Klub Chelsea oficjalnie potwierdził zmianę na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny. Nowym menedżerem zespołu został Liam Rosenior, który podpisał kontrakt obowiązujący do 2032 roku, informuje sport-tour.pl powołując się na chelseafc.com. To decyzja jasno pokazująca, że londyński klub myśli długofalowo i chce zbudować stabilny projekt sportowy.
Droga do Stamford Bridge przez Francję i Anglię
Rosenior trafił do Londynu po udanym okresie pracy za granicą. Prowadząc Strasbourg, już w pierwszym sezonie dokonał czegoś, na co kibice czekali niemal dwie dekady – zapewnił klubowi awans do europejskich pucharów po 19 latach przerwy. Ten wynik szybko zwrócił uwagę większych zespołów.
Wcześniej pracował także w Anglii, prowadząc Hull City oraz Derby County. Dał się tam poznać jako trener konsekwentny, stawiający jasne wymagania i potrafiący pracować z zawodnikami na różnych etapach kariery.
Powrót do Premier League i nowe wyzwania

Objęcie Chelsea oznacza dla Roseniora powrót do Premier League, tym razem w zupełnie innej roli i przy znacznie większej presji. Sam szkoleniowiec podkreśla, że doskonale rozumie historię klubu oraz jego zwycięską mentalność. Jego celem jest zachowanie tożsamości zespołu i jednoczesne budowanie drużyny zdolnej regularnie walczyć o trofea.
Nowy trener mówi wprost o odpowiedzialności, jaka wiąże się z tą funkcją. Zaznacza, że chce odwdzięczyć się za zaufanie codzienną pracą i pełnym zaangażowaniem, zarówno na treningach, jak i w meczach o stawkę.
Zespół i atmosfera ważniejsze niż deklaracje
W pierwszych wypowiedziach Rosenior więcej uwagi poświęca relacjom w drużynie niż szczegółom taktycznym. Stawia na współpracę, jedność i wzajemne wsparcie, które jego zdaniem decydują o długoterminowych wynikach. Chce stworzyć środowisko, w którym zawodnicy i sztab pracują wspólnie, bez podziałów i zbędnych napięć.
Podkreśla również znaczenie więzi budowanych poza boiskiem. Według niego to właśnie one często przesądzają o tym, jak zespół reaguje w trudnych momentach sezonu.
Oczekiwania klubu i głos kibiców

Władze Chelsea liczą, że nowy szkoleniowiec szybko wydobędzie pełen potencjał z obecnej kadry. Choć klub nadal zamierza rozwijać młodych piłkarzy, ambicje pozostają niezmiennie wysokie – walka o najwyższe cele we wszystkich rozgrywkach ma być standardem.
Rosenior zwraca też dużą uwagę na rolę kibiców. Podkreśla, że chce, aby fani byli dumni z drużyny i tego, co pokazuje na boisku w każdym meczu. Zapowiada, że z niecierpliwością czeka na pierwsze spotkania na stadionie i początek nowego etapu w historii Chelsea.
W świecie sportu emocji nie brakuje także zimą o czym przypomniał Turniej Czterech Skoczni, w którym w Innsbrucku wygrał Ryōyū Kobayashi, a drugie miejsce zajął Domen Prevc.