Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów

Program po przerwie znów stał się realnym startem do muzycznej kariery

Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów

Powrót Must Be The Music na antenę Polsat po dziewięciu latach przerwy okazał się czymś więcej niż reaktywacją znanego formatu, informuje sport-tour.pl powołując się na pomponik.pl. Program ponownie spełnił swoją najważniejszą rolę — otworzył drzwi nowym artystom i realnie popchnął ich kariery do przodu. Już po pierwszym roku emisji było jasne, że dla wielu uczestników 2025 stał się momentem przełomowym.

Program wrócił i znów zaczął odkrywać nowych artystów

Ten sezon potwierdził, że „Must Be The Music” nadal potrafi wyłapywać wykonawców z własnym stylem i pomysłem na siebie. To nie są artyści jednego występu, którzy znikają po finale. Wielu z nich konsekwentnie pracuje dalej, nagrywa kolejne utwory i buduje swoją pozycję poza telewizją.

Dla części uczestników program stał się realnym wejściem do branży muzycznej — z koncertami, festiwalami i kontaktami, które wcześniej były poza zasięgiem. Właśnie ta ciągłość odróżnia ten powrót od zwykłego telewizyjnego comebacku.

Alien x Majtis: zwycięstwo, które szybko przerodziło się w karierę

Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów
Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów

Najmocniejszym symbolem tego sezonu został duet Alien x Majtis, zwycięzcy 12. edycji. Po wygranej wiosną 2025 roku ich kariera nabrała tempa niemal natychmiast. Artyści wydali debiutancki album, pojawili się na Polsat Hit 2025, zagrali koncert dla Willa Smitha i włączyli się w akcje charytatywne.

Ich muzyka, łącząca rap, elektronikę i emocjonalne teksty, szybko trafiła do młodej publiczności. Utwór „VIP” był jednym z najbardziej zapamiętanych momentów sezonu. Naturalnym krokiem był także występ na sylwestrowym festiwalu „Siła Hitów” w Toruniu, gdzie duet postawił na bezpośredni kontakt z publicznością, bez nadmiernej oprawy.

Kuba&Kuba i rok, który zmienił bieg wydarzeń

Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów
Must Be The Music wrócił na Polsat i znów wypromował nowych artystów

W gronie finalistów wyraźnie zaznaczył się również zespół Kuba&Kuba. Ich autorskie piosenki, oparte na emocjach i energetycznym brzmieniu, szybko zdobyły sympatię widzów. Drugie miejsce w programie okazało się początkiem bardzo intensywnego roku.

W 2025 roku zespół wygrał konkursy Radio Zet i Polsat Summer Hit, wystąpił na Polsat Hit Festival, na wydarzeniu Great Caroling w Rzeszowie oraz znalazł się w gronie artystów sylwestrowego Power of Hits. Muzycy podkreślają, że był to moment, który zmienił ich perspektywę, ale nie odebrał im autentyczności.

Uczestnicy, którzy konsekwentnie idą dalej

Siłę tego sezonu widać także po losach innych wykonawców. Bonaventura zwrócił uwagę dojrzałym podejściem do muzyki i sceniczną pewnością, co przełożyło się na zainteresowanie jego twórczością po zakończeniu programu. Helena Czuraba zapamiętano dzięki autorskim kompozycjom i wrażliwości, a udział w show stał się ważnym krokiem w stronę zawodowej kariery.

Swoją pozycję umacnia także Dawid Dubajka, którego emocjonalne interpretacje i osobista historia znalazły szeroki odzew wśród widzów. Równolegle własną drogę buduje Weronika Ryba, stawiając na konsekwencję i szczerość zamiast szybkiego rozgłosu.

Dlaczego ten sezon naprawdę ma znaczenie

Historie uczestników pokazują, że „Must Be The Music” w 2025 roku przestał być jedynie telewizyjnym konkursem. Program ponownie stał się narzędziem realnego, długofalowego rozwoju, a nie jednorazową szansą na ekranie. Właśnie dlatego ten powrót zapisał się jako jedno z istotniejszych wydarzeń ostatniego roku na polskiej scenie muzycznej.

W tym samym czasie uwagę mediów przyciągnęła także historia Lily Phillips która w rozmowie z Us Weekly opowiedziała o ponownym chrzcie.

Udostępnij