W Berlinie doszło do poważnej awarii zasilania elektrycznego w wyniku podpalenia jednej z dużych elektrowni w mieście – informuje sport-tour.pl, powołując się na faz.net. Bez prądu pozostało ponad 45 tysięcy gospodarstw domowych w kilku dzielnicach niemieckiej stolicy. Informują o tym niemieckie media, powołując się na służby energetyczne oraz policję.
Według dziennika Tagesspiegel odpowiedzialność za atak wzięła na siebie lewicowo-radykalna anarchistyczna grupa „Vulkan”. Sprawcy oświadczyli, że podpalenie było „akcją o podłożu politycznym”, wymierzoną w infrastrukturę krytyczną.
Co wiadomo o incydencie
Pożar wybuchł w technicznej części elektrowni, gdzie znajdują się kluczowe elementy systemu energetycznego. Z powodu poważnych uszkodzeń sprzętu automatyczne systemy zabezpieczeń odłączyły dostawy energii elektrycznej, co doprowadziło do rozległego blackoutu.
Służby ratunkowe i straż pożarna szybko opanowały ogień, jednak skutki podpalenia okazały się znaczące. Część infrastruktury miejskiej, w tym transport publiczny oraz obiekty użyteczności społecznej, funkcjonowała z zakłóceniami.
Kiedy zostanie przywrócone zasilanie

Firmy energetyczne ostrzegają, że prace naprawcze są utrudnione z powodu poważnych uszkodzeń systemów kablowych i transformatorów. Według wstępnych szacunków pełne przywrócenie dostaw energii elektrycznej będzie możliwe nie wcześniej niż 8 stycznia.
Obecnie energia elektryczna jest stopniowo przywracana w najbardziej krytycznych rejonach, w szczególności do szpitali, obiektów bezpieczeństwa oraz transportu.
Reakcja władz
Guten Morgen Berlin!
— Polizei Berlin (@polizeiberlin) January 4, 2026
Aufgrund des #Stromausfalls sind wir weiterhin mit rund 330 Kolleginnen und Kollegen für Sie in den betroffenen Bereichen im Einsatz. Sprechen Sie unsere Einsatzkräfte gerne an, falls Sie Hilfe brauchen oder Fragen haben.
An folgenden Standorten haben wir… pic.twitter.com/wzQqlZ75CY
Policja w Berlinie bada incydent jako celowy atak na infrastrukturę krytyczną. Funkcjonariusze weryfikują autentyczność oświadczeń grupy „Vulkan” oraz poszukują osób odpowiedzialnych za podpalenie. Władze miasta zapowiedziały już wzmocnienie ochrony obiektów energetycznych na terenie całego Berlina.
Organy ścigania nie wykluczają, że zdarzenie może mieć szerszy kontekst bezpieczeństwa, w związku z rosnącymi zagrożeniami dla infrastruktury w krajach UE.