Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

El Mencho nie żyje, a CJNG odpowiada falą podpaleń i blokad w całym Meksyku

Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

Przez Meksyk przetoczyła się fala podpaleń, blokad i ataków po śmierci lidera kartelu Jalisco New Generation Cartel (CJNG) Nemesia Oseguery Cervantesa, znanego jako „El Mencho”. Przemoc objęła co najmniej 20 stanów i dotarła także do miast turystycznych oraz na lotniska, informuje sport-tour.pl powołując się na bbc.com.

Jak zginął „El Mencho” i co uruchomiło eskalację

Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach
Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

„El Mencho”, przez lata nazywany w Meksyku najbardziej poszukiwanym bossem narkotykowym, zmarł w niedzielę już po zatrzymaniu. Podczas operacji meksykańskich sił specjalnych odniósł ciężkie obrażenia w strzelaninie, gdy jego ochrona starła się z wojskowymi komandosami. W trakcie transportu z miasta Tapalpa (stan Jalisco) do stolicy, Meksyku, nie przeżył.

Meksykańskie Ministerstwo Obrony potwierdziło, że w tej samej operacji zginęło co najmniej sześciu ochroniarzy „El Mencho”. Rannych zostało również trzech żołnierzy. To właśnie informacja o śmierci przywódcy stała się impulsem do skoordynowanych uderzeń w miejscach, gdzie CJNG ma silne wpływy.

Podpalenia, kolce na drogach i „płonące barykady”

Gdy wieść o śmierci lidera kartelu zaczęła się rozchodzić, bojownicy CJNG uruchomili serię ataków w wielu miastach i miasteczkach. W części lokalizacji blokowali trasy, rozsypując na asfalcie kolce i gwoździe, by sparaliżować ruch i utrudnić działania służb. W innych przejmowali autobusy oraz samochody, wywozili je na jezdnię i podpalali, tworząc „płonące” zatory.

Równolegle celem stały się dziesiątki banków i lokalnych firm, w tym aptek. Mieszkańcy nagrywali słupy dymu unoszące się nad kolejnymi miejscowościami, a nagrania szybko obiegły internet. Całość wyglądała jak pokaz siły: kartel dawał do zrozumienia, że potrafi w krótkim czasie zatrzymać funkcjonowanie całych miast.

Panika w Guadalajarze i napięcie na lotniskach

Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach
Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

W Guadalajarze, jednym z miast-gospodarzy przyszłych mistrzostw świata FIFA, niepokój dotarł nawet na lotnisko. Na nagraniach widać pasażerów biegnących i kucających na podłodze w panice. Według portalu Milenio zamieszanie narosło, gdy grupa ludzi wbiegła do terminala, szukając schronienia — wcześniej usłyszeli strzały dochodzące z pobliskiej autostrady.

Dziennikarz redakcji relacjonował, że widział na trasie wypalony samochód. Jednocześnie pogłoski o strzałach wewnątrz terminala nie zostały potwierdzone i władze uznały je za nieprawdziwe. Mimo tego chaos w tak ważnym węźle komunikacyjnym pokazał, jak szybko przemoc CJNG przenosi się do przestrzeni cywilnej.

Puste ulice i apel „zostańcie w domach”

W wielu miejscowościach ulice opustoszały, gdy lokalne władze wezwały mieszkańców, by nie wychodzili z domów. Polecenie „schronić się w mieszkaniach” stało się typową reakcją na falę blokad i podpaleń. Tam, gdzie odcinano drogi, życie zamierało w praktyce: sklepy zamykano, transport stawał, a przemieszczanie się między dzielnicami robiło się ryzykowne.

Niedzielne sceny przywołały wspomnienia wydarzeń z 2019 roku w stanie Sinaloa. Wtedy po zatrzymaniu Ovidia Guzmána Lópeza, jednego z liderów kartelu Sinaloa, walki uliczne były tak gwałtowne, że władze zdecydowały się go uwolnić, by ograniczyć rozlew krwi. Później, w 2023 roku, Guzmán López został ponownie zatrzymany i ekstradowany do USA, gdzie przyznał się do zarzutów związanych z handlem narkotykami, lecz od tamtej pory odwetowe akcje karteli po głośnych zatrzymaniach stały się niemal „stałym scenariuszem”.

Puerto Vallarta: turyści mieli nie wychodzić, loty odwołano

Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach
Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

W kurortowym Puerto Vallarta na wybrzeżu Pacyfiku turystom wprost nakazano pozostanie w schronieniu. Na nagraniach z różnych dzielnic widać gęsty, czarny dym z płonących samochodów, a jeden z turystów opisał sytuację jako „strefę wojny”. Z powodu przemocy odwołano loty i około 300 pasażerów utknęło na lotnisku.

Aby zapewnić im bezpieczeństwo, przewieziono ich do centrum miasta w konwoju pod silną eskortą policji. Brytyjskie MSZ zaapelowało do odwiedzających, by zachowali skrajną ostrożność i stosowali się do zaleceń lokalnych władz, w tym do nakazu pozostania w budynkach. Turystka Sara Morales, która wypoczywała w Puerto Vallarta z dziećmi, powiedziała, że poproszono ich o opuszczenie plaży Las Glorias, a ona sama była przerażona, bo nie rozumiała, co się dzieje.

„Czerwony kod” w Jalisco i setki zgłoszeń o blokadach

Departament Stanu USA wezwał swoich obywateli, by „do odwołania” pozostali w schronieniu w stanach Jalisco, Baja California i Quintana Roo, a także w części regionów Guanajuato, Guerrero, Michoacán, Oaxaca, Nuevo León i Tamaulipas. Na miejscu odbierano to jako sygnał, że zagrożenie nie ogranicza się do pojedynczych incydentów, lecz dotyka szerszego obrazu bezpieczeństwa. Dla regionów turystycznych takie ostrzeżenia oznaczają też uderzenie w reputację i sezon.

Gubernator stanu Jalisco ogłosił „code red”. W ramach tego trybu wstrzymano transport publiczny, odwołano imprezy masowe oraz zajęcia stacjonarne. Dziennik „El Universal” pisał o ponad 250 incydentach blokowania dróg w stanach dotkniętych eskalacją — skala wygląda jak skoordynowana kampania zastraszania.

Co mówią służby i prezydentka Sheinbaum

Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach
Co się dzieje w Puerto Vallarta? Ostrzeżenia dla turystów, „code red” w Jalisco i chaos na drogach

Służby bezpieczeństwa podały, że około 90% blokad udało się już usunąć, jednak napięcie pozostaje wysokie, szczególnie w Jalisco — bastionie CJNG. Poinformowano też o 25 zatrzymanych: 11 osób podejrzewa się o udział w aktach przemocy, a kolejnych 14 o szabrowanie i grabieże. To pokazuje, że w cieniu chaosu uaktywniają się również ci, którzy próbują zarobić na bezprawiu.

Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum zaapelowała do obywateli, by zachowali spokój i opierali się na sprawdzonych informacjach. Podkreśliła, że „w większości części kraju” życie toczy się normalnie, i pochwaliła służby za operację zatrzymania „El Mencho”. Jednocześnie obrazy podpaleń i paniki przypominają, jak krucha bywa kontrola nad bezpieczeństwem po „głośnych” zatrzymaniach.

Presja ze strony USA i wątek fentanylu

Sheinbaum mierzy się także z presją polityczną ze strony administracji Donalda Trumpa, która domaga się ostrzejszych działań przeciwko transnarodowym kartelom narkotykowym działającym z terytorium Meksyku. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała późno w niedzielę, że „El Mencho” był „celem numer jeden” dla Meksyku i USA jako jeden z kluczowych przemytników fentanylu na rynek amerykański. W tym ujęciu zatrzymanie bossa kartelu to nie tylko operacja krajowa, ale też element większej gry wokół szlaków narkotykowych.

Meksykańskie Ministerstwo Obrony doprecyzowało, że rajd przeprowadziła armia przy wsparciu Gwardii Narodowej i sił powietrznych. Podano również, że „dodatkowe informacje” ze strony USA pomogły namierzyć barona narkotykowego. Departament Stanu USA wcześniej oferował nagrodę w wysokości 15 mln dolarów (11,1 mln funtów) za informacje prowadzące do jego ujęcia, a były szef operacji międzynarodowych DEA Mike Vigil nazwał operację dla CBS „jedną z najważniejszych” w historii walki z handlem narkotykami.

A jeśli śledzisz głośne sprawy z zagranicy, sprawdź też nasz materiał Współzałożyciel ASOS nie żyje Co ustaliła policja w sprawie śmierci Quentina Griffithsa w Tajlandii?

Udostępnij