Zaostrzenie między Iranem a Azerbejdżanem gwałtownie przyspieszyło po ataku na Nachiczewan, informuje sport-tour.pl powołując się na polsatnews.pl. Baku ogłosiło już ewakuację swoich dyplomatów z Iranu, postawiło armię w stan maksymalnej gotowości bojowej i otwarcie mówi o możliwej odpowiedzi.
Azerbejdżan ewakuuje dyplomatów z Iranu i podnosi poziom gotowości bojowej
W piątek minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Dżejhun Bajramow oświadczył, że kraj wycofuje swoje placówki dyplomatyczne z Iranu ze względów bezpieczeństwa. Jak wyjaśnił, decyzję podjęto po gwałtownym pogorszeniu sytuacji i pojawieniu się bezpośredniego zagrożenia dla obywateli Azerbejdżanu pracujących w misjach dyplomatycznych. Chodzi o ewakuację ambasady w Teheranie oraz konsulatu generalnego w Tebrizie, a cały proces już się rozpoczął.
Równolegle Baku zdecydowało się na kolejny twardy krok i podniosło gotowość bojową sił zbrojnych do najwyższego poziomu. To wyraźny sygnał, że władze nie traktują tych wydarzeń jako lokalnego incydentu, lecz jako niebezpieczne zaostrzenie, które może odbić się na całym regionie. Prezydent Ilham Alijew dał do zrozumienia, że Azerbejdżan nie zamierza pozostawić tego ataku bez reakcji i bierze pod uwagę działania odwetowe.
Na tle tych wydarzeń państwowa agencja informacyjna Azerbejdżanu przekazała również informację o rozmowie telefonicznej premiera Alego Asadowa z wiceprezydentem Turcji Cevdetem Yılmazem. Głównym tematem rozmowy była sytuacja bezpieczeństwa po atakach. Podkreślono też, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan natychmiast po incydencie wyraził wsparcie dla Ilhama Alijewa i narodu azerskiego, co w Baku określono jako kolejny dowód trwałej solidarności między oboma państwami.
Co wydarzyło się w Nachiczewanie i dlaczego grozi to nową eskalacją
Nowa fala napięcia zaczęła się po ataku, który według władz w Baku spadł w czwartek na Nachiczewańską Republikę Autonomiczną. Podczas pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Ilham Alijew stwierdził, że terytorium Nachiczewanu zostało ostrzelane przez bezzałogowce wystrzelone z terytorium Iranu. Jak podkreślił, celem były międzynarodowe lotnisko w Nachiczewanie, terminal, szkoła oraz inne obiekty cywilne, a to wykracza daleko poza ramy zwykłego incydentu granicznego.
Azerbejdżańskie MSZ doprecyzowało, że w wyniku czwartkowego ataku irańskich dronów ranne zostały cztery osoby cywilne. Po tym incydencie władze w Baku wezwały ambasadora Iranu, a kierownictwo państwa przestawiło armię w stan podwyższonej gotowości. Taka reakcja pokazuje, że uderzenie w szkołę i lotnisko zostało potraktowane jako bezpośredni atak na infrastrukturę cywilną, a nie przypadkowy epizod na tle regionalnej niestabilności.
Iran z kolei zaprzecza, jakoby wysyłał bezzałogowce w stronę Azerbejdżanu. Nawet bez przyznania się do odpowiedzialności sytuacja weszła jednak już w fazę otwartego kryzysu dyplomatycznego i wojskowo-politycznego. Gdy jedno państwo ewakuuje dyplomatów, a drugie odrzuca oskarżenia o udział w ataku, przestrzeń do szybkiego uspokojenia konfliktu gwałtownie się kurczy.
Napięcia między Baku a Teheranem istniały już wcześniej, a szczególne rozdrażnienie Iranu od dawna wywołują bliskie relacje Azerbejdżanu z Izraelem. Teraz ten stary konflikt nałożył się na nową falę szerokiej konfrontacji regionalnej. Właśnie dlatego atak na Nachiczewan nie wygląda jak pojedyncze zdarzenie, lecz jak część znacznie szerszej i groźniejszej eskalacji na Kaukazie Południowym i na Bliskim Wschodzie.
Dodatkowej ostrości całej sytuacji nadaje ogólne tło wojenne w regionie po tym, jak 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły naloty na Iran, w wyniku których zginął między innymi najwyższy przywódca tego państwa Ali Chamenei. W odpowiedzi Teheran uderzył na Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, atakując nie tylko amerykańskie bazy znajdujące się w tym regionie, lecz także obiekty cywilne. W takich warunkach każdy kolejny atak, zwłaszcza na tak wrażliwy dla Azerbejdżanu obszar jak Nachiczewan, może uruchomić jeszcze szerszy łańcuch działań odwetowych i wciągnąć w kryzys kolejnych graczy.
Więcej o nowym napięciu w regionie przeczytasz też w materiale o IRIS Dena u wybrzeży Sri Lanki i rosnącej uwadze świata skupionej na Oceanie Indyjskim.