W nocy 4 grudnia w akademiku w Ropczycach (woj. podkarpackie) doszło do wybuchu baterii litowo-jonowej w telefonie komórkowym, informuje sport-tour.pl, powołując się na tech.wp.pl. Głośny huk i gęsty dym zmusiły wszystkich mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji.
Wybuch w środku nocy i pierwsze działania służb
Do zdarzenia doszło około godziny 00:40 w budynku przy ulicy Konopnickiej. Według brygadiera Bogusława Drozda z lokalnej straży pożarnej eksplodował akumulator telefonu, a dym błyskawicznie wypełnił korytarze i pokoje. Mieszkańcy poczuli zapach spalenizny i szybko opuścili akademik — łącznie 41 osób znalazło się na zewnątrz jeszcze przed przyjazdem strażaków.
Ratownicy przewietrzyli cały obiekt, sprawdzili poziom zanieczyszczeń powietrza i dopiero po potwierdzeniu bezpieczeństwa pozwolili mieszkańcom wrócić do pokoi. Szybka reakcja ograniczyła ryzyko poważniejszych skutków pożaru.
Osoby poszkodowane i ich stan
Do szpitala przewieziono osiem osób. Większość skarżyła się na złe samopoczucie spowodowane wdychaniem dymu, a jedna osoba doznała obrażenia ręki w chwili wybuchu. Policja potwierdziła, że do eksplozji doszło, gdy 16-letni użytkownik korzystał z telefonu komórkowego.
Przyczyna awarii wciąż pozostaje nieznana. Specjaliści ustalą, czy doszło do wadliwej pracy baterii, przegrzania, czy może mechanicznego uszkodzenia, które mogło wywołać reakcję łańcuchową. Strażacy przypominają, że litowo-jonowe akumulatory są wrażliwe na uderzenia oraz deformacje i mogą szybko osiągać niebezpieczne temperatury.
Dlaczego akumulatory litowo-jonowe potrafią eksplodować
Eksperci wyjaśniają, że najczęstszymi przyczynami są upadki, mocne uderzenia, uszkodzenia obudowy lub ukryte wady fabryczne. Akumulatory tego typu reagują na najmniejsze naruszenia struktury wewnętrznej, a przegrzanie może doprowadzić do zwarcia i gwałtownej reakcji chemicznej.
Starszy brygadier i inżynier Karol Kierzkowski podkreśla, że każde urządzenie działające na bateriach litowo-jonowych — telefon, laptop czy hulajnoga elektryczna — w przypadku uszkodzenia może nagrzewać się z niebezpieczną szybkością. Gdy proces się rozpoczyna, rozwija się błyskawicznie, często bez szans na natychmiastową reakcję użytkownika.
Jak gasić urządzenia z bateriami litowo-jonowymi
Według zaleceń eksperta, najlepiej gasić takie pożary większym gaśnicami pianowymi, zachowując bezpieczną odległość. Domowa gaśnica może skutecznie poradzić sobie z płonącą hulajnogą czy rowerem elektrycznym, ale nie wystarczy w przypadku samochodu elektrycznego, którego moduły baterii są znacznie większe. Kluczowe jest powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia i szybkie schłodzenie źródła zapłonu.
Kierzkowski dodaje, że koc gaśniczy to praktyczne narzędzie, które ogranicza dopływ tlenu, zatrzymuje dym i zapobiega rozprzestrzenianiu się płomieni. W zamkniętych przestrzeniach — takich jak akademiki czy klatki schodowe — może to decydować o bezpieczeństwie całego budynku.
Takie zdarzenia pokazują, jak ważna staje się szybka i wiarygodna informacja w sytuacjach kryzysowych, o czym szerzej pisaliśmy w materiale Polacy a dezinformacja 2025: nowe dane o zagrożeniach, zaufaniu do AI i rządowych narzędziach bezpieczeństwa.