Kamil Majchrzak nie zdołał rozwinąć skrzydeł na twardych kortach w Dosze i zakończył występ już w pierwszej rundzie, informuje sport-tour.pl powołując się na wp.pl. Choć wygrał premierową partię, ostatecznie przegrał z Arthurem Filsem po trzysetowej walce.
Pierwszy występ Majchrzaka po Australian Open
Po tym, jak w katarskiej Dosze zakończyła się rywalizacja tenisistek, na tych samych kortach rozpoczęły się zmagania mężczyzn. Dla Kamila Majchrzaka był to pierwszy start od porażki z Fabianem Marozsanem w drugiej rundzie Australian Open. Wcześniej w tym sezonie Polaka oglądaliśmy także w Brisbane: przeszedł kwalifikacje, a następnie dotarł do ćwierćfinału, gdzie zatrzymał go Daniił Miedwiediew.
Powrót do gry w Dosze był ważnym sprawdzianem formy, regularności i przygotowania fizycznego po intensywnym początku roku. Turniej w Katarze co roku przyciąga mocną obsadę, a na tutejszym hardzie często decydują niuanse — kilka piłek, jeden gorszy gem albo chwilowy spadek koncentracji. Dokładnie w taki sposób ułożył się ten mecz.
Kim jest Arthur Fils i dlaczego losowanie nie było łaskawe
W pierwszej rundzie turnieju ATP w Dosze rywalem Majchrzaka był Arthur Fils. Francuz jest młodszy od Polaka o osiem lat, wśród juniorów grał w finale US Open i triumfował w deblu juniorskiego Roland Garros. W rankingu ATP zajmuje 40. miejsce, czyli jest sklasyfikowany o 16 pozycji wyżej od Majchrzaka.
To było ich pierwsze bezpośrednie starcie, więc pojedynek stanowił również test taktycznej elastyczności. Majchrzak musiał szybko wyczuć rytm serwisu i tempo młodszego przeciwnika, by realnie powalczyć na returnie. Z kolei Fils mógł od początku narzucić agresję i spróbować przejąć inicjatywę w wymianach.
Tie-break, zryw Francuza i decydujący gem
Pierwszy set był wyjątkowo wyrównany: w 12 gemach przewagę wykorzystywali głównie serwujący, a na returnie długo brakowało wyraźnych okazji. O losach partii przesądził tie-break, w którym wystarczyła minimalna przewaga dwóch punktów — 7:5. Majchrzak zachował zimną krew w kluczowych momentach, a jedynego break pointa w tej odsłonie obronił właśnie on, co pozwoliło mu złapać pewność siebie.
W drugiej partii przebieg gry wyraźnie się zmienił, a przełom nastąpił przy podaniu Polaka. Po nerwowych momentach Fils dopiął swego i przełamał Majchrzaka w gemie na 3:1, chwilę później podwyższył prowadzenie na 4:1, a set zakończył wynikiem 6:3. Niepokojące dla Majchrzaka było to, że po ponad półtorej godzinie gry wciąż nie wypracował ani jednego break pointa przy serwisie Francuza, czyli praktycznie nie stworzył realnego zagrożenia na returnie.
W trzecim, decydującym secie Majchrzak wreszcie zdołał przełamać rywala, ale było to jedynie przełamanie powrotne, które przywróciło równowagę w meczu. Najbardziej bolesny okazał się gem przy stanie 3:2 dla Filsa — to wtedy Francuz odebrał Polakowi podanie i zbudował przewagę, której już nie oddał. Do końca utrzymał prowadzenie i zamknął spotkanie zwycięstwem 6:4, eliminując Majchrzaka z turnieju ATP w Dosze już na starcie.
Więcej sportowych emocji znajdziesz też w naszym materiale o tym, kto wygrał 500 m kobiet na IO 2026 i czy padł rekord olimpijski.