Finał 16. edycji „Tańca z Gwiazdami” zrobił z Filipa Gurłacza jednego z najgłośniej komentowanych bohaterów show-biznesu, informuje sport-tour.pl powołując się na pomponik.pl. Popularność wystrzeliła, pojawiły się nowe propozycje, ale aktor otwarcie mówi też o mniej przyjemnej stronie medialnego zainteresowania.
Para, o której mówiono częściej niż o samych tańcach
W 16. edycji „Taniec z Gwiazdami” jedną z najbardziej wyrazistych, a przy tym najbardziej kontrowersyjnych par stworzyli Agnieszka Kaczorowska i Filip Gurłacz. Ich występy zapadały w pamięć nie tylko dzięki choreografiom, ale również przez ogrom emocji, który regularnie rozpalał dyskusje wśród widzów. Im bliżej finału, tym mocniej narastało przekonanie, że to właśnie oni są faworytami do zdobycia Kryształowej Kuli.
W tej parze było wszystko, co telewizja lubi najbardziej: determinacja, napięcie, chemia i momenty, po których internet żył kolejnymi komentarzami. Dla części publiczności to był duet „do zwycięstwa”, bo na parkiecie wyglądali jak zawodowcy. Inni z kolei wskazywali, że wokół nich jest za dużo szumu, jak na sam program taneczny.
Finał bez Kryształowej Kuli, ale z ogromnym echem
Do wielkiego finału Kaczorowska i Gurłacz dotarli bardzo pewnie, a wielu fanów było przekonanych, że zwycięstwo mają na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie Kryształową Kulę zdobyła jednak influencerka Maria Jeleniewska, która tańczyła w parze z Jackiem Jeschke. Mimo przegranej Gurłacz i Kaczorowska zostali w centrum uwagi, i to wcale nie tylko ze względu na noty jury.
O „serialowej Bożence” i gwiazdorze „Pierwszej miłości” mówiło się równie dużo co o triumfatorach edycji. Widzowie komentowali ich występy, emocje i to, jak budowali napięcie z odcinka na odcinek. W praktyce finał zamknął rywalizację, ale nie zakończył dyskusji, która wokół nich narosła.
Plotki o romansie i gest, który zaskoczył wszystkich
W pewnym momencie w mediach i sieci zaczęły krążyć plotki o rzekomym romansie Agnieszki Kaczorowskiej i Filipa Gurłacza. Oboje konsekwentnie uciniali te spekulacje, nie zostawiając miejsca na niedopowiedzenia. Dodatkowo aktor w jednym z odcinków wykonał zaskakujący gest wobec swojej żony, który wiele osób odebrało jako jasny sygnał: granice są dla niego oczywiste od dawna.
Z czasem sprawa straciła impet, gdy wyszło na jaw, że Agnieszka Kaczorowska jest związana z Marcinem Rogacewiczem. To w praktyce zamknęło temat domysłów i pozwoliło przenieść uwagę z plotek z powrotem na to, co najważniejsze, czyli sam program. Dla obu stron było to też pewną ulgą, bo „Taniec z Gwiazdami” dostarczał emocji nawet bez dodatkowej sensacji.
„Odkryłem w sobie talent” – co dał Gurłaczowi „Taniec z Gwiazdami”
Filip Gurłacz, znany również z „M jak miłość”, z dużym sentymentem wraca do czasu spędzonego w tanecznym show Polsatu. Podkreśla, że z pracy z Agnieszką Kaczorowską wyniósł naprawdę wiele – zarówno jako z trenerką, jak i sceniczną partnerką. W podcaście „Twojego Stylu” przyznał, że program pomógł mu odkryć w sobie predyspozycje i pewien rodzaj talentu, a same treningi dawały mu satysfakcję.
Takie wyznanie nie jest bez znaczenia, bo dla wielu aktorów udział w telewizyjnym formacie bywa jedynie ciekawostką lub jednorazową przygodą. W jego przypadku taniec stał się doświadczeniem, które otworzyło nowe perspektywy i dodało pewności siebie. Gurłacz sugeruje też, że efekty tej przygody mogą zostać z nim na dłużej niż tylko przez jeden sezon w prime time.
Gdzie było więcej emocji: „TzG” czy „Kocham Cię Polsko”?
Po sukcesie w „Tańcu z Gwiazdami” Gurłacz wszedł w kolejny projekt i dołączył do uczestników programu „Kocham Cię Polsko”. Na planie zapytano go wprost, gdzie towarzyszyły mu większe emocje i napięcie. Odpowiedź była jednoznaczna: w „TzG”, a porównanie – jak sam stwierdził – właściwie nie ma sensu.
W rozmowie z Jastrząb Post wyjaśnił, że w „Kocham Cię Polsko” czuje się swobodniej, bo atmosfera jest bardziej luźna i nastawiona na zabawę. „Taniec z Gwiazdami” to natomiast zupełnie inny ciężar rywalizacji, w którym każdy występ wiąże się z oczekiwaniami i presją. Właśnie dlatego emocje z parkietu nazwał nieporównywalnymi do tych z nowego formatu.
Popularność po programie: szansa i test w jednym
Aktor odniósł się również do tego, jak udział w walce o Kryształową Kulę przełożył się na jego rozpoznawalność. Nie ukrywa, że medialne zainteresowanie potrafi go męczyć i nie traktuje tej części sławy jako nagrody. Jednocześnie przyznaje, że „Taniec z Gwiazdami” dał mu popularność na skalę, z jaką wcześniej się nie spotkał.
Gurłacz podkreśla, że ten czynnik może wpłynąć na to, jak potoczy się jego dalsza kariera. Wprost mówi, że występy w tanecznym show wyniosły jego obecność w show-biznesie na wyższy poziom. I podsumowuje spokojnie, bez pompowania sensacji: to doświadczenie realnie przełożyło się na miejsce, w którym zawodowo znajduje się dziś.
Jeśli interesują cię historie, które zostają w pamięci na długo, sprawdź też nasz materiał Robert Duvall zmarł w wieku 95 lat Co w jego historii dziś najbardziej zaskakuje?