Zbigniew Ziobro, który otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, opowiedział o pierwszych dniach pobytu w Budapeszcie, życzliwym nastawieniu mieszkańców oraz o powodach, dla których opuścił Polskę w czasie narastających wobec niego zarzutów karnych.
Pierwsze dni Zbigniewa Ziobry na Węgrzech
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w rozmowie na antenie Radio Eska mówił o swoim pobycie na Węgry, gdzie otrzymał ochronę polityczną, informuje sport-tour.pl powołując się na gazeta.pl. Jak podkreślał, przebywa obecnie w Budapeszt i już od pierwszych dni odczuł tam spokojną, przyjazną atmosferę. Z jego relacji wynika, że życzliwość wobec Polaków jest czymś naturalnym i powszechnym.
Ziobro zaznaczył, że nie chodzi o oficjalne gesty czy deklaracje polityczne, lecz o zwykłe ludzkie zachowania. Według niego to właśnie one najlepiej pokazują stosunek Węgrów do Polaków i sprawiają, że czuje się tam bezpiecznie.
Zwykła sytuacja w sklepie, która zapadła mu w pamięć
W trakcie audycji polityk przywołał konkretną historię z codziennego życia. Opowiadał o zakupach w sklepie, gdzie płacił kartą bankową, która – jak sam ironicznie zauważył – wciąż działała. Na terminalu pojawił się wybór waluty: złoty lub forint, co zwróciło uwagę osób stojących obok.
W tym momencie, jak relacjonował Ziobro, młody Węgier zwrócił się do niego słowami „polski przyjaciel” i przybił mu piątkę. Były minister uznał ten gest za drobny, ale znaczący. Jego zdaniem takie sytuacje najlepiej pokazują realne, codzienne relacje między ludźmi, a nie oficjalne hasła czy polityczne deklaracje.
Dlaczego mówi o „politycznym bandytyzmie”

Obok osobistych obserwacji Ziobro odniósł się także do sytuacji politycznej w Polsce. Stwierdził, że jego wyjazd i decyzja o pozostaniu za granicą są częścią walki z tym, co określa jako polityczny bandytyzm i bezprawie. Wskazał na wydarzenia sprzed dwóch lat, kiedy – według niego – doszło do nielegalnego odsunięcia jedynego legalnego prokuratora krajowego.
Polityk przekonywał, że od tego momentu prokuratura została podporządkowana ludziom związanym z obozem premiera Donald Tusk. W jego ocenie instytucja ta miała zostać wykorzystana do zamiatania pod dywan spraw dotyczących korupcji i nadużyć wśród czołowych polityków Platformy Obywatelskiej.
Jakie zarzuty ciążą dziś na Ziobrze
Równolegle w Polsce toczy się postępowanie karne przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości. Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące jego możliwego udziału w aferze związanej z Funduszem Sprawiedliwości, który miał wspierać ofiary przestępstw. Śledczy zapowiadają postawienie Ziobrze łącznie 26 zarzutów karnych.
Wśród nich znajdują się m.in. zarzuty dotyczące zorganizowania i kierowania grupą przestępczą działającą w strukturach ministerstwa. Według ustaleń śledztwa z funduszu miało zostać bezprawnie wyprowadzonych około 150 milionów złotych. W przypadku skazania politykowi grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Azyl polityczny i wniosek o ochronę dla żony
W poniedziałek Ziobro oficjalnie potwierdził, że otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Wraz z tą informacją opublikował obszerne oświadczenie, w którym oskarżył obecne władze w Polsce o działania sprzeczne z prawem i motywowane politycznie. Podkreślał, że wszystkie zarzuty wobec niego mają taki właśnie charakter.
W drugiej części oświadczenia poinformował także o złożeniu wniosku o międzynarodową ochronę dla swojej żony, Patrycji Koteckiej-Ziobro. Jak tłumaczył, obawia się, że również ona może stać się celem presji i działań ze strony państwowych instytucji.
Równolegle do tej historii uwagę przyciąga także sytuacja międzynarodowa, w której narastają napięcia i społeczne protesty, o czym więcej w materiale Co naprawdę dzieje się w Iranie? Protesty, setki ofiar i twarda reakcja władz.