Święta 2025 bez radości. Katarzyna Dowbor opowiada o stracie ukochanych zwierząt

Dziennikarka szczerze o stracie ukochanych zwierząt i świętach, które są inne niż zwykle

Katarzyna Dowbor o trudnych świętach 2025. Strata psa i kota

Rok 2025 okazał się dla Katarzyny Dowbor jednym z najtrudniejszych w życiu, informuje sport-tour.pl powołując się na pomponik.pl. Dziennikarka zmierzyła się z osobistą stratą, o której długo wiedziało niewiele osób, a zbliżające się święta tylko wzmacniają te emocje.

Święta, które w tym roku są inne

Katarzyna Dowbor jest znana widzom jako prowadząca „Pytanie na śniadanie”, ale poza kamerami jej codzienność od lat kręci się wokół zwierząt. W jej domu zawsze było ich wiele, a każde z nich miało swoje miejsce i historię. To one przez lata budowały atmosferę spokoju i poczucia bliskości.

Tegoroczny czas świąteczny wygląda jednak inaczej. Dziennikarka przyznaje, że trudno jej odnaleźć dawną radość, ponieważ 2025 rok przyniósł bolesne pożegnania. Strata ukochanych zwierząt wciąż jest dla niej świeżym doświadczeniem.

Zwierzęta jako ważna część życia

W rozmowie z Plejadą Katarzyna Dowbor otwarcie mówiła o relacji, jaką ma ze swoimi pupilami. Podkreślała, że świadomość krótszego życia zwierząt zawsze była dla niej trudna do zaakceptowania. Ta myśl wraca szczególnie teraz, gdy musi zmierzyć się z realną stratą.

Wsparciem pozostają dla niej słowa przyjaciół i weterynarzy, którzy przypominają, że jej zwierzęta miały dobre, spokojne życie. Dziennikarka zaznacza, że robiła wszystko, by czuły się bezpieczne i kochane. Choć daje jej to pewne ukojenie, nie sprawia, że ból znika.

Pożegnanie z Lulu i Jägerkiem

Święta 2025 bez radości. Katarzyna Dowbor opowiada o stracie ukochanych zwierząt
Katarzyna Dowbor o trudnych świętach 2025. Strata psa i kota

W 2025 roku Katarzyna Dowbor straciła psa i kota, z którymi była związana przez wiele lat. Pies Lulu trafił do jej domu dzięki córce, która adoptowała go ze schroniska po ośmiu latach pobytu. Lulu nie była łatwym zwierzęciem — nie szukała kontaktu z ludźmi i sprawiała wrażenie zamkniętej w sobie.

Z czasem, w nowym domu i z dostępem do ogrodu, zaczęła się zmieniać. Stała się spokojniejsza i bardziej otwarta, a z właścicielami nawiązała prawdziwą więź. Dożyła 15 lat, co dla Katarzyny było dowodem na to, że nawet trudne zwierzęta mogą odnaleźć swoje miejsce.

Równie bolesna była śmierć kota Jägerka, który towarzyszył jej przez 18 lat. Dla rasy maine coon to bardzo długi wiek, na co zwracali uwagę weterynarze. Dziennikarka przyznaje jednak, że dla niej żadne liczby nie mają znaczenia — chciałaby, by te wspólne lata trwały znacznie dłużej.

Tradycja wigilijna, z której nie rezygnuje

Mimo trudnych doświadczeń Katarzyna Dowbor nie porzuca jednej ze swoich wigilijnych tradycji. Każdego roku dzieli się opłatkiem ze swoimi zwierzętami. Korzysta przy tym ze specjalnego, zielonego opłatka przeznaczonego dla pupili.

Dziennikarka podkreśla, że zwierzęta również zasługują na uwagę i ciepło w czasie świąt. Zachęca, by pamiętać o nich w tym szczególnym okresie, bo to właśnie drobne gesty najlepiej pokazują, jak ważne są relacje między ludźmi a ich czworonożnymi towarzyszami.

W świątecznym nastroju wigilijny koncert TVN przyniósł także występ Pauliny Krupińskiej z mężem.

Udostępnij