Oczy całego tenisowego świata znów są zwrócone na Igę Świątek, informuje sport-tour.pl powołując się na onet.pl. Wszystko wskazuje na to, że Polka rozpocznie współpracę z Francisco Roigiem, czyli wieloletnim współpracownikiem Rafaela Nadala, a pierwsze treningi mają ruszyć już 2 kwietnia na Majorce.
Iga Świątek zaczyna nowy etap przed sezonem na kortach ziemnych
Iga Świątek najprawdopodobniej wybrała już nowego trenera i w najbliższych dniach ma rozpocząć pracę z Francisco Roigiem. To właśnie jego nazwisko pojawiło się najpierw w doniesieniach francuskiego L’Équipe, a później ten kierunek potwierdziły również polskie media sportowe. Nie chodzi tu wyłącznie o zmianę w sztabie, ale o ważny ruch wykonany tuż przed najbardziej istotną częścią sezonu.
Z dostępnych informacji wynika, że już w czwartek, 2 kwietnia, Świątek ma przylecieć na Majorkę. To właśnie tam, na kortach akademii Rafaela Nadala, mają rozpocząć się treningi pod okiem nowego szkoleniowca. W ostatnich dniach zespół tenisistki miał dopinać formalności, podczas gdy sam Roig kończył współpracę z Giovannim Mpetshim Perricardem, którego prowadził podczas turniejów w Indian Wells i Miami.
Wszystko to sugeruje, że decyzja jest już właściwie przesądzona, a obie strony są gotowe, by szybko przejść do konkretnej pracy. W takim momencie sezonu nie ma miejsca na długie testy ani eksperymenty. Potrzebny był trener, który od pierwszego dnia wejdzie w rytm przygotowań i pomoże Świątek dobrze ustawić kolejne tygodnie.
Dlaczego wybór padł właśnie na Francisco Roiga
Giovanni Mpetshi Perricard, entraîné depuis moins d'un mois par Francisco Roig, a vu leur collaboration prendre déjà fin, l'Espagnol ayant rejoint le staff d'Iga Swiatek. Le Français, 57e mondial, va de nouveau travailler avec Philippe Dehaes. https://t.co/mj1Eo0mlHU
— Quentin Moynet (@QuentinMoynet) April 1, 2026
Francisco Roig to nazwisko, którego w świecie tenisa nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać. Przez lata pracował w sztabie Rafaela Nadala i był częścią zespołu, który towarzyszył Hiszpanowi w erze 22 tytułów wielkoszlemowych. Taki dorobek ma ogromne znaczenie szczególnie teraz, gdy Świątek wchodzi w fragment sezonu, w którym liczą się nie tylko przygotowanie fizyczne i technika, ale też chłodna głowa oraz idealne wyczucie gry na mączce.
Wcześniej polscy dziennikarze pisali, że tropy prowadzące do nowego trenera Igi Świątek kierowały właśnie na Majorkę. Pojawiły się również informacje, że kandydatura Roiga mogła zostać polecona przez samo otoczenie Nadala. To tylko wzmacnia znaczenie tego ruchu, bo pokazuje, że nie chodzi o przypadkową zmianę, lecz o próbę sięgnięcia po człowieka z najwyższej półki.
Dla Świątek taka decyzja może oznaczać coś więcej niż zwykłą zmianę nazwiska przy ławce trenerskiej. To wygląda raczej na próbę dodania do jej tenisa jeszcze większej dyscypliny, spokoju oraz doświadczenia potrzebnego w kluczowych momentach największych turniejów. Właśnie takich elementów często szuka się przed najważniejszymi miesiącami w kalendarzu.
Majorka, Stuttgart i cel w postaci Roland Garros
Wyjazd na Majorkę wydaje się dziś całkowicie logiczny. To tam Iga Świątek ma przejść pierwszy etap przygotowań do sezonu na kortach ziemnych, który od lat jest dla niej absolutnie kluczowy. Najbliższy turniej rozpocznie się 13 kwietnia w Stuttgarcie, ale najważniejszym celem pozostaje oczywiście Roland Garros, zaplanowany od 18 maja do 7 czerwca.
W takim układzie czas ma ogromne znaczenie. Sztab musiał szybko znaleźć osobę, która zna specyfikę wielkich meczów na wolnej nawierzchni, potrafi rozplanować pracę pod serię ważnych startów i nie będzie potrzebować wielu tygodni na wdrożenie się w nową rolę. Roig wygląda tutaj jak kandydat niemal idealny, bo przychodzi z renomą szkoleniowca, który doskonale rozumie wymagania tenisowego topu na mączce.
Nie bez znaczenia pozostaje też miejsce pierwszych treningów. Akademia Nadala to nie tylko prestiżowy adres, ale również środowisko, w którym przygotowanie do rywalizacji na najwyższym poziomie jest czymś naturalnym. Dla zawodniczki walczącej o największe tytuły taka przestrzeń może mieć naprawdę duże znaczenie.
Co wiadomo o rozstaniu z Wimem Fissettem
Dużo uwagi wzbudził także sposób, w jaki Świątek odniosła się do zakończenia współpracy z Wimem Fissettem. W rozmowie z Sport.pl dała jasno do zrozumienia, że nie była to emocjonalna reakcja po jednym słabszym wyniku. Zaznaczyła, że nie chce publicznie wchodzić w szczegóły, ale jednocześnie podkreśliła, że takich decyzji nie podejmuje pochopnie.
Ta wypowiedź mówi więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Sugeruje bowiem, że decyzja dojrzewała przez dłuższy czas i była efektem głębszych przemyśleń, a nie jednorazowego impulsu po porażce. W realiach zawodowego sportu właśnie takie ruchy często okazują się najważniejsze, bo są wynikiem chłodnej oceny sytuacji, a nie chwilowych emocji.
Na tle zbliżającego się sezonu ziemnego rozstanie z Fissettem wygląda więc jak element większego planu. Chodzi nie tylko o zmianę metod treningowych, ale też o nowe ustawienie całej dynamiki w zespole. Gdy na horyzoncie są najważniejsze turnieje wiosny, każda decyzja kadrowa może mieć ogromny wpływ na dalszy przebieg sezonu.
Doświadczenie Roiga może być dla Świątek kluczowe
Francisco Roig skończył dziś 58 lat i przez ten czas zebrał doświadczenie, które stawia go w gronie najbardziej rozpoznawalnych trenerów w tenisowym świecie. Po zakończeniu współpracy z Nadalem pracował także z takimi zawodnikami i zawodniczkami jak Sloane Stephens, Matteo Berrettini i Emma Raducanu. To pokazuje, że potrafił odnaleźć się w pracy z bardzo różnymi profilami graczy oraz na odmiennych etapach ich karier.
Taki przekrój nazwisk ma znaczenie, bo świadczy o elastyczności i umiejętności dopasowania stylu pracy do konkretnej osoby. W przypadku Igi Świątek może to być szczególnie ważne, bo mowa o zawodniczce, która nie potrzebuje rewolucji, lecz dobrze przemyślanego impulsu przed najważniejszymi wyzwaniami. Roig może wnieść do jej zespołu właśnie to, czego dziś najbardziej potrzeba: doświadczenie, spokój i znajomość realiów walki o największe trofea.
Dla Igi Świątek ta współpraca może okazać się jedną z najciekawszych zmian ostatnich miesięcy w kobiecym tenisie. Najbliższe tygodnie pokażą, jak szybko nowy duet odnajdzie wspólny rytm i czy przełoży się to na wyniki już podczas pierwszych startów na mączce. Już teraz widać jednak wyraźnie, że przed kluczowym fragmentem sezonu Polka stawia na sprawdzoną szkołę, ogromne doświadczenie i człowieka, który wie, jak wygrywa się największe turnieje.
Na sportowej mapie Polski to niejedyna głośna zmiana bo sporo emocji wywołał też nowy ranking FIFA i pozycja reprezentacji.