Sandra Kubicka ponownie zajrzała z obserwatorami za kulisy swojego życia — tym razem nie przez rozważania o relacjach, lecz przez świeży zakup prosto z salonu, informuje sport-tour.pl powołując się na jastrzabpost.pl. W trakcie rozwodu celebrytka pochwaliła się „prezentem dla siebie”: nowiutkim Range Roverem.
Nowy samochód jako znak „nowego rozdziału”
Sandra Kubicka od pewnego czasu często mówi o zmianach i o tym, jak przebudowuje swoje życie. Nic więc dziwnego, że nowy samochód wygląda jak kolejny, bardzo wyraźny symbol tego etapu. Na InstaStories pokazała odebranego właśnie Range Rovera i nie kryła, że ten moment sprawił jej autentyczną radość. Zdjęcie auta podpisała krótko: „Moja nowa bestia”.
Influencerka od razu ucięła spekulacje, podkreślając, że nie jest to żadna reklama ani współpraca z marką. Dodała, że to jej prywatna decyzja i zakup „od siebie dla siebie”. Przy okazji zdradziła, jaka konfiguracja najbardziej do niej przemawia, i zapytała odbiorców o opinię.
„Od siebie dla siebie” i ulubiona konfiguracja kolorów
W swoim stories Sandra napisała wprost: „Od siebie dla siebie. W rok konia wjeżdżam na ostro. Ta czerń z wiśnią według mnie to najpiękniejsza konfiguracja. Jak Wam się podoba?”. Dała jasno do zrozumienia, że czarny kolor z wiśniowym akcentem to dla niej najciekawszy wariant. Z tych słów przebija konkretny nastrój: wchodzi w nowy etap bez półśrodków i bez tłumaczenia się ze swoich wyborów.
Podczas odbioru auta w salonie czekała ją też miła niespodzianka. Pracownicy wręczyli jej kwiaty, z którymi chętnie pozowała, a dodatkowo przygotowali upominek dla jej synka Leosia. Dzięki temu zwykłe „odebranie samochodu” zamieniło się w małe święto, które potrafi poprawić humor w trudnym czasie.
Ile może kosztować taki Land Rover?

W tekście podkreślono, że samochody marki Land Rover z roczników 2025/2025 potrafią kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych. Mowa więc o bardzo drogiej, premiumowej inwestycji, która nie przechodzi bez echa. Jednocześnie Sandra nie zdradziła, jaki dokładnie model lub wersję wybrała, dlatego szczegółowe kwoty pozostają nieznane.
Dla wielu osób taki zakup w momentach życiowego napięcia jest formą odzyskiwania kontroli i stawiania granic. W tej historii Range Rover działa nie tylko jako środek transportu, ale też jako sygnał samodzielności i gotowości, by zamknąć stare drzwi bez długich wyjaśnień. Tym mocniej wybrzmiewa to w kontekście publicznie komentowanego rozstania.
Rozwód z Baronem i pierwsza rozprawa w Warszawie

Dwa dni przed odbiorem nowego auta Sandra Kubicka pojawiła się w warszawskim sądzie na pierwszej rozprawie rozwodowej z Aleksandrem Milwiw-Baronem. Posiedzenie odbyło się 25 lutego 2026 roku i trwało około 15 minut. Media obecne na miejscu opisywały atmosferę jako napiętą, a na korytarzu — według ich relacji — mieli dyżurować policjanci. Po zakończeniu Sandra i Baron szybko opuścili budynek.
Co ciekawe, Baron również publicznie zaznaczył swoje „zmiany”, choć w innym stylu. Dwa dni wcześniej pokazał odświeżoną fryzurę i podpisał zdjęcie słowami: „Zmiany w głowie, zmiany na głowie. Nowy etap w życiu to dobry powód na nową fryzurę”. Wiele wskazuje na to, że każde z nich próbuje domknąć ten rozdział na własnych zasadach i ruszyć dalej.
Jej słowa o miłości po rozprawie
Krótko po wyjściu z sądu Kubicka wróciła do tematu emocji i potrzeby bycia kochaną. W swoich przemyśleniach mówiła, że kobiety czasem czują się „wykorzystywane”, a zewnętrzne oznaki sukcesu nie rozwiązują najważniejszego problemu — braku ciepła i akceptacji. Ujęła to mocno i bez upiększeń, zestawiając drogie samochody oraz designerskie dodatki z tym, czego tak naprawdę szuka się w relacjach.
Według niej ludzie nierzadko gonią za miłością naiwnie i nie tam, gdzie trzeba, bo pragną być kochani za to, kim są. Na tym tle nowy Range Rover przestaje wyglądać jak zwykłe chwalenie się luksusem, a bardziej jak próba podniesienia się w momencie, gdy w środku jest sporo niepewności. Być może właśnie dlatego ta historia tak mocno trafia do odbiorców — miesza głośne zakupy, rodzinne zmiany i bardzo ludzką potrzebę bliskości.
Zajrzyj też do naszego tekstu o filmie „Ministranci” online i sprawdź, gdzie go obejrzeć oraz skąd tyle szumu wokół produkcji Domalewskiego.