Walka Jake’a Paula z Anthonym Joshuą to wydarzenie, które jeszcze kilka lat temu brzmiało jak czysta fantazja. W piątek w Miami obaj spotkają się w jednym ringu, a sam fakt, że do tego doszło, mówi wiele o tym, jak bardzo zmienił się współczesny boks, informuje sport-tour.pl.
Z dwóch różnych światów do jednego pojedynku
W 2020 roku Anthony Joshua był na samym szczycie wagi ciężkiej. Odebrał pasy Andy’emu Ruizowi Jr. i bez większych problemów obronił tytuły w walce z Kubratem Pulewem. Był pełnoprawnym mistrzem, bez znaków zapytania wokół swojego statusu.
W tym samym czasie Jake Paul dopiero zaczynał zawodową karierę. Jego debiut przeciwko youtuberowi AnEsonGibowi miał bardziej charakter widowiska niż sportowej rywalizacji. Trudno było wtedy wyobrazić sobie, że te dwie ścieżki kiedykolwiek się przetną.
Gdzie i na jakich zasadach odbędzie się walka

Pojedynek odbędzie się w Kaseya Center w Miami. Wejście do ringu zaplanowano około 22:30 czasu wschodniego. Walka została zatwierdzona przez Florida Athletic Commission i potrwa osiem rund po trzy minuty, w rękawicach 10-uncjowych.
Główne starcie zamknie rozbudowaną kartę walk, w której wystąpią także czołowe zawodniczki świata, w tym mistrzyni Alicia Baumgardner. Transmisję pokaże Netflix, który coraz śmielej inwestuje w sport na żywo. Wcześniejszy pojedynek Paula z Mike’em Tysonem przyciągnął ponad 100 milionów widzów.
Kariera Jake’a Paula: rozwój, ale nie bez wątpliwości

Jake Paul od kilku lat trenuje jak pełnoprawny zawodowiec i mieszka w Portoryko. Widać u niego postęp – jest lepiej przygotowany fizycznie i bardziej zdyscyplinowany niż na początku.
Jednocześnie jego bilans 12 zwycięstw i jednej porażki nie wszystkich przekonuje. Większość wygranych odniósł z byłymi zawodnikami MMA, którzy mieli najlepsze lata za sobą. Jedyna porażka przyszła w walce z Tommym Furym, a zwycięstwo nad niemal 60-letnim Mike’em Tysonem nie zamknęło ust krytykom.
Dlaczego Joshua przyjął tę ofertę

Dla Anthony’ego Joshuy to element próby odbudowy kariery. Po przegranej z Danielem Dubois w 2024 roku zrobił przerwę, a jego przyszłość w boksie zaczęła budzić pytania.
Początkowo planował klasyczną walkę na odbudowanie formy i myślał o dużym starciu z Tysonem Furym w 2026 roku. Propozycja od Paula oznaczała jednak ogromne pieniądze i potężne zainteresowanie w USA. Promotor Eddie Hearn nie ukrywał, że z biznesowego punktu widzenia taka decyzja była oczywista.
Co mówią sami zawodnicy

Jake Paul, zgodnie ze swoim wizerunkiem, emanuje pewnością siebie. Przyznaje, że jest mniejszy i lżejszy, ale podkreśla swoją siłę i wiarę w sensację. To właśnie możliwość jednego mocnego ciosu sprawiła, że zgodził się na ten pojedynek.
Joshua odrzuca wszelkie sugestie o ustawionej walce. Zapowiada twardy występ i szybkie zakończenie. Atmosfera zrobiła się napięta podczas ostatnich konferencji prasowych, choć Brytyjczyk tłumaczy ostre słowa bojowym nastawieniem.
Dodatkowym elementem jest limit wagowy – Joshua nie może przekroczyć 245 funtów (115 kg). To pierwszy taki przypadek w jego karierze.
Stawka większa niż pieniądze
Na pierwszy plan wysuwają się dziesiątki milionów dolarów i potencjalne rekordy oglądalności na Netflixie. Dla Joshuy chodzi jednak także o reputację. Porażka z byłym youtuberem mogłaby mocno uderzyć w jego sportowe dziedzictwo.
Dla Paula ryzyko sportowe jest mniejsze. Ma niewiele do stracenia, bo mało kto oczekuje od niego zwycięstwa. Pozostaje kwestia bezpieczeństwa i nadzieja na jeden cios, który mógłby wszystko odwrócić.
Właśnie ta niepewność sprawia, że w piątkowy wieczór w Miami przed ekranami zasiądą nie tylko kibice boksu, ale też widzowie ciekawi, czy w tym sporcie wciąż możliwe są prawdziwe niespodzianki.
Szczegółowe informacje o walce Jake’a Paula z Anthonym Joshuą, w tym datę, format i transmisję online, znajdziesz w naszym osobnym materiale.