Wyniki dorocznego plebiscytu Przegląd Sportowy na najlepszą sportsmenkę Polski w tym roku wywołały sporo emocji, informuje sport-tour.pl powołując się na bytow24.pl. Zwycięstwo Klaudii Zwolińskiej zamiast spodziewanego triumfu Igi Świątek stało się największym zaskoczeniem gali „Mistrzowie Sportu”.
Dla wielu kibiców i komentatorów sportowych sprawa wydawała się niemal przesądzona. Iga Świątek miała przed sobą szansę na trzeci z rzędu tytuł najlepszej sportsmenki kraju, a jej pozycja w światowym tenisie nie budziła wątpliwości. Właśnie dlatego końcowy wynik głosowania Przeglądu Sportowego wywołał tak duże zdziwienie.
Po ogłoszeniu zwyciężczyni stało się jasne, że tym razem jurorzy postawili na konkretne osiągnięcia z jednego sezonu. Część środowiska uznała to za uczciwe podejście, inni odebrali decyzję jako pominięcie znaczenia sukcesów Świątek na arenie międzynarodowej.
Co przesądziło o wygranej Klaudii Zwolińskiej
Klaudia Zwolińska ma za sobą wyjątkowo udany rok. Kajakarka specjalizująca się w slalomie górskim zdobyła dwa złote oraz jeden brązowy medal mistrzostw świata 2025. To rezultat, który w polskim sporcie zawsze robi wrażenie, niezależnie od dyscypliny.
Właśnie te medale okazały się kluczowe w końcowym rozrachunku. Zwolińska wyprzedziła nie tylko Igę Świątek, ale także innych sportowców, którzy od lat kojarzeni są z największymi sukcesami i medialnym zainteresowaniem.
Jak wyglądała czołówka tegorocznego plebiscytu
Podium plebiscytu Przeglądu Sportowego było w tym roku bardzo różnorodne. Drugie miejsce zajął Wilfredo Leon, od dawna uznawany za jedną z największych gwiazd polskiej siatkówki. Trzecia lokata również przypadła zawodnikowi z absolutnej sportowej czołówki.
Tuż za podium uplasował się Bartosz Zmarzlik, a piątą pozycję zajął Robert Kubica. Taki układ tylko podkreślił, że Zwolińska wyprzedziła sportowców o ogromnej rozpoznawalności i bogatym dorobku.
Reakcja Zbigniewa Bońka po gali
Gratulacje, lubię niespodzianki🔝👍👏👏 https://t.co/MA4T5RpF20
— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) January 11, 2026
Do wyników plebiscytu odniósł się także Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skomentował je w serwisie X, zachowując swój charakterystyczny styl. Nie oceniał decyzji w kategoriach sprawiedliwości, ograniczył się do krótkiej refleksji.
Boniek zwrócił uwagę, że mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia, po czym dodał, że lubi niespodzianki. Kilka emotikonów w poście jasno sugerowało, że jego wypowiedź miała raczej lekki, ironiczny ton.
Dlaczego głos Bońka ma znaczenie

Zbigniew Boniek doskonale zna realia podobnych plebiscytów. W 1982 roku sam został wybrany najlepszym sportowcem Polski w głosowaniu Przeglądu Sportowego. Był to jeden z najważniejszych momentów w jego karierze.
Na swoim koncie ma mistrzostwo Polski z Widzewem Łódź oraz brązowy medal mistrzostw świata. Jego spokojna reakcja na tegoroczne wyniki pokazuje, że patrzy na takie rankingi z dużym dystansem i doświadczeniem.
Co ta sytuacja mówi o polskim sporcie
Zwycięstwo Klaudii Zwolińskiej przypomniało, że w sporcie liczą się nie tylko popularność i medialność. Dla wielu obserwatorów był to sygnał, że konkretne wyniki z mistrzostw świata mogą przeważyć nad statusem globalnej gwiazdy.
Dyskusja wokół wyboru najlepszej sportsmenki Polski zapewne jeszcze potrwa. Jednocześnie pokazuje ona, jak szerokie i różnorodne jest dziś polskie środowisko sportowe, także poza najbardziej oczywistymi i nagłaśnianymi dyscyplinami.
W polskim sporcie głośno także o decyzjach trenerskich, które wywołały poruszenie przed zawodami w Zakopanem.