Od 17 lutego 2026 roku w polskich sklepach przy świeżych owocach i warzywach pojawi się wyraźne oznaczenie graficzne — flaga kraju pochodzenia, informuje sport-tour.pl powołując się na forsal.pl. Założenie jest proste: mniej drobnego druku, więcej jasności na półce, zwłaszcza gdy decyzję zakupową podejmuje się w kilka sekund.
To nie „moda na etykiety”, tylko szybki sposób, by od razu zrozumieć, co dokładnie trafia do koszyka.
Co dokładnie pojawi się na półkach i jakich produktów dotyczy
Nowe zasady obejmują świeże owoce, warzywa i banany, sprzedawane bez fabrycznego opakowania. Chodzi więc o sprzedaż „na wagę”, a także o produkty, które sklep pakuje na życzenie klienta lub przygotowuje do natychmiastowej sprzedaży.
„Flagi mają zwiększyć czytelność informacji, a nie zastępować pełnych etykiet ze szczegółami.”
Ważna granica jest taka: jeśli produkt został wcześniej zapakowany przez producenta, dodatkowa flaga przy nim nie jest obowiązkowa. W takim przypadku obowiązuje standardowe oznakowanie znajdujące się na opakowaniu.
Kogo obejmują nowe wymagania: supermarkety, warzywniaki i targi
Nowe przepisy dotyczą sprzedawców detalicznych — od dużych sieci po małe punkty, które sprzedają towar klientowi końcowemu. Pod nowe zasady mogą podchodzić m.in.:
- supermarkety i dyskonty,
- małe warzywniaki,
- pawilony handlowe i wyspy w galeriach,
- bazary i targowiska, jeśli sprzedają produkty luzem albo pakują je na miejscu.
Jeśli widzisz wagę i skrzynki z owocami/warzywami bez opakowań producenta — najczęściej flaga powinna być tuż obok.
Jak powinno wyglądać oznaczenie w praktyce
Wyobraź sobie stoisko z pomidorami. Wcześniej kraj pochodzenia mógł „chować się” w małym druku na cenówce. Teraz logika jest inna: flaga + nazwa kraju mają być przypisane do konkretnego produktu tak, by klient zauważył to od razu.
Podstawowe zasady, które stoją za nowym podejściem:
- Flaga ma być czytelna i umieszczona w widocznym miejscu.
- Ma uzupełniać, a nie zastępować inne obowiązkowe dane (np. klasa jakości, odmiana, typ handlowy).
- Informacje powinny być spójne: na tabliczce, na etykiecie oraz w systemie kasowym.
„Za prawidłowość i czytelność oznaczeń odpowiada sprzedawca, nawet jeśli błąd wynika z pomyłki dostawcy.”
Kiedy sklep może mieć kłopot: kontrole i możliwe sankcje

Po wejściu w życie nowych zasad IJHARS (Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych) planuje kontrole. Brak wymaganego oznakowania może skończyć się karą finansową, a w skrajnych przypadkach — poleceniem wycofania produktu ze sprzedaży do czasu usunięcia nieprawidłowości.
Na surowość konsekwencji mogą wpłynąć:
- skala naruszenia (ile produktów bez oznaczeń),
- powtarzalność (czy sklep miał problemy wcześniej),
- „systemowość” (jednorazowa wpadka czy stała praktyka).
W praktyce najdroższy błąd to nie brak małej flagi, tylko moment, gdy klient ma poczucie, że ktoś próbuje go wprowadzić w błąd.
Szybka ściąga: co zmienia się dla klienta, a co zostaje po staremu
Poniżej krótkie porównanie bez skomplikowanych interpretacji:
| Pytanie | Było wcześniej | Od 17.02.2026 |
|---|---|---|
| Jak znaleźć kraj pochodzenia | często drobny tekst na etykiecie | wyraźna flaga + kraj obok produktu |
| Jakich produktów dotyczy | ogólne obowiązki informacyjne | świeże owoce/warzywa/banany luzem lub pakowane w sklepie |
| Czy dotyczy opakowań producenta | tak, poprzez informacje na opakowaniu | flaga nie jest obowiązkowa, gdy producent zapakował wcześniej |
| Czy wpływa na cenę | nie bezpośrednio | brak bezpośredniego wpływu, to zmiana prezentacji informacji |
Czy będzie drożej? Odpowiedź bez straszenia
Eksperci rynku detalicznego nie zakładają, że nowy obowiązek automatycznie podniesie ceny owoców i warzyw. Dla sklepów są to najczęściej koszty jednorazowe: przygotowanie grafik, aktualizacja szablonów etykiet i krótkie przeszkolenie personelu.
Może jednak pojawić się subtelny efekt, który klient odczuje nie w portfelu, a w wyborach zakupowych: wyraźne oznaczanie produktów krajowych może wzmocnić ich sprzedaż w sezonie, gdy polska oferta jest szczególnie szeroka.
Marketing działa po cichu — czasem jedna flaga potrafi zmienić sprzedaż mocniej niż 5% rabatu.
Flaga ≠ „lepsze”: jak nie mylić pojęć

Kraj pochodzenia to ważna informacja, ale sam w sobie nie jest gwarancją jakości. Na jakość wpływają m.in.:
- klasa i kategoria handlowa,
- świeżość i warunki transportu,
- temperatura oraz sposób przechowywania,
- sezonowość i dojrzałość owoców.
„Import nie znaczy ‘gorsze’, a lokalne nie znaczy ‘idealne’ — o jakości decyduje cały zestaw czynników.”
Jeśli wybierasz produkty krajowe ze względów ekologicznych, smakowych lub z chęci wspierania producentów — flaga po prostu skróci czas decyzji. Nie powinna jednak zastępować oceny wyglądu i stanu produktu.
Co powinien zrobić sklep, żeby nie mieszać (i nie mieszać klientom)
Największym wyzwaniem jest częsta zmiana partii i kraju pochodzenia w produktach sezonowych. Dotyczy to szczególnie pomidorów, truskawek czy winogron, gdzie pochodzenie potrafi zmieniać się „z dostawy na dostawę”.
Praktyczna lista działań dla sprzedawcy:
- sprawdzaj, czy dane partii są aktualne przed wyłożeniem,
- zmieniaj oznaczenie natychmiast po zmianie pochodzenia,
- zdejmuj starą flagę zanim wystawisz nową partię,
- pilnuj spójności informacji: tabliczka — etykieta — kasa,
- krótko instruuj pracowników działu „fresh”.
Czytelne, spójne oznaczenia to najprostszy sposób, by nie tracić zaufania klienta dokładnie w momencie, gdy stoi przed ladą.
Czy klient może złożyć skargę i kiedy ma to sens
Konsumenci mają prawo zgłaszać nieprawidłowości w oznakowaniu — do wojewódzkich inspektoratów lub przez formularz online. Najczęściej powód pojawia się wtedy, gdy:
- brakuje informacji o kraju pochodzenia tam, gdzie powinna być,
- przy tym samym produkcie widnieją sprzeczne oznaczenia,
- pojawia się wrażenie, że import „udaje” towar krajowy.
„Sygnały od klientów często stają się impulsem do kontroli, zwłaszcza gdy problem wygląda na powtarzalny.”
Krótkie FAQ — najczęstsze pytania
Czy dotyczy to jabłek sprzedawanych luzem?
Tak. Jeśli jabłka są sprzedawane luzem, powinno być widoczne oznaczenie kraju pochodzenia z flagą.
A jeśli produkt jest już zapakowany przez producenta?
Wtedy dodatkowa flaga przy półce nie jest obowiązkowa, bo wymóg dotyczy sprzedaży luzem i pakowania w sklepie.
Kto odpowiada za pomyłki: sklep czy dostawca?
Odpowiedzialność spoczywa na sprzedawcy, nawet jeśli błąd „przyszedł” od dostawcy.
A jeśli masz ochotę na coś lżejszego, zobacz też, dlaczego internet oszalał na punkcie playlisty Marka Zuckerberga „2004 Facebook coding jams”.