Nowa edycja jeszcze nie wystartowała na antenie, a wokół „Tańca z Gwiazdami” już wrze, informuje sport-tour.pl powołując się na meloradio.pl. Za kulisami mówi się o napiętej atmosferze, bo część uczestników ma rzekomo problem z tym, że w show Polsatu pojawiła się Emilia Komarnicka.
Skąd wzięło się poczucie niesprawiedliwości na planie
Polsat skompletował obsadę nowego sezonu „Tańca z Gwiazdami” i ujawnił, z kim zatańczą uczestnicy. Choć premiera dopiero przed nami, program już stał się źródłem dyskusji i sporów. Wszystko przez to, że w rywalizacji biorą udział osoby z wyraźnym tanecznym zapleczem — w tym Izabella Miko oraz Emilia Komarnicka.
Izabella Miko ukończyła szkołę baletową i odbyła dwumiesięczne stypendium w prestiżowej American Ballet Association w Nowym Jorku. Do tego ma na koncie udział w tanecznych filmach, takich jak „W rytmie hip-hopu 2”, „Kochaj i tańcz”, „Wygrane marzenia” oraz „Step Up: All In”. Dla reszty stawki to wygląda jak mocny bonus na starcie, którego trudno „przykryć” samym zapałem i ciężką pracą na treningach. Stąd — jak mówią plotki — nerwy miały pojawić się jeszcze przed pierwszym odcinkiem.
Pretensje głównie do Komarnickiej i jej partnera
Jak podaje Pudelek, niezadowolenie w ekipie ma być szczególnie kierowane w stronę Emilii Komarnickiej. Aktorka od pewnego czasu gra taneczny spektakl ze Stefano Terrazzino, który ma być również jej partnerem na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”. To z kolei oznacza, że nie muszą przechodzić typowego dla większości uczestników etapu „docierania się” i budowania relacji od zera.
Dla wielu osób pierwsze tygodnie treningów to zwykle walka z własnymi blokadami, oswajanie stresu i uczenie się współpracy z kimś, kogo wcześniej się nie znało. W przypadku Emilii i Stefano — według logiki kolegów z planu — część tych trudności znika już na starcie. Źródło Pudelka twierdzi, że w kuluarach padają komentarze wprost, że „to nie fair”, a produkcja nie powinna ułatwiać zadania Komarnickiej. W rywalizacji, gdzie każdy liczy na równe zasady, takie „detale” potrafią mocno podgrzać emocje.
Jak to odbija się na relacjach w ekipie i na treningach
Według tych samych doniesień Emilia Komarnicka miała zauważyć, że część uczestników patrzy na nią z dystansem i podejrzliwością. W efekcie podczas wspólnych treningów — jak sugerują plotki — nie chciała epatować swoimi umiejętnościami. Taki ruch nie wszystkich jednak przekonał, bo niektórzy odebrali to jako grę „w niewinną” i zaczęli reagować kpinami.
Insajder Pudelka opisuje sytuację jeszcze ostrzej: rzekomo po treningach miały pojawiać się uszczypliwe komentarze, a sama Emilia trzymała się na uboczu. W materiale pojawia się też porównanie do poprzedniej edycji, w której Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz — według plotek — nie integrowali się z resztą ekipy. Teraz część osób obawia się powtórki, gdy „mocny” albo „wyróżniony” uczestnik automatycznie zostaje kimś z zewnątrz. Jeśli napięcie nie opadnie, może to uderzyć nie tylko w atmosferę za kulisami, ale i w to, jak widzowie odbiorą uczestników na ekranie.
Co może przesądzić o sytuacji jeszcze przed emisją
W takich programach drobne urazy potrafią rosnąć błyskawicznie, bo stawka jest wysoka, a czasu na oswojenie emocji niewiele. Zderzają się tu dwie potrzeby: produkcji zależy na głośnych nazwiskach i mocnych występach, a uczestnicy chcą poczucia uczciwej rywalizacji bez „premii” na wejściu. Udział Emilii Komarnickiej i jej duet ze Stefano Terrazzino już teraz stały się punktem zapalnym, który albo zgaśnie, albo zamieni się w jeden z głównych wątków sezonu.
Jeśli ekipa dogada się jeszcze przed pierwszymi odcinkami, cała sprawa zostanie jedynie zakulisową plotką. Jeśli jednak wzajemna nieufność się utrwali, „Taniec z Gwiazdami” w Polsacie może dostać konflikt nie na parkiecie, lecz w backstage’u. A wtedy widzowie będą śledzić nie tylko noty jurorów, ale też to, kto z kim trzyma, kto się izoluje i komu — jeszcze przed startem — przypisuje się psychologiczną przewagę.
Jeśli interesują cię kulisy tej edycji, sprawdź też nasz materiał o Jasperze w „Tańcu z gwiazdami” 2026 i o tym, dlaczego nie tańczy w parze jednopłciowej.