy wpis utrzymany w lekkim, charakterystycznym dla stacji tonie. Autorzy zasugerowali, że prezenter jakby się nie starzał, więc policzenie jego lat przestaje być takie proste. W życzeniach przewijała się myśl, że Ibisz wygląda „na 18”, a jego twarz to ta, której wiek wciąż nie potrafi dogonić.
Komentarze fanów: ciepło, humor i „200 lat życia”
Pod publikacją Polsatu szybko zebrały się setki reakcji — w większości bardzo serdecznych i emocjonalnych. Internauci życzyli prezenterowi wszystkiego, co najlepsze, nazywali go „najlepszym Krzysiem” i podkreślali jego klasę oraz wyczucie. Pojawiły się też żarty o torcie, który wyglądał „wyjątkowo zdrowo”, a niektórzy poszli jeszcze dalej, życząc Ibiszowi… 200 lat życia. Bo z takim nastawieniem i charyzmą — jak pisali — to brzmi całkiem realnie.
Odpowiedź samego prezentera: „Jeszcze trochę i zostanę pokoleniem alfa”
Krzysztof Ibisz również nie przeszedł obojętnie obok urodzinowej fali komentarzy i krótko zareagował w swoim stylu. Zamiast patosu postawił na autoironię, dając do zrozumienia, że czuje się jakby… jeszcze młodszy. Zażartował, że to „kolejny rok bycia młodszym”, a jeśli tak dalej pójdzie, to wkrótce „awansuje” do pokolenia alfa.
Plany Krzysztofa Ibisza: marzenie o late night show

Mimo imponującej kariery i statusu gwiazdy Polsatu, Ibisz przyznaje, że wciąż ma zawodowe marzenia do spełnienia. W rozmowie dla Telemagazynu zdradził, że chciałby kiedyś poprowadzić wieczorne late night show — w stylu znanym z USA i kojarzonym z takimi nazwiskami jak Jimmy Fallon czy Jimmy Kimmel.
W jego wizji byłby to rozrywkowy, „amerykański” magazyn z tematami o różnym ciężarze: zabawnymi, poważnymi i społecznymi, ale podanymi lekko — „z uśmiechem”, czasem komediowo, a czasem nawet odrobinę mrocznie.
Droga w mediach: od tekstów i kamer do wielkich programów na żywo
Prezenter podkreśla też, że jego medialna droga nie wydarzyła się „z dnia na dzień”. Przeszedł długi dystans i poznawał zawód od środka na wielu poziomach. Zaczynał od pracy redaktorskiej i pisania — tworzył m.in. quizy — a później pracował z kamerą i jeździł po szkołach w programie „5-10-15”. Następnie przyszły wiadomości, poranne pasma w Polsat News, prowadzenie kolejnych formatów — aż w końcu to, co widzowie kojarzą najbardziej: duże widowiska na żywo, gdzie pomyłka kosztuje dużo, a doświadczenie potrafi uratować cały program.
Jeśli interesują cię też inne głośne historie z polskiego show-biznesu, sprawdź nasz materiał Akop Szostak rozstanie tuż przed ślubem Kiedy to się stało i co mówią o tym w sieci.