Ferie zimowe 2026 roku ruszają już za kilka dni i zapowiadają się jako jeden z najbardziej intensywnych sezonów ostatnich lat, informuje sport-tour.pl powołując się na forsal.pl. Po raz pierwszy zostały podzielone na trzy terminy, ale zamiast uspokoić ruch turystyczny, tylko go rozłożyły w czasie — zainteresowanie wyjazdami i tak jest wyraźnie większe niż rok temu.
Jak będą wyglądały ferie zimowe w 2026 roku
Ferie zimowe potrwają od 19 stycznia do 1 marca 2026 roku i tradycyjnie obejmą dwa tygodnie wolnego dla uczniów, podzielone na trzy tury regionalne. Taki model miał ograniczyć tłok w kurortach, jednak w praktyce zmienił jedynie kalendarz wyjazdów.
Pierwsza tura potrwa od 19 stycznia do 1 lutego i obejmie województwa: mazowieckie, pomorskie, podlaskie, świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie. Druga zaplanowana jest na 2–15 lutego dla Dolnego Śląska, Kujaw i Pomorza, województwa łódzkiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego i opolskiego. Trzeci termin, od 16 lutego do 1 marca, przypadnie na Podkarpacie, Lubelszczyznę, Wielkopolskę, województwo lubuskie i śląskie.
Rezerwacji przybywa, ceny pozostają stabilne

Z danych platformy rezerwacyjnej Triverna.pl wynika, że rynek wyraźnie przyspieszył jeszcze przed startem ferii. Liczba rezerwacji jest o 26% wyższa niż rok wcześniej, a dokładnie o tyle samo wzrosła łączna wartość sprzedanych noclegów. To pokazuje, że Polacy nie tylko częściej planują zimowe wyjazdy, ale nie ograniczają przy tym budżetów.
Średnia wartość jednej rezerwacji wynosi 2190 zł i jest identyczna jak w sezonie 2025. Długość pobytów praktycznie się nie zmieniła — średnio 3,7 dnia wobec 3,8 dnia rok temu. Stabilna pozostaje także cena za noc, która oscyluje wokół 551 zł i niewiele różni się od ubiegłorocznych stawek.
Rodziny z dziećmi coraz częściej planują wyjazdy
Wyjazdy rodzinne są dziś jednym z głównych filarów zimowego sezonu. Pobyt z dziećmi dotyczy 49,5% wszystkich rezerwacji, co oznacza niewielki, ale konsekwentny wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Ten trend utrzymuje się już kolejny sezon.
Ma to bezpośredni wpływ na sposób planowania ferii. Rodziny częściej rezerwują z wyprzedzeniem, zwracają większą uwagę na standard obiektów i rzadziej decydują się na spontaniczne wyjazdy w ostatniej chwili.
Morze zimą wyraźnie zyskuje na popularności

Największą zmianą tego sezonu jest wybór kierunku. Wyjazdy nad morze odpowiadają już za 49,8% wszystkich rezerwacji, podczas gdy rok temu było to 39,5%. Zimowy Bałtyk przestaje być ciekawostką, a coraz częściej staje się świadomą alternatywą dla zatłoczonych gór.
Wraz z popularnością rosną ceny. Średni koszt pobytu nad morzem to obecnie 1900–2000 zł, a cena za noc wynosi 500–540 zł. Dla porównania, w ubiegłym sezonie cały wyjazd kosztował około 1700 zł, a nocleg 420–470 zł. Jak zauważa Krzysztof Dębski, zimowe wyjazdy nad morze coraz częściej wybierają także rodziny z dziećmi, które szukają spokojniejszej alternatywy dla górskich kurortów.
Góry tanieją, ale tracą część ruchu

Kierunki górskie wciąż przyciągają wielu turystów, jednak ich udział w rynku stopniowo maleje. W tym sezonie odpowiadają za 42% rezerwacji, wobec 44,9% rok wcześniej. Co ciekawe, spadkowi zainteresowania towarzyszy obniżka cen.
Średni koszt pobytu w górach wynosi obecnie 2800–3500 zł, podczas gdy rok temu było to 2900–3600 zł. Cena za noc spadła z około 840 zł do poziomu 600–780 zł. Mimo to tańsza oferta nie przełożyła się na wzrost liczby rezerwacji.
Mniej regionów na mapie zimowych wyjazdów
Coraz wyraźniej widać koncentrację ruchu turystycznego. Jeszcze rok temu niemal 16% rezerwacji dotyczyło regionów innych niż morze i góry. W sezonie 2026 ten udział spadł do zaledwie 8%.
Poza głównymi kierunkami najlepiej radzą sobie Zachodnie Pomorze, Śląsk oraz pasma Karpat, Beskidów i Sudetów. Wśród najczęściej wybieranych miejscowości są Kołobrzeg, Świnoujście, Międzyzdroje, Świeradów-Zdrój, Szczyrk i Ustroń.
Wyjazdów zagranicznych jest więcej, choć wciąż dominują krajowe

Turystyka krajowa nadal dominuje, ale zagraniczne wyjazdy stopniowo zyskują znaczenie. Ich udział wzrósł z 2% do 5% wszystkich rezerwacji, a w wartości sprzedaży jest jeszcze wyższy, ponieważ takie podróże są wyraźnie droższe.
Jednocześnie zmienia się sposób planowania ferii. Oferty typu „first minute” coraz częściej wygrywają z „last minute”. Wielu klientów rezerwowało zimowe wyjazdy już we wrześniu, zyskując lepszy wybór i korzystniejsze ceny.
Segment premium lekko słabnie, ale wciąż dominuje
Hotele cztero- i pięciogwiazdkowe oraz obiekty o podwyższonym standardzie odpowiadają za 53,9% wszystkich rezerwacji. To nieco mniej niż rok wcześniej, ale nadal ponad połowa rynku. W takich miejscach goście spędzają też więcej czasu — średnio 3,7 dnia, wobec 3,3 dnia w obiektach o niższym standardzie.
Średnia wartość rezerwacji w segmencie premium wynosi 2300–2500 zł. W tańszych obiektach to około 1800–2000 zł. Szczególnie chętnie wyższy standard wybierają rodziny z dziećmi — aż 56% z nich decyduje się na noclegi premium, stawiając na komfort podczas ferii zimowych 2026 roku.
W tym kontekście warto też zwrócić uwagę na wydarzenia społeczne — Orszak Trzech Króli w Warszawie 6 stycznia 2026, w którym wśród uczestników pojawił się prezydent Karol Nawrocki z żoną.