Pierwszy dzień 74. Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie przyniósł polskiej kadrze mieszankę skrajnych emocji, informuje sport-tour.pl powołując się na sport.interia.pl. Dobra niedzielna kwalifikacja szybko zeszła na drugi plan po poniedziałkowej serii treningowej, która brutalnie obnażyła problemy liderów zespołu.
Niedziela wyglądała dla Polaków obiecująco. Wszyscy reprezentanci awansowali do konkursu, a Kamil Stoch bez większego wysiłku znalazł się w czołowej piętnastce. Skocznia w Oberstdorfie nie sprawiała wrażenia szczególnie wymagającej, a atmosfera wokół drużyny była spokojna i kontrolowana.
Trening, który wszystko zmienił
Poniedziałkowa seria próbna rozgrywana w systemie KO rozpoczęła się jeszcze bez dramatu. Kacper Tomasiak skoczył 124,5 metra i wygrał swój pojedynek, a Maciej Kot również wykonał swoje zadanie, wyraźnie dystansując rywala. Te pojedyncze sukcesy nie zapowiadały jednak tego, co miało nadejść chwilę później.
Problemy zaczęły się wraz ze skokiem Piotra Żyły. Dwukrotny mistrz świata wylądował na 116,5 metra i musiał uznać wyższość Arttiego Aigro. Był to sygnał ostrzegawczy, który szybko przerodził się w poważny alarm.
Skok, który wstrząsnął konkursem

Największe zaskoczenie przyniósł występ Stocha. Trzykrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni uzyskał zaledwie 102 metry i przegrał swój pojedynek z Tomofumim Naito, który poleciał ponad 20 metrów dalej. Różnica była na tyle duża, że trudno było mówić o przypadku czy drobnym błędzie technicznym. W tym momencie stało się jasne, że bez wyraźnej poprawy Polacy nie włączą się do walki o czołowe lokaty.
Podczas gdy Polacy mierzyli się z własnymi problemami, rywale prezentowali bardzo wysoki poziom. Stephan Kraft przez chwilę prowadził w klasyfikacji treningu, mimo słabej kwalifikacji. Później popis dał Ryoyu Kobayashi, który skoczył 134,5 metra, ale decydujący głos należał do Jana Hörla. Austriak poleciał równo 140 metrów i wygrał serię próbną w Oberstdorfie.
Krótka ławka i dodatkowa presja

Sytuację kadry komplikuje również skład zespołu. Polska przystępuje do pierwszego konkursu 74. Turniej Czterech Skoczni w okrojonym zestawieniu. Dawid Kubacki nie znalazł się w kadrze A po nieudanych startach w Pucharze Kontynentalnym w Engelbergu, co oznacza mniejsze pole manewru i jeszcze większą odpowiedzialność spoczywającą na liderach.
Wyniki serii próbnej w Oberstdorfie
- 1. Jan Hörl – 96,2
- Domen Prevc – 95,7
- Ryoyu Kobayashi – 85,5
- …
- Kacper Tomasiak – 69,6
- Maciej Kot – 55,4
- Piotr Żyła – 54,0
- Paweł Wąsek – 46,1
- Kamil Stoch – 31,3
Pierwszy dzień rywalizacji w Oberstdorfie jasno pokazał, że Polacy wchodzą w Turniej Czterech Skoczni z dużym bagażem niepewności. Czasu na korekty jest niewiele, a każdy kolejny skok może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego losu całej serii.
Podobne emocje towarzyszą także innym startom w Pucharze Świata, o czym więcej w materiale Turniej Czterech Skoczni: słabe treningi Polaków w Oberstdorfie przed startem serii.