Błażej Stencel o ataku w Warszawie sprzed lat. Prowadzący „Koło Fortuny” TVP ujawnia, co wiadomo o sprawie sądowej

Błażej Stencel o ataku w Warszawie sprzed lat. Sprawa trafiła do sądu | TVP

Błażej Stencel, jeden z najbardziej rozpoznawalnych prowadzących TVP, po raz pierwszy publicznie wrócił do dramatycznych wydarzeń sprzed lat, informuje sport-tour.pl powołując się na gazeta.pl. Prezenter wyznał, że na ulicach Warszawy padł ofiarą ataku, a sprawa zakończyła się postępowaniem sądowym i ukaraniem sprawcy.

Stencel zdobył ogromną popularność jako gospodarz programu „Koło Fortuny”, który prowadzi wspólnie z Agnieszką Dziekan. Duet szybko zyskał sympatię widzów, a sam prezenter stał się jedną z twarzy rozrywki Telewizji Polskiej. Prywatnie Stencel jest związany z aktorem Kamilem Krupiczem.

W rozmowie z radiem VOX FM prezenter wrócił do sytuacji, która miała miejsce jeszcze przed jego telewizyjną karierą. Jak przyznał, razem z partnerem wracali nocą z klubu w Warszawie, gdy zostali zaatakowani przez nieznajomego mężczyznę.

Błażej Stencel o ataku w Warszawie sprzed lat. Prowadzący „Koło Fortuny” TVP ujawnia, co wiadomo o sprawie sądowej
Błażej Stencel o ataku w Warszawie sprzed lat. Sprawa trafiła do sądu | TVP

– To było na długo przed „Kołem Fortuny”. Wychodziliśmy z klubu, wracaliśmy po imprezie. W tamtym czasie alkohol był częścią naszego życia. Nagle mężczyzna siedzący w samochodzie zaczął na nas krzyczeć i wyzywać – wspominał Stencel.

Prezenter nie pozostał obojętny na agresywne zachowanie. Odpowiedział napastnikowi i wraz z partnerem ruszył w stronę taksówki, sądząc, że sytuacja została zażegnana.

– Szliśmy objęci, nawet nie trzymaliśmy się za ręce. Po chwili poczułem straszne pieczenie w oczach. Okazało się, że mężczyzna użył wobec nas gazu pieprzowego – relacjonował.

Stencel i Krupicz nie zamierzali zostawić sprawy bez reakcji i zgłosili atak na policję. Jak się później okazało, sprawa znalazła swój finał w sądzie.

– Wiem, że odbył się proces, chociaż osobiście w nim nie uczestniczyłem. Najważniejsze było dla mnie to, że sprawca został skazany i poniósł konsekwencje – podkreślił prowadzący.

Choć Stencel nie zna dokładnego wymiaru kary, nie ukrywa satysfakcji z decyzji wymiaru sprawiedliwości.

– Nie wiem, jaka dokładnie była kara, ale cieszę się, że ten człowiek stanął przed sądem i odpowiedział za swoje czyny – dodał.

Tematy związane z życiem prywatnym znanych osób coraz częściej łączą się z ich wizerunkiem publicznym, podobnie jak aktualne trendy, o których piszemy w materiale Moda na grudzień 2025–2026: co założyć na święta i zimowe spotkania.

Udostępnij