W sobotę, 28 lutego, w Dubaju doszło do głośnej eksplozji, informuje sport-tour.pl powołując się na gazeta.pl. Nad dzielnicą Dubai Marina uniósł się gęsty słup dymu, a w mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiły się nagrania z miejsca zdarzenia.
Eksplozja w Dubai Marina i dym nad luksusową częścią miasta
🔴#LATEST ─ Reports of a loud explosion in Dubai on Saturday and one of them saw a plume of smoke rising from the city pic.twitter.com/mojEM6QJc5
— Türkiye Today (@turkiyetodaycom) February 28, 2026
Do incydentu doszło w sobotę, 28 lutego, w godzinach popołudniowych. Na filmach publikowanych przez świadków widać ciemne kłęby dymu unoszące się nad zwartą zabudową Dubai Marina – jedną z najbardziej znanych i najdroższych dzielnic Dubaju. Internauci piszą, że wybuch było słychać w różnych rejonach miasta, a na niebie można było dostrzec rakiety.
Z wstępnych informacji napływających z Dubaju oraz z relacji wideo wynika, że płonąć mógł jeden z hoteli. Wśród najczęściej wskazywanych obiektów pojawia się The Fairmont Hotel – jeden z najbardziej prestiżowych hoteli w mieście. Znajduje się on w charakterystycznej, sztucznie utworzonej „palmowej” lokalizacji, w pobliżu Palm Jumeirah, gdzie mieszczą się zarówno kompleksy mieszkalne, jak i infrastruktura turystyczna oraz usługowa. To jeden z najpopularniejszych kierunków w Dubaju, odwiedzany codziennie przez tłumy.
„Wszystko się zatrzęsło”. Relacja Polaka mieszkającego w Dubaju
⚡️ Attack on Dubai: Explosions near Burj Khalifa
— NEXTA (@nexta_tv) February 28, 2026
An Iranian missile landed in a prestigious area on the artificial Palm Jumeirah island.
The area is home to luxurious hotels popular with Russian tourists. One of them caught fire. pic.twitter.com/GPEGtiUE2O
O napiętej atmosferze opowiedział pan Tomasz, Polak mieszkający w Dubaju od ponad dziesięciu lat. W rozmowie z TVN24 przekazał, że pierwszy atak rakietowy miał miejsce około godziny 11:00 czasu polskiego i początkowo wiele osób nie wiedziało, co dokładnie się dzieje. Później – jak dodał – doszło do kolejnego uderzenia, podczas którego trzy rakiety zostały zestrzelone bezpośrednio nad ich osiedlem.
Mężczyzna wyjaśnił, że miejsce, w którym mieszka, znajduje się około siedmiu kilometrów w linii prostej od amerykańskiej bazy w Jebel Ali. Opisał sytuację jako „kanonadę”, po której budynki wyraźnie drżały. Takie świadectwa sugerują, że nie był to odosobniony epizod, lecz zdarzenie odczuwalne na dużym obszarze miasta.
Irańskie rakiety nad Dubajem i fala uderzeń w regionie
Wcześniej pojawiły się informacje o przechwyceniu nad Dubajem serii irańskich pocisków. Na Bliskim Wschodzie narasta napięcie po działaniach Stanów Zjednoczonych i Izraela wymierzonych w Iran, a w ostatnich godzinach odnotowano kolejne uderzenia i odpowiedzi odwetowe. To podniosło poziom zagrożenia jednocześnie w kilku krajach regionu.
Od rana czasu polskiego Iran miał wysyłać rakiety na cele, przede wszystkim na amerykańskie bazy, w różnych państwach i obszarach Bliskiego Wschodu. Wśród kierunków wymienianych w doniesieniach pojawiają się Izrael, Kuwejt, Katar, Bahrajn oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na razie brak oficjalnego potwierdzenia, że eksplozja w Dubai Marina ma bezpośredni związek z tą eskalacją, a sytuacja pozostaje dynamiczna.
Uderzenie Izraela i USA na Iran oraz konsekwencje dla lotów
W sobotę rano czasu polskiego najpierw Izrael, a chwilę później Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na Iran – scenariusz, którego obawiano się od tygodni podczas trwających negocjacji. Strona amerykańska podkreślała, że kluczowym celem jest niedopuszczenie do posiadania przez Iran broni jądrowej. Prezydent USA w wystąpieniu tłumaczył działania jako krok mający chronić Amerykanów poprzez eliminację bezpośrednich zagrożeń ze strony irańskiego reżimu.
USA miały uderzyć w wiele miast, a eksperci ostrzegają, że tym razem konflikt może nie zakończyć się po kilku dniach. Sam Donald Trump mówił też o ryzyku strat wśród „odważnych amerykańskich bohaterów”. W odpowiedzi Iran zaczął kierować rakiety na kraje sojusznicze Stanów Zjednoczonych, a władze ZEA wcześniej informowały, że odłamki zniszczonej rakiety zabiły obywatela Pakistanu.
W związku z napiętą sytuacją lotniska w Dubaju wstrzymały wszystkie loty. Tymczasem lotnisko w Kuwejcie zostało zaatakowane dronem, a kilka osób odniosło obrażenia. Reuters przekazał również informację o śmierci irańskiego ministra obrony w wyniku izraelskiego ataku, a w sieci krążą zdjęcia zniszczonego kompleksu, który łączy się z ajatollahem Alim Chameneim.
Jeśli planujesz podróż, sprawdź też nasz materiał o paraliżu lotów do Dubaju oraz bezpieczeństwie w ZEA i terminach powrotu połączeń.